niedziela, 22 kwietnia 2018

Prace i dnie

Czas nam płynie tak szybko, tak szybko, że normalnie - nie ma kiedy taczki załadować... Jak by nie to, że cały czas coś się zmienia i, w sumie, nie możemy się nie zgodzić z naszym wczorajszym Miłym Gościem, że zmienia się, ogólnie rzecz biorąc, na lepsze - Weronika zaczęła już chodzić (przed ukończeniem jedenastego miesiąca życia...), młode konie pięknie nam się rozwijają (zobaczycie Państwo poniżej, na zdjęciach...), nowi jeźdźcy rekrutują (ewentualnie zainteresowanych jazdami zapraszamy: 501 049 488...), drzewa zielenią, nawozy na Pierwszym Padoku i Wielkim Padoku są już rozrzucone, Padok Juliana (na którym, tymczasowo, urzęduje Klub Brydżowy) stopniowo się czyści, ogródek jest przez Najlepszą z Żon doprowadzany do kultury, planujemy kolejne padoki, a w dodatku - od czasu do czasu odwiedzają nas Mili Goście - sami byśmy nie wiedzieli, czy to dzień, czy noc...


 Nowi jeźdźcy

Młode konie


 



Stara przyjaźń

 Matka pod siodłem

 Starszy syn przy płocie

 Znowu matka dwóch synów pod siodłem

Szefowa na luzie


I jeszcze jeden, ostatni raz - matka dwóch dorastających synów pod siodłem


Szefowa na bardzo dużym luzie - normalnie, talent pedagogiczny nam się objawił! Bo żeby taki koń - miał tyle dobrego serca..?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...