czwartek, 31 marca 2016

Burzylla i wspomnień garść

W poświąteczny wtorek przeszła nad Boską Wolą pierwsza wiosenna burzylla:



pozostawiając krople ciepłej wilgoci na naszych roślinkach:






Ciepły deszcz padał i dzisiaj - co dobrze rokuje naszej trawie! Roślinki wyżej ukazane, swoją drogą, sadziliśmy 12 marca:


Kilka dni później przysypał je śnieg...



Śniegu było zresztą trochę i wcześniej - chociażby 1 marca:


Tymczasem, z radością odliczamy z Marią Magdaleną dni do ślubu. Zostało ich niewiele. Biorąc pod uwagę aktualny stan twórczego chaosu w naszych przygotowaniach ślub, a zwłaszcza wesele, będzie radosną improwizacją. Improwizacje na ogół się nam, jak do tej pory, udają - czego dowodem jest chociażby ten amur, wspólnie upieczony w czasie wizyty mojej Przyszłej Żony w Boskiej Woli:


Mamy nadzieję, że Wielki Dzień uda się równie dobrze!

poniedziałek, 7 marca 2016

Dzieje się

Wiele, a nawet bardzo wiele. Na przykład nasi milusińscy mieli wczoraj sesję fotograficzną:


z której kolejne zdjęcia będą się ukazywały sukcesywnie tutaj.

Przede wszystkim jednak, wiele się dzieje w przyrodzie: przydałoby się zrobić fotoreportaż z ogródka, tylko kiedy..???

Poza tym, dodatkowa siła robocza potrzebna bardziej niż kiedykolwiek. Nasz sąsiad i przyjaciel M. w szpitalu, szybko nie wyjdzie, jego żona w zaawansowanej ciąży (szóstej...), wkrótce będzie musiała się do szpitala położyć i też na dłużej, a nam został miesiąc do rozpoczęcia sezonu wyźrebień. Wszystko to prace raczej lekkie, toż nikt nie oczekuje ani łupania kamieni, ani nawet rąbania drewna, to się da ogarnąć w łykendy - ot: zwierzęta nakarmić, doglądnąć gdy nikogo nie ma i pilnować, żeby dzieci M. zachowywały podstawy bhp w brykaniu. Skądinąd jednak - nie mam nadziei, że się ktokolwiek chętny do pomocy znajdzie. Co innego, gdybym kandydata na prezesa szukał..! Leniwi Państwo jesteście, zepsuci dobrobytem do szpiku kości i rację miał mój ś.p. Dziadek gdy mówił, że za dawno wojny nie było - ot co...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...