niedziela, 1 lutego 2015

Impresje w biegu

Oczywiście jak jeden jedyny raz się zmobilizowaliśmy (zmotywowani dodatkowo komplementami pod adresem naszych kobył, które usłyszeliśmy od Miłych Gości) i podjęliśmy próbę obfocenia stada w zimowej scenerii - skończyła się bateria w aparacie. Gdy się naładowała, rzutem na taśmę zdążyłem ująć ostatnie obłoczki, poblaski i cienie zachodu słońca:






i niektóre z tych widoczków w świetle dnia, czyli już dzisiaj:




Zdjęcia koni niezbyt się udały - dałem je zatem na angielskiego bloga, mniej "reprezentacyjnego"...

1 komentarz:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...