niedziela, 10 kwietnia 2016

Depresja gangstera, czyli morderczy plusz oraz ogród budzi się do życia (specjalnie dla pani Alicji!).

Drodzy moi parafianie! Pełnym mając brzuch po kawie z ciastkiem i obfitym śniadaniu w postaci świeżego szczypiorku z ogródka i jajek (miały być na miękko, ale wyszły na twardo - trudno, uczę się...), wiele Wam nie napiszę, ale zdjęcia mówią same za siebie.

Nasza prywatna jednoosobowa komórka represji i terroru, zawodowy morderca, którego ofiary trzeba by liczyć w tysiącach - od czasu, gdy została Jedynym Kotem, coraz to częściej garnie się do chatki, podstawia grzbiet pod głaski, przytula się i mruczy. Jednym słowem - morderczy plusz, albo depresja gangstera:


Poza tym, zebrane z ostatnich kilku dni zdjęcia pokazujące, jak nasz ogródek budzi się do życia - specjalnie dla pani Alicji, żeby Marii Magdalenie łatwiej było opowiadać:





To powyżej to akurat te same cebulkowe, tylko sfotografowane najpierw w czwartek, a potem dzisiaj rano - rosną jak na drożdżach i wkrótce będą kwitnąć!













1 komentarz:

  1. Co do zdjęcia nr 3 - też mam tak po chrześcijańsku ukamienowane rabatki... ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...