środa, 15 lipca 2015

Jeszcze pływam!

Choć sam nie wiem, jak to możliwe. Podgrzewacz do wody koniec końców wymieniłem na zapasowy. Przy latarce. Na "główny" jednak wciąż - choć wydawało mi się, że nie, a jednak - mam gwarancję. Będę walczył! Mimo, że jako "punkt serwisowy" Siemensa w Radomiu figuruje tylko warszawski numer telefonu...

Chciałem być dobry, bo z wulkanizatorem (zgodnie z przewidywaniami zresztą, pana Roberta stanowczo polecam!) poszło błyskawicznie i tanio, więc wywiązując się ze starej obietnicy (doznane dobro trzeba jak najszybciej komuś oddać, inaczej kwaśnieje...), połowę popołudnia oglądałem nawet dość ładne, choć malutkie gospodarstwo w sąsiedniej wsi. Przy okazji poznałem bardzo sympatycznych sąsiadów i kolejną "wiejską legendę" na swój temat. Rzekomo bowiem to z "Sielanki" aż do Dobieszyna konno jeżdżą - gdy ja jeżdżę (jak jeżdżę...). Poznałem też właściciela i kierowcę tego małego samochodziku, który przez pewien czas minionej zimy blokował mi najkrótszą drogę na stację!

Tymczasem siostra Dalii, która odwiedziła nas w miniony łykend, przysłała zdjęcia (oraz błogosławieństwo dla nas na nową drogę życia - a mówiłem, że nie ma się czym stresować...). Nie zająłem się gośćmi jak należy - i czwarta w tym roku kolka nerkowa (nietypowa w dodatku, bo rozłożyła mnie do stanu wijącej się z bólu ameby raptem w godzinę, gdy zwykle na to co najmniej doby potrzeba...) tłumaczy mnie tylko częściowo. Mam wyrzuty sumienia. Tym bardziej zatem - jeszcz raz za miłą wizytę dziękuję.

Proszę bardzo, pierwsze wspólne zdjęcie z Marią Magdaleną:


Niestety, Mirasgul w typowy dla siebie sposób praktycznie bez reszty przesłonił Najmilszego Gościa. I co zrobić..?

Figa, nowa ulubienica wszystkich na naszej farmie:


Z wyjątkiem Gendersa. Ale to jego problem...

Procedura startowa Ślicznego Włocha:


I dowód na to, że była skuteczna:


Na koniec wreszcie - kolacja naszych milusińskch:


Idę spać póki jeszcz widzę, gdzie łóżko stoi...

4 komentarze:

  1. A już myślałam, że trafił Ci się ogier z pięcioma nogami. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie że masz piesia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piesio na razie tylko w gościach bywa.

      Usuń
  3. Maria Magdalena również ma kamerofobię?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...