sobota, 3 marca 2018

Jest nadzieja!

Na ocieplenie: wiatr zmienił kierunek


Teraz wieje - zresztą, bardzo słabo - z południowego zachodu.

Co nie znaczy, że już jest cieplej, o nie..!

Tym niemniej, profilaktycznie wysprzątałem dobrze przed wiatą (w miniony poniedziałek nie udało mi się wytaszczyć belki siana z części magazynowej na właściwe miejsce, pod ścianą - była zbyt nadgryziona, by dało się ją toczyć, a za ciężka, żebym przeciągnął - została pod słupem wspierającym dach wiaty od strony pozbawionej ściany, czyli tam, gdzie wypadła i kobyszcza szybko ją rozwlekły...):


Na wypadek odwilży. Chodzi o to, żeby się nie robiło błoto większe, niż koniecznie trzeba...

Skądinąd: jak na możliwości czterokopytnych i znaną mi zewsząd praktykę stajenną, to my tego błota za dużo nie mamy. Właśnie dlatego, że sprzątam maniacko nie tylko pod wiatą, ale i - wszędzie wokół, cały Padok Zimowy. Dzięki temu nie odkładają się ani bobki, ani wywleczone spod wiaty siano czy słoma.

Tak samo trzeba będzie posprzątać i wokół stajni - już za dużo materii organicznej się tam dookoła odłożyło i przymarzło...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...