poniedziałek, 23 maja 2016

wtorek, 3 maja 2016

Ach, co to był za ślub..!

Ale już się skończył i pora wracać do rzeczywistości. Jest to co prawda nowa i dużo lepsza rzeczywistość - ale jednak rzeczywistość. Na razie czujemy się o tak:


no, w najlepszym razie tak:


Zdjęć ze ślubu jeszcze nie mamy, ale za to co jakiś czas fotografuję kompozycje kwiatowe, które teraz ozdabiają naszą chatkę:



a okazjonalnie także Włocha:


(w tle Krzysztof któremu, podobnie zresztą jak wszystkim Miłym Gościom, z serca za wszystko dziękujemy..!)

oraz inne ozdoby, które ozdobiły nam nowe życie:


Mamy już imię dla córeczki Melesugun - ale zdradzimy je przy lepszej okazji. Na przykład, gdy założymy jej kantarek. Na razie nie ma pogody do robienia dobrych zdjęć na zewnątrz - burzylla przechodzi za burzyllą (właśnie zaczęło padać...):


Jutro do pracy...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...