poniedziałek, 7 marca 2016

Dzieje się

Wiele, a nawet bardzo wiele. Na przykład nasi milusińscy mieli wczoraj sesję fotograficzną:


z której kolejne zdjęcia będą się ukazywały sukcesywnie tutaj.

Przede wszystkim jednak, wiele się dzieje w przyrodzie: przydałoby się zrobić fotoreportaż z ogródka, tylko kiedy..???

Poza tym, dodatkowa siła robocza potrzebna bardziej niż kiedykolwiek. Nasz sąsiad i przyjaciel M. w szpitalu, szybko nie wyjdzie, jego żona w zaawansowanej ciąży (szóstej...), wkrótce będzie musiała się do szpitala położyć i też na dłużej, a nam został miesiąc do rozpoczęcia sezonu wyźrebień. Wszystko to prace raczej lekkie, toż nikt nie oczekuje ani łupania kamieni, ani nawet rąbania drewna, to się da ogarnąć w łykendy - ot: zwierzęta nakarmić, doglądnąć gdy nikogo nie ma i pilnować, żeby dzieci M. zachowywały podstawy bhp w brykaniu. Skądinąd jednak - nie mam nadziei, że się ktokolwiek chętny do pomocy znajdzie. Co innego, gdybym kandydata na prezesa szukał..! Leniwi Państwo jesteście, zepsuci dobrobytem do szpiku kości i rację miał mój ś.p. Dziadek gdy mówił, że za dawno wojny nie było - ot co...

15 komentarzy:

  1. Gdybym szkoły nie miała, to bym pojechała pomóc za wikt i opierunek i ewentualnie mały gratisik, żeby na podróż w tę i nazad starczyło... ale cóż, szkoła mnie trzyma i to mocno...

    OdpowiedzUsuń
  2. Od wojny, moru i wszelakiego zła uchowaj nas, Panie! Jeszcze tego tylko brakowało...

    A ten cały dobrobyt to u 90 % społeczeństwa - na kredyt.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiesz, bo jednak czasy, w ktorych pracowalo sie za darmo to tak troche dawno juz minely.

    Nawet z punktu widzenia mlodych ludzi/studentow: dlaczego ktos mialby zasuwac na polskiej wsi za darmo (i bez perspektyw), kiedy moze chociazby pracowac jako au-pair za granica (rodzina oferuje tez wikt i opierunek), dostawac za to pieniadze i jeszcze podszkolic sie w jezyku?

    A dorosli? Niektorzy pracuja za darmo robiac rozne staze (Polska, taki kraj gdzie za staz sie dosc czesto nie placi :-/ ) - no ale jaki staz i jakie perspektywy mozna miec po pracy, ktora Ty i M. oferujecie?

    Nie dziwne, ze sie nikt nie zglasza. Tym bardziej ze lokalizacja to nie jest duze miasto, gdzie ewentualnie jakis student za prace mialby locum i jedzenie, a wieczorowo studiowal...

    OdpowiedzUsuń
  4. To w ogole ciekawa retoryka jest. Jak sie jakiemus "byznesmenowi" cos nie oplaca, to jest oh oh jak najbardziej normalne i na miejscu. Bo on konkurencyjny musi byc.

    Szkoda, ze w druga strone nie dziala i jak pracownik robi kalkulacje co mu sie oplaca a co nie - to wtedy slyszy, ze leniwy, w d* sie poprzewracalo i tym podobne brednie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Panie Jacku, z całym szacunkiem, ale nie wie Pan o czym pisze. Pilnowanie pięciorga dzieci, zwłaszcza nie swoich, to wyczerpujące zajęcie, za które należy się adekwatne wynagrodzenie. Proszę nie umniejszać, bagatelizować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pilnowanie dzieci to jedno. Odpowiedzialność ogromna i trzeba mieć oczy dokoła głowy. Przy jednym a co dopiero przy piątce. A jeszcze podskoczyć do pana koni? Niewykonalne. Nawet przy najlepszych warunkach. Nie wie pan o co prosi.
      Pozatym to co pan proponuje to jest szara strefa. Nielegalne, sprzeczne z prawem. I z prawem pracy także.

      Usuń
    2. Skąd takie założenie..? Jako rolnik mam prawo zatrudniać i jestem w stanie zaoferować ubezpieczenie w KRUS. Ale to i tak bez znaczenia. Bo chętnych do pracy po prostu nie ma i nawet szukać nie ma po co...

      Usuń
    3. Bo ludzie wiedza przeciez lepiej w jakiej formie pan ta prace oferuje I rzeczywiscie im sie w d*ach poprzeracalo, jesli uwazaja, ze na blogu bedzie pan pelne ogloszenie o prace publikowal I wszystko tak doslownie biora... ech zycie.
      Mam nadzieje, ze jednak ktos sie znajdzie. Dorota

      Usuń
  6. http://www.zus.pl/default.asp?p=3&id=3640

    To jest rozwiązanie problemu. Umowa ktywacyjna niani. Legalne, uczciwe.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ahhh... Gdybym tylko miała możliwość z chęcią bym pomogła ;) w mojej "wsi" znana jestem z wolontariatu stajennego - wyrzucanie obornika z boksów, sprowadzanie koni z wybiegu, karmienie, czyszczenie... To robota mi nieobca mimo iż mam niecałe 18 lat ;)
    Mam nadzieję, że ktoś znajdzie się do pomocy. Może warto napisać na różnych stronach/grupach na Facebooku?

    Życzę miłego wieczoru i pociechy ze źrebaków :)
    Przy okazji zapraszam na mojego bloga http://konie-w-pigulce.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. "Nasz sąsiad i przyjaciel M. w szpitalu, szybko nie wyjdzie, jego żona w zaawansowanej ciąży (szóstej...)"
    Dostaną więc 2,5 lub 3tys. co miesiąc, do tego jeszcze 1tys.zł miesięcznie przez rok kosinakowego, więc pewnie wystarczy do zatrudnienia pomocy za normalne wynagrodzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co to jest "normalne wynagrodzenie"? 3 - 4 tysiące netto? Absurd!

      Usuń
  9. Gdyby trzeba było drwa rąbać czy kamienie łupać, to ja bym chętnie was odwiedziła. Zawsze, zwłaszcza po oglądzie filmu 'Rocky', skłaniałam się do przekonania, że zdrowej tężyzny nabywa się w takich okolicznościach, a nie pocąc się na bieżni pod jarzeniówką na siłowni. Takoż i od prezesury się nie nabiera.
    No ale bhp dziatwy pilnować? Yyy. Potem to już tylko kaftan... ;)
    Pozdrawiam i życzę powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze wykonany blog, artykuły treściwe i z poważnym przekazem. Mogę śmiało go polecić znajomym, którzy z pewnością polubią go tak samo jak ja. Przy okazji chciałbym zachęcić do odwiedzenia strony wypas owiec Józefów, która porusza podobną tematykę.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...