niedziela, 17 sierpnia 2014

Nieudana sobota

Prawie nic wczoraj nie zrobiłem. Ale jakie miałem wyjście..? Na zewnątrz było najczęściej tak:


a momentami - jeszcze gorzej. Szczególnie popołudniu.

Konie, mimo wszystko wychodziły na pastwisko - ale po dwóch - trzech godzinach musiałem je zbierać, żeby się mogły wysuszyć. No i sam przemokłem przy tym tak, że tylko stale pobierane dawki jałowcówki uchroniły mnie przed przeziębieniem... Aż mi się mała buteleczka, którą w domu trzymałem, skończyła. I trzeba było iść po drugą...

Na dzisiaj żadnych opadów ani jedna, ani druga prognoza, z których korzystamy, nie przewiduje. Zobaczymy. Pochumurno, ale faktycznie - nie pada. Drewno mokre, rąbać chyba nie będę. No może do popołudnia trochę przeschnie? Za to, jak to zwykle przed przyjazdem Lepszej Połowy, trzeba spróbować doprowadzić chatkę do porządku - a potem chyba przyjdzie zająć się ogródkiem..?

No to idę wygonić stado na pastwisko - na początek...

4 komentarze:

  1. Na szczęscie ten weekend ma być pogodowo udany :) Trzeba korzystać z ostatnich dni wakacji. Ja też wybieram się w nadchodzącą sobotę na ranczo do znajomych pojeździć na koniach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cholerny deszcz. Dalej u mnie pada. Ciekawe kiedy to się zmieni? Jak myślicie? Rynne masz do wymiany kolego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Co nowego słychać u Was? jak idzie hodowla koników? Jakieś nowe okazy się pojawiły?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...