niedziela, 5 maja 2019

Wypuszczone

Wypuściliśmy wreszcie wczoraj nasze "stado podstawowe" na trawę:







Budząc galopadą naszą emerytowaną kotkę, która pod pretekstem "łowienia myszy" zażywała właśnie drzemki w trawie:


Trawa zresztą latoś marna - rzadka, krótka i już się kłosi. Konie na razie pełne radości, ale długo ta radość nie potrwa. Dobrze, że mamy źródło siana - trawy na długo nie wystarczy..:



Bronisław, wzorem swojej starszej siostry, zadebiutował jako siła robocza przy koniecznej rekonfiguracji ogrodzenia:


Tradycyjnie, przed wypuszczeniem klaczy na trawę, zakopałem w przejściu skorupki po jajkach z wielkanocnej święconki:


Zgodnie z ludowym przesądem, powinno to gwarantować płodność.

Inna rzecz, że żadnych przychówków w tym roku (a w konsekwencji również i w przyszłym) - nie planujemy.

Co najwyżej "grozi" nam ciąża urojona - jak u Omiid, która chodzi teraz w osobnym stadzie "Trzech Helenek", właśnie przestawionym do brzeziny przy Wielkim Padoku - i która ma taką rujkę, że koleżanka Finlandia cały wczorajszy dzień próbowała ssać jej strzyki:


Choć ja tam żadnego mleka nie widzę..:


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...