wtorek, 3 maja 2016

Ach, co to był za ślub..!

Ale już się skończył i pora wracać do rzeczywistości. Jest to co prawda nowa i dużo lepsza rzeczywistość - ale jednak rzeczywistość. Na razie czujemy się o tak:


no, w najlepszym razie tak:


Zdjęć ze ślubu jeszcze nie mamy, ale za to co jakiś czas fotografuję kompozycje kwiatowe, które teraz ozdabiają naszą chatkę:



a okazjonalnie także Włocha:


(w tle Krzysztof któremu, podobnie zresztą jak wszystkim Miłym Gościom, z serca za wszystko dziękujemy..!)

oraz inne ozdoby, które ozdobiły nam nowe życie:


Mamy już imię dla córeczki Melesugun - ale zdradzimy je przy lepszej okazji. Na przykład, gdy założymy jej kantarek. Na razie nie ma pogody do robienia dobrych zdjęć na zewnątrz - burzylla przechodzi za burzyllą (właśnie zaczęło padać...):


Jutro do pracy...

8 komentarzy:

  1. Stępem, kłusem lub galopem ruszajcie szczęśliwie w nowe, wspólne życie!
    Wszystkiego dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mario Magdaleno i Jacku, życzę Wam życia zawsze z Bogiem.
    Oby w szczęściu, zgodzie i radości, a jeśli w nieszczęściu, niezgodzie i smutku - także z Bogiem.

    Bardzo, bardzo Wam kibicuję.
    J.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkiego Dobrego Na Nowej Drodze Życia !

    OdpowiedzUsuń
  4. Oby Wam się darzyło..... :-)))

    OdpowiedzUsuń
  5. No to Jacek, wszystkiego naj na nowej drodze życia
    Siła

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyjmijcie też i nasze gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  7. Trochę wypadłam z obiegu, a tu taka wiadomość! Naj, naj, najlepszego! I żeby zawsze wystarczyło miłości i chleba.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...