niedziela, 29 marca 2015

Czas

podobno leczy rany, z całą pewnością nieubłaganie płynie - i na pewno niemiłościwie nami rządzący bawią się nim (nikt mnie nie przekona, że ma to jakikolwiek praktyczny sens - poza tresowaniem poddanych w ślepym posłuszeństwie...), co mnie zresztą kompletnie zaskoczyło: jutro będę musiał chyba nastawić sobie budzik, bo znowu siądę do komputera po dopełnieniu wszystkich porannych rytuałów (rozbudowanych o ścielenie łóżka i sprzątanie chatki) i nagle okaże się, że dochodzi siódma, a nie szósta, jak się spodziewałem - co w poniedziałek ma zgoła całkiem inne znaczenie niż w niedzielę...

Ponad tydzień temu, nim pojechaliśmy do Wilna, chłopak mojej szwagierki nakręcił telefonem film z naszymi pociechami czterokopytnymi.

Wyraz niedopieszczenia malujący się na pyskach w czasie, gdy ja się uwijam gdzieś tam daleko w tle z taczką - to najważniejszy argument za tym, żeby zgodzić się na propozycję Szefa i przejść na elastyczny czas pracy. Z obsługą gospodarstwa jakoś sobie radzę - dzięki pomocy M. i jego żony, którzy zaglądają tu w ciągu dnia. Do obowiązków domowych w końcu przywyknę (muszę tylko stanowczo dokupić garderoby: pranie w środku tygodnia to koszmar...). Na złodziei i grzybiarzy wkrótce będą kamery (głupia sprawa, wszystko już mam, tylko drabinę nową muszę kupić: po starej strach chodzić, tak już popękana, ruszę ją, to się rozleci - a nie kupiłem nowej, bo musiałem odłożyć o parę dni wyjazd do Warki z przyczepą na przegląd, nie poradziwszy sobie samemu z rozkręceniem samochodowego gniazdka które, jak zwykle, zgubiło masę...). 

Ale to niedopieszczenie na pyskach skończy się jakimś potwornym zgoła psikusem! To tylko kwestia czasu...

Dziś towarzystwo dostało nową belkę siana, więc choć dzień, po porannej mgle wcale ładny:


na razie nie odchodzi od kasy (jak zwykła była mawiać Lepsza Połowa):



W zasadzie, to standardem akceptowalnym w szanującym się towarzystwie jest dwóch niewolników na KAŻDEGO achałtekińca. Dwóch, bo jeden dopieszcza prawy bok konia, a drugi - lewy bok konia. Nic dziwnego, że dawnymi czasy konie te trzymali tylko sułtani, chanowie i bejowie - jakiego normalnego człowieka stać na tyle siły roboczej, nawet teoretycznie darmowej..? Ale - zrobię co będę mógł...

Pomożecie Państwo?

14 komentarzy:

  1. Święta prawda z tym przestawianiem zegarków.
    Inne paradoksy również przytłaczają, bo "kreatywni" urzędnicy unijni, ślimaka nazywają rybą a marchew owocem!

    Konie piękne są :)
    i niech się żaden indianin nie czepia, że coś tam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bronisław Palikot31 marca 2015 12:50

      Przecież to nie przypadek, że konie są takie duże. Chodzi o to, że tacy miłośnicy koni jak ja, mogą na nie popatrzyć z jedynej właściwej odległości tj. nie bliżej niż ok. 100 m do 1 km, nie tracąc nic z ciekawego widoku.

      Usuń
    2. Konie i piękne, i mądre. Źle im z oczu patrzy, bo wyczuły zbliżającego się Bronka :)

      Usuń
  2. No tak. Nasz wieśniacze koniki polskie mają w danej chwili 2 sługi ( chociaż jakie oddane ) przypadające na 11 koni.
    Nie umywa się do achałtekińskich norm. Wcale a wcale.
    A klaczom żle z oczu patrzy - widać nawet na zdjęciu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One coś knują! Aż boję się uruchamiać wyobraźnię. Ale ta ekipa jest zdolna do absolutnie wszystkiego...

      Usuń
    2. Cztery? To Kluzikowa też?

      Usuń
    3. Ale zaraz, docent, jakie cztery? Kidawy nie licz, docent, no coś ty.

      Usuń
  3. ależ mała jest duża.
    jak przywieziesz towarzystwo do lasu to pomożemy.
    dom się będzie budował, słoma pachniała, glina schła, a ja za sługę. służkę. usługującą.
    J.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najmniejsze Złe nie tylko jest duże (i szybko rośnie!), ale też od dawna już uważa się za szefową stada. Co Piękny i Dzielny Koń Lepszej Połowy znosi ze stoickim zgoła spokojem. Muszę ją jak najszybciej wywieźć - inaczej nie sposób ręczyć za skutki. Cóż - kiedy nie przyspieszy się wiosny...

      Usuń
  4. Dobroczynny wpływ czasu na rany jest mocno przesadzony!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałem się podpisać :)

      Usuń
  5. Oczywiście, że P-O-M-O-Ż-E-M-Y!

    OdpowiedzUsuń
  6. Panie Jacku! Błogosławionych Świąt Wielkiej Nocy i radości ze Zmartwychwstania Pańskiego życzą Panu stali wieloletni czytelnicy.Cała nasza 3-osobowa rodzina.Powodzenia we wszystkim i spokoju ducha po ciężkiej stracie Lepszej Połowy.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...