poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Życiowy kompromis

W toku południowej przerwy miałem niewąski dylemat: ładować dalej nawozy na przyczepę i przewozić na Pierwszy Padok  - czy odpuścić..? Nie odpuściłem! Twardym trzeba być. Nie miętkim!

Poszedłem na kompromis. Taki życiowy. Na Pierwszym Padoku leży sobie na razie te 1,3 tony soli potasowej, superfosfatu i saletrzaku które przerzuciłem tam rano (tu akurat w dalekim tle Matki i Córki):


Resztę, czyli 1,2 tony wapna - załadowałem na razie na przyczepę:


W ten sposób wykonałem tylko jeden obrót czterdziestoma workami, a nie dwa (załadunek bez rozładunku...), oszczędziłem rzeczone worki, które słabe są i już się zaczynają pruć (prosto z przyczepy będę wrzucał do leja, a tam - niech się prują...), no i - ocaliłem to wapno przed ewentualnym zamoknięciem.

Mam tylko nadzieję że kółka przyczepy wytrzymają. Ale to holenderska przyczepa. Konie KWPN chyba chude nie są..? 1,2 tony przez dwie doby - to jak dwa konie. A to dwukonna przyczepa. Powinny wytrzymać.

Poszedłem też na kompromis w kwestii zestawu upominkowego, który kompletowałem. Zrobiłem wszystko poza naklejeniem nalepek. Za krótkie paznokcie mam, żebym był w stanie to zrobić! Zlecę to komuś jutro...

Bezkompromisowo natomiast udało mi się podczepić do Fiata największą i najcięższą łyżkę:


Mam nadzieję, że silnik poradzi, a przynajmniej - nie przewróci mnie przez plecki po załadowaniu leja dzięki temu...

Co tu kryć Drodzy Państwo, co tu kryć: pogoda jest do bani, boli mnie chyba już wszystko co tylko boleć może, a życie bez Lepszej Połowy do tego stopnia pozbawione jest smaku, że zamiast wódki wodę mógłbym pić - z jednakowym skutkiem (minus ból głowy następnego dnia rano: odwykłem od sklepowych trunków... - co wypróbowałem właśnie). To chyba nie spodziewacie się, że będę Wam opowiadał jakie to piękne okoliczności przyrody mnie otoczają..?

3 komentarze:

  1. Trzym się chłopie, trzym...
    Jak godajo u nas, na Śląsku.

    Pogoda tutaj też kijowa.
    Zacina śniegiem.
    Wiosna???

    OdpowiedzUsuń
  2. Tylko nie ładuj tej łyżki do pełna. Ona nie wygląda aż tak solidnie. Myśmy naszą już parę razy musieli spawać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już poprzedni właściciel Fiata ostrzegał, że tej łyżki do pełna się nie da - Fiacik nie ma wspomagania i z takim obciążeniem z przodu nie skręci. Ale terra preta jest lekka...

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...