wtorek, 1 grudnia 2015

Rozważny i romantyczna

Czy taki znowu jestem rozważny, to można mieć wątpliwości. Zwłaszcza po tym, co się stało wczoraj! No bo idę tu sobie cały zadowolony:


I nawet nie przyszło mi do głowy wpakować te paki styropianu do piwnicy (gdzie, tymczasem, jak się Państwo zaraz przekonacie, jest już - dzięki ciężkiej pracy Marii Magdaleny - całkiem czysto i sucho).

Inna rzecz - kilka wietrznych dni już w tym miejscu przeleżały i nic się im nie stało. W sumie to czekałem tylko na odrobinę słońca, żeby zacząć ocieplenie przyklejać... Nie przewidziałem tego, co nadeszło z zachodu wczoraj rano:


Potem przez trzy kwadranse było za ciemno jak na możliwości matrycy cyfrowej mojego Cannona. Padał grad - POZIOMO. Grzmiało i błyskało. Kilka razy "mrugnęło" światło w chatce. Kiedy wynurzyłem się na zewnątrz po tym katakliźmie, nad Boską Wolą wisiał już tylko ogon burzowej chmury:


a styropian zbierałem z krzaków po drugiej stronie Wielkiego Padoku! Oczywiście rozpakowały się i w konsekwencji w części porozpadały paki z tym droższym styropianem, wodoodpornym - a paka zwykłego styropianu przeleciała sobie całą drogę w całości i bez widocznej szkody.

Wieje nadal, choć już nie tak gwałtownie. I pada, ale nie grad, tylko zwykła mżawka. Jak mi donosi Maria Magdalena, na Żoliborzu padał nawet śnieg. No tak - w końcu to na północ od Boskiej Woli, prawda..?

Taki zadowolony byłem nie dlatego, że budowa dobrze (w zasadzie) idzie. Po prostu szedłem sobie w stronę mojej Przyszłej Żony, którą - biorąc pod uwagę to, co przeczytałem wczoraj na fejsie i za Jej zgodą - mam zamiar się Państwu właśnie pochwalić:


Proszę Państwa, gospodyni na naszym nowym tarasie:


Taras jest zdecydowanie in spe, bo mu jeszcze do ukończenia brakuje, a brakuje - ale gospodyni bynajmniej! W piątek odebraliśmy od jubilera obrączki. Przy czym mojej bez pomocy Marii Magdaleny, ludwika i jeszcze kilku przyjaciół nie da się zdjąć (i tak ma być..!). Podobno trzeba je jeszcze wodą pokropić - no ale to już ostatnie szlify, coś jak lakierowanie poręczy tarasu..?

Już w niedzielę pogoda zaczęła się pogarszać po bardzo słonecznym i pięknym przedpołudniu - stąd sesja fotograficzna, którą sobie zrobiliśmy po powrocie z Mszy Świętej w Warce była z konieczności krótka. Ale jeszcze wiele takich sesji przed nami! Nic mi się w życiu tak nie udało jak Żona. Jak się udało, to zresztą też na opisanie nie tylko zasługuje, ale wręcz opisania wymaga - jako świadectwo cudu. Jeśli ja tego nie opiszę, to kamienie wołać będą.  Zbieram się do tego zadania od pewnego czasu i pewnie jeszcze trochę mi to zajmie: musisz mi, Kochanie i Wy, Drodzy Czyelnicy, to opóźnienie wybaczyć - ale też pośpiech to wskazany jest tylko przy łapaniu myszy, n'est pas? 

Więc tylko kilka zdjęć z krótkiej, ale - moim zdaniem - bardzo udanej sesji.



Wejście do piwnicy naszego nowego domu.


Tu będzie -  jak to określa M. - "zakład przetwórstwa owoców, warzyw i runa leśnego", czyli moja... bimbrownia.


Tutaj kotłownia z piecem c.o.


A tu królestwo Marii Magdaleny (stąd poważna mina!): piwnica na zapasy, przetwory i "przydasie".


Z Figą. Niestety, większość starych cegiełek, z których miała być ułożona posadzka werandy przed głównym wejściem się zużyła - kupiłem za mało nowych i zabrakło na komin...



Na koniec: kobiety na traktory!

Stare cegiełki i kafelki, swoją drogą, znaleźliśmy chwilę potem podczas spaceru w obfitości. Ktoś wyrzucił:


Musimy je tylko pozbierać i przetransportować...

I to by było na tyle dzisiaj - troszkę się przejaśnia, więc czas się brać do roboty. Mam nadzieję że dużo dłużej to mi już przerwy od pracy za biurkiem nie zostało, więc im więcej zaległości przydomowych nadrobię, tym lżej będzie zimą.

3 komentarze:

  1. Kapitalne i fotki, i Żona i domeczek.
    Ojojojoj, trzymam kciuki.
    Pięknie :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. :) Się cieszę razem z Wami. A żona i piękna i zacna widać, skoro nie tylko zna słowo "przetwórstwo", ale i praktykować je zamierza. Bardzo fajnie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Optymistyczny post (mimo styropianu).
    Szczęścia Wam życzę!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...