poniedziałek, 12 stycznia 2015

Matka jest tylko jedna

i zawsze pewna!

Co oczywiście nie tak zupełnie do końca odpowiada prawdzie (pomyślcie tylko o matkach - surogatkach, albo chociaż o banalnych pomyłkach położnych, nie mówiąc już o romantycznej "zamianie za młodu"...). Tym niemniej, kiedy usłyszałem w słuchawce telefonu zatroskany głos przesympatycznego doktora Cholewińskiego, pytającego mnie, czy aby na pewno jestem pewien, że nie pomyliłem matek wysyłając próbki krwi do zbadania, bo tymina się nie zgadza - ani przez moment nie miałem wątpliwości, że to błąd po stronie badania.

Ostatecznie, gdybyśmy my tu mieli setki, no - dziesiątki przynajmniej - źrebiących się klaczy, to można by się było pomylić. Ale z trójką..? Co - tabor cygański za płotem przejeżdżał i źrebię podmienił nim zauważyłem..?

Pobraliśmy krew po raz drugi. Trochę to trwało, ale teraz nie ma już żadnych wątpliwości: matka jest matką...


A poza tym, bardzo pracowity dzień dzisiaj miałem. Pierwszy raz tej zimy musiałem załączyć w Wendi napęd na przód, żeby dostać się na stację kolejową. No ale tam to jest prawdziwy hardcore! Również przez bobry, które systematycznie podnoszą poziom wody w teoretycznie odwadniającym okolicę rowie, zatapiając pola i drogę.

Wróciłem też sporo później: poszedłem do biblioteki wymienić książki, więc i tak wracałem o godzinę późniejszym pociągiem, a ten na dodatek kilka razy czekał aż miną go jadące z opóźnieniem pociągi z Warszawy.

Wietrzysko, o którym pisałem wczoraj, właściwie przeszło. A przynajmniej - dużo jest znośniej. Co z tego, skoro i tak codziennie wyłączają nam prąd..?

8 komentarzy:

  1. Ja włosie wyrywam, jestem hemofobiczką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie tam nic nie brzydzi. A z włosami jest trudniej. Trzeba koniecznie cebulki wyrwać - i to w dostatecznej ilości...

      Usuń
  2. Oni chcą krwi, i już. Wampiry jakieś tam w Poznaniu w laboratorium.
    Czyżby zmienili formułę orzeczenia? Kiedyś było: "Nie wyklucza się...." a tu widzę "Potwierdza się..."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiesz, po tylu korowodach "nie wyklucza się" brzmiałoby trochę niestosownie...

      Usuń
  3. Myślisz, że te bobrze melioracje będą Cię już w tym roku dotyczyć - podniosą poziom wód gruntowych do tego stopnia, że Twoje pastwisko będzie miało więcej wody?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, my jesteśmy o wiele wyżej. Nawet najniżej położony kawałek Wielkiego Padoku podmaka nie z powodu bobrów (stamtąd jest do nich jakieś 2 km), tylko lokalnej bezodpływowej niecki.

      Usuń
    2. Czy tam produktywność jest większa? Zauważyłeś może różnice w jakości trawy w tym podmakającym fragmencie?

      Usuń
    3. Owszem: jest bujniejsza i konie chętnie ją jedzą. W badaniach gleby to była "próbka A" ta, gdzie wyniki były najlepsze...

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...