wtorek, 29 kwietnia 2014

Komunikat położniczy

Od rana w naszym Lasku Centralnym upierdliwie kuka bardzo głośny kukuł. No i na zdrowie! Może podrzuci coś do gniazda nie mniej upierdliwym grzywaczom..?


Matka z córką trzymają się bajora, które po ostatniej burzy powstało w przejściu między Padokiem Zimowym, a Pierwszym Padokiem. Z tym, że koczują po obu jego stronach. Większość nocy spędziły po stronie wiaty - ale rano znalazłem je już na pastwisku.

Maleńka leżąc w trawie, że tylko uszy jej wystawały przypominała króliczka...

Stosunki między nimi a resztą stada są napięte, ale bez otwartych starć. Dla bezpieczeństwa pozostawiliśmy przejście otwarte - zawszeć to lepiej, jak mają więcej przestrzeni dla manewrów wymijających.

Brzucho szybko się wciąga i podnosi - tak, że i zad już nie jest tak zapadnięty, jak był wczoraj rano, a i żeber nie widać. Jeszcze przy kolacji Margire trochę grymasiła, nie chciała jeść gdy mała ją ssała - ale śniadanie zjadła do ostatniego ziarenka, bezproblemowo służąc jednocześnie za mleczarnię.

Lepsza Połowa w ciągu dnia spróbuje zrobić im jakieś miłe zdjątka. O ile, oczywiście, nie przytrafi się nam drugi króliczek w międzyczasie...

3 komentarze:

  1. Wnusia kochana podobna do poprzedniorocznej wnusi. Tak mi się przynajmniej wydaje, na pierwszy rzut oka. Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak wstawić to "You might also like"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znajdź stronę "LinkWithin" - i podążaj za białym króliczkiem...

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...