niedziela, 25 lutego 2018

A jednak...!

A jednak zima trzyma i ani myśli się "przesilać". Ochłodzenie, którym straszono nas w prognozach od tygodnia wreszcie naprawdę nadeszło. Skutkiem czego mamy III stopień zamrożenia: nie udało mi się dziś rano odkuć wszystkich końskich bobków od podłoża (zejdą dopiero z odwilżą: już mnie plecy bolą, jak pomyślę, ile to będzie taczek...). No i zamarzł na amen kran w stajni: jest tam - jako że finiszowaliśmy w grudniu, na szybko i po prostu nie starczyło czasu na wszystkie konieczne prace - nie zabezpieczona przed mrozem studzienka rewizyjna. 

Do tej pory wpuszczony do niej kabel grzewczy jakoś dawał radę, ale wczoraj przestał. I to w dzień! Rano jeszcze nalałem wody normalnie, z kranu w "boksie gospodarczym" - a wieczorem już musiałem przynosić wodę spod wiaty.

Odwilż zapowiadają za tydzień. Mam nadzieję, że tym razem meteorolodzy przewidzieli trafnie i nie będzie opóźnień (nie obraziłbym się też na małe przyspieszenie...).

Futrzaki dają radę:











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...