sobota, 23 stycznia 2016

Casting na panią Basię

Podobno nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki (zwolennik logicznego puryzmu pewnie by powiedział, że i raz nie sposób, skoro woda wciąż płynie...), ale cóż - kto zabroni próbować..?

Pani Basia potrzebna od zaraz!

U sąsiadów, pp. M., będzie wkrótce szóste dziecko. Pani M. za kilka tygodni zostanie zresztą położona do szpitala. U mnie - z końmi i wiatą jakoś daję sobie radę, ale w chatce jest niemożebnie wręcz zimno, gdy wracam wieczorem z pracy w stolycy (dobrze, że na jutro już zapowiadają odwilż...), no i co tu kryć: brudem zarasta. Nie to, że nie umiem sprzątać. Umiem. Tylko trudno mi to robić nim się chatka rozgrzeje, a jak się już rozgrzeje, to powieki same się zamykają...

Jak rozmawiałem przed chwilą i z M. i z Marią Magdaleną - pieniędzy dać nie możemy. W każdym razie nie tyle, żeby to miało znaczenie, bo jakieś kieszonkowe oczywiście będzie. Ale dach nad głową, wyżywienie i dużo, dużo rodzinnego ciepła czeka na osobę (najchętniej panią...) która by się na takie frukta w zamian za ogarnięcie szóstki dzieci i jednej niedużej chatki (z doskoku, to naprawdę nie jest nawet i pół etatu...) połaszczyć zechciała... Może jakaś pani jest w trudnej sytuacji życiowej a chciałaby zacząć od początku..? Przynajmniej do lata, póki zimno i ciemno..?

Nie pisałem kawał czasu, ale to wynikło ze splotu okoliczności: padł na prawie dwa tygodnie internet, zdrowie po drodze szwankowało, no i, jak zwykle, czasu nie było...


10 komentarzy:

  1. Dzień dobry :)
    Panie Jacku, wprawdzie to nie kobieta, ale...
    Zdjęcie użytkownika Iwonka Musiał.
    Iwonka Musiał z: Marek Mateusz Łopuszyński.
    20 stycznia o 21:55 ·
    UDOSTEPNIAJCIE!!!!
    Prośba, nie dawajcie żadnych polubień tylko UDOSTĘPNIAJCIE!!!

    W niedzielę moj znajomy Tomek Kostyła zamieścił na swoim profilu pewien wpis. ...
    Zobacz więcej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Spotkałem dzisiaj pewnego człowieka w centrum mego miasta. Nazywa się Marek Mateusz Łopuszyński i pochodzi z Legnicy. Jest bez domu i bez pracy od ponad trzech lat. Nie pije, nie pali, estetycznie wygląda jak turysta- wędrowiec. W plecaku cały dobytek. Przemierza różne miasta, bo chce gdzieś w końcu żyć normalnie. Jest patriotą, pisze wiersze. Jest w nich smutek i nadzieja. Zwrócił moją uwagę jakiś wewnętrznym głosem, który sprawił, ze nawiązaliśmy konwersację. Pozwolił się sfotografować. Rozmawiałem z nim chwilę, dałem kilka złotych, choć o to nie prosił. Ja również znam smak przegranego życia i mnie też ktoś kiedyś bardzo pomógł. On jednak przegrał więcej. Nie wyczułem w nim fałszu, ani obłudy- tak charakterystycznej dla wielu naciągaczy i kombinatorów. Niczego też mu nie mogłem obiecać, poza tym, że napiszę o tym spotkaniu. On ma swój profil na facebooku, czasami tam zagląda:
      https://www.facebook.com/maras.stefan

      Jeden drugiego brzemiona noście i tak wypełniajcie prawo Chrystusowe (Ga 6,2)"

      UDOSTĘPNIJ, może wśród Twoich znajomych będzie osoba, która bedzie miała parę metrów, które pozwolą Marek Mateusz Łopuszyński odbić się od dna.
      To może być każde miasto w Polsce.
      Człowiek potrzebuje ciepłego lokum, by móc pracować. Może to być garaż, piwnica... ciepły kawałek podłogi ze ścianami i sufitem !

      Marek nie chce żadnej łaski, chce zwykłej pomocy bliźniego by móc zacząć pracować.
      Bez pewnego dachu nad głową nie ma szans znalezienia pracy.
      On nie chce wchodzić buciorami do czyjegoś życia!

      Usuń
    2. Witam, wszędzie widzę twój opis o Panu Marku na fb i ogłoszeniach.Było by łatwiej ludziom jak by mogli poznać jego chistorie dlaczego tak mu się ułożyło ? Ile ma lat czym się zajmował w przeszłości, jakie ma kwalifikacje czy ma prawo jazdy i czy zna język angielski. Bo może znalazł by się ktoś a tu nie ma informacji o tym człowieku tylko tyle że od 3 lat jest bezdomny i szuka domu.

      Usuń
  2. Dziwna to opcja. W zasadzie wolontariat bez przyszłości. Gromadka dzieci i stado koni w odległościach. Czy do ogarnięcia? Wątpię. Dziwna propozycja.

    OdpowiedzUsuń
  3. I pewnie na czego. Bez ubezpieczenia itp. Ech...

    OdpowiedzUsuń
  4. LU, mam taką propozycję: pomyśl, nim napiszesz.
    I jeszcze drugą - przejdź się (może wolontariat bez przyszłości?) do domu opieki lub schroniska dla bezdomnych.
    J.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedy następny wpis? ;) Platyna

    OdpowiedzUsuń
  6. To trudny temat. Ale życzę Ci, żeby się jakaś pomocna dusza znalazła.
    Tylko nie ogarniam skąd szóstka dzieci? Tak nagle?
    Fakt, dawno nie zaglądałam do Ciebie, bo sama mam mnóstwo zajęć.
    Powodzenia tak czy inaczej życzę! I fajnie, że masz pracę w Warszawie, to sytuację ogarniasz już lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szóstka u sąsiadów, pp. M, którzy zapewnialiby zakwaterowanie i wyżywienie. Ja się mogę dołożyć finansowo, a obowiązków u mnie trochę mniej (na razie...).

      Usuń
  7. Oferta ciekawa, bo to na mieszkanie idzie sporo pieniędzy. Ale taka gromadka dzieci to też swego rodzaju wyzwanie. Kto nie ma dobrego usposobienia do kontaktów z dziećmi, nie nada się do pracy. Pewnie jakaś Basie już się znalazła :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...