niedziela, 8 marca 2015

Franciszek z Pilicy i Kopiec Kościuszki

Dwa tygodnie temu byliśmy u ujścia Radomki, tydzień temu nigdzie nie byliśmy (choć planowaliśmy odwiedzić chłopaków w Wilkowie), bom zaniemógł - teraz zaniemożona jest Lepsza Połowa i to raczej grubsza sprawa, która się tak prędko nie skończy (acz wierzę głęboko, że skończy się szczęśliwie...), ale na szczęście - nie aż tak obłożnie, żebyśmy całkiem mieli doma siedzieć. Pojechaliśmy tedy, dla zachowania symetrii, do ujścia Pilicy.

Samego połączenia rzek zobaczyć się nam nie udało (o czym poniżej), a i okazji do uwieczniania architektury wiejskiej zabrakło, bo okolica zamożna, sadownicza, zdominowana tedy przez nowoczesne sześciany z cegły lub ytonga (a okazanego na mapie skansenu we wsi Mniszew, w terenie znaleźć nie umieliśmy...). Już jednak we wsi Pilica zwrócił naszą uwagę okazały dąb "Franciszek":


poświęcony pamięci pochowanego nieopodal kompozytora Franciszka Lessela:


Do połączenia rzek dotrzeć pojazdem nie sposób, bo jedyna drogą, którą w okolicach mostu na Pilicy wypatrzyłem, prowadzi wałem - a tam surowy zakaz:


Na dłuższe piesze spacery zaś - obojeśmy zbyt słabi. Przy okazji zakaz ten, w punkcie pierwszym, przejawem zdaje się być jakichś małorolnych przesądów. Jeszcze bym zrozumiał, gdyby nie wolno było jeździć wałem konno na koniu podkutym z hacelami - a to dla ochrony murawy. Ale co szkodzi koń zwykły, nawet i w podkowach, ale bez haceli..? Tyle co sarna czy inny jeleń - a temu przecież autor zakazów może na...czyć z całą tą swoją pisaniną..!

Cyknęliśmy tedy tylko Pilicę samą, jakiś kilometr od ujścia do Wisły:



W drodze powrotnej odkryliśmy ciekawostkę, która napełniła nas lokalną dumą. A co! Ma Kraków swój Kopiec Kościuszki - a bo to wieś Rozniszew gorsza..?


2 komentarze:

  1. Takie, nawet niezbyt odległe, wycieczki to bardzo fajna i pożyteczna forma spędzania czasu wolnego zamiast tkwić beznadziejnie przed pudłem tv. Często wielu ludzi nie wie co znajduje się za rogiem ulicy, którą przemierzamy naszą codzienność...a szkoda bo taka wiedza może się po prostu przydać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiosna aż wydziera człowieka w otwartą przestrzeń. Dobrze, że chociaż na zdjęcia popatrzę i innym (życzliwie) pozazdroszczę, ale tak to jest, że "jak się nie ma miedzi..."
    Pozdrawiam i proszę o jeszcze.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...