poniedziałek, 22 czerwca 2015

W stadzie poruszenie

Ot tak tylko wyjrzałem z chatki zobaczyć, co tam milusińscy porabiają. A że milusińscy biegali przy płocie i porżywali - to poszedłem zobaczyć, o co chodzi.
 
 
 
Dopiero potem, jadąc do wsi, gdzie czekał na mnie Najmilszy Gość, żeby mu wskazać drogę na farmę, zauważyłem na piasku ślady kopyt i wozu. Musiała jakaś szkapina wóz ciągnąć. Czego nie usłyszałem - jak przejeżdżają ciągniki czy samochody, a jestem akurat w domu, to dość często wychodzę sprawdzić co to (bo też ruch na naszej piaszczystej drodze to zawsze poniekąd nadzwyczajne wydarzenie...), no ale wóz konny cichszy jest - a rżenia nie było słychać w chatce przez wiatr przeciwny.
 


1 komentarz:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...