piątek, 8 stycznia 2016

Zaległości

Rozmawiając przed chwilą z Marią Magdaleną przez telefon sam doszedłem do wniosku, że mam tu dla Państwa nieaktualne zdjęcia - co prawda raptem sprzed paru dni, ale - z innej pory roku! Bo najpierw, około Sylwestra, zrobiło się bardzo zimno, a dopiero na Trzech Króli spadł śnieg. Więc zdjęcia robione w okolicy Świąt i Nowego Roku kompletnie już są nieadekwatne.

Co zrobić, skoro najpierw nie było czasu (Święta spędziliśmy bardzo aktywnie - nie tylko podróżując prawie nieustannie, ale też wsiadając na koń), a potem, od Nowego Roku, rozłożył nas patogen. I to tak nas rozłożył, że dopiero powoli przychodzimy do siebie. No a teraz co prawda pięknie, śnieżnie, ale też pochmurno i ponuro, światła do robienia zdjęć nie ma...











Mimo mrozu, z wylewki wciąż wytrącały się jakieś sole - widoczne na tuż przed świętami położonej izolacji:



Generalnie, już przed Świętami harmonia i pokój zapanowały wśród mieszkańców chatki:


Tylko Łapa, którą mieliśmy na przechowanie na Sylwestra, źle reagowała na mróz i pozostawiona choć na chwilę na zewnątrz, usiłowała się schować... w odrobinę dziwnych miejscach..!



Konie:







I gospodarz w gościnnym Podkampinosie na Tigerze, wierzchowcu Marii Magdaleny. Usiłuję sobie przypomnieć, kiedy to ostatni raz siedziałem na nie swoim koniu...


To chyba było na Dżygicie, nieżyjącym już synku mojej Dalii wlkp., dobre paręnaście lat temu!


Na koniec: Włoch w akcji


A w tej chwili jest kompletnie biało. Wręcz - świata za szybą nie widać! Tak sypie..! Kończę: sąsiadowi wydmuchało uszczelkę spod głowicy w traktorze, będziemy zaraz jechać po części...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...