poniedziałek, 8 stycznia 2018

Powrót Mamutów czyli klub brydżowy i załoga magla

Radosne mieliśmy w tym roku święto Trzech Króli! Nieco ponad rok temu wywiozłem do Kurozwęk parę Mamutów - obrośniętych, o bliżej niezdefiniowanej maści. Kiedy pani Weronika przyprowadziła Mahvash (imienia Mahtab, pod którym żeńskie Mamuciątko było znane w chwili wywożenia, nie zaakceptował nam VNIIK) aż odetchnąłem z ulgą. A Rozkruszek nie jest nic gorszy!



w efekcie powrotu (byłych) Mamutów, nasze dwa stada zyskały nowe nazwy. Panowie, skoro jest ich czterech, z miejsca utworzyli kulturalny i cywilizowany Klub Brydżowy (tylko biedny Tiger najwyraźniej nie miał szczęścia w kopycie, bo mu wczorajszą kolację Ataman w całości wszamał przez ściankę boksu...):






Natomiast pod wiatą rezyduje wyłącznie żeńska (w tej chwili) Załoga Magla:





To jeszcze potrwa zanim Mahvash zostanie zaakceptowana. Ech, te kobyły...

Z marszu odrobaczyliśmy całość:


Jak na razie - nic w gówienkach nie znalazłem, znaczy - dobrze z nimi było!

A wczoraj WSZYSCY wsiedliśmy:








1 komentarz:

  1. no proszę, proszę ☺ mała amazonka ☺ widać, że jest w swoim żywiole ☺

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...