wtorek, 20 stycznia 2015

Duma starszego pana

Odstawiłem wczoraj Wendi do warsztatu w Warce na długo odkładany (jak co roku...) remont. Powstał problem: jak wrócić do domu..? Lepsza Połowa rzuciła pomysł, co bym zabrał ze sobą jej rower i wrócił rowerem. Zabrałem. Wróciłem. Wg Google Maps to 19 km. Przejechałem to w czasie nieco poniżej godziny. Żadna rewelacja. Ale - jak na starszego pana z pokaźnym brzuchem..? W nocy, w styczniu (fakt, że łagodnym - dopiero rano zaczął padać śnieg)?
 
Nic dziwnego, że jestem od wczoraj całkiem z siebie dumny. Od początku twierdzę, że fizycznie wszystko ze mną w porządku - a że stękam, kwękam to tylko przez te braki w mózgu...
 
 
Tymczasem pod wiatą Sodoma i Gomora. Chcąc zabezpieczyć ciągłość podaży siana w czasie remontu samochodu, przywiozłem w niedzielę ze stodoły aż dwa baloty. Niestety - jak koń stanie tuż przy belkach oddzielających magazynową część wiaty od części mieszkalnej i zaprze się ze wszystkich sił wyciągając szyję - sięga do tego, który został złożony bliżej.
 
Bardzo już go uszkodziły. Nie wiem, jak my to teraz wytoczymy na pozycję żerną. Tym bardziej, że stare siano, które oczywiście przestało koniostanowi smakować natychmiast w chwili, gdy poczuły świeże (a że jedno i drugie z tego samego pokosu, identyczne..? weź to dzieciom przetłumacz...), zdeptane, obsrane, zbite - utworzyło niemałą pryzmę akurat w miejscu, gdzie docelowo owa osłabiona już przez końskie szczęki belka (zwana też przez niektórych pieszczotliwie "kulką") stanąć winna.
 
Nie tej, ale poprzedniej nocy gościliśmy w chatce zewnętrzną kotę Krystynę w celu zmniejszenia pogłowia hasających po kuchni myszy. Które to przedsięwzięcie zakończyło się, jak prawie zawsze, pełnym powodzeniem: myszostan chatki został zmniejszony o jedną sztukę. Z tego co widzieliśmy...
 
Tak więc, ogólnie rzecz biorąc, nie brak powodów do zadowolenia. Nawet konieczność przespacerowania się na piechotę z chatki na stację i ze stacji do chatki - nie jest aż tak znowu straszna. Przynajmniej, póki za bardzo nie wieje i nie pada...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...