niedziela, 27 kwietnia 2014

Dalej nic

się nie urodziło.

Monotonia jest jednym z powodów, dla których pisuję ostatnio tak rzadko. Dużo ważniejszym powodem jest po prostu zmęczenie. Niby miałem wczoraj czas - cały dzień padało, chwilami nader intensywnie, co nas zresztą bardzo cieszy - ale pół dnia przespałem, nadrabiając zaległości z minionego tygodnia. A jak nie spałem, to szczytem moich możliwości intelektualnych była rozgrywka we "Freeciv".

Dziś ma padać dopiero pod wieczór, więc zaraz biorę się za sprzątanie pod wiatą (kobyły jednak na noc na razie wciąż zamykamy na Padoku Zimowym - mimo, że były przyzwyczajane do świeżej zieleniny, i tak dostały sraczki po otwarciu bram - trzeba im jeszcze przez kilka dni tę przyjemność dawkować zatem...), a potem za ogródek. Tak więc - jeśli nie monotonia, nie zmęczenie, to - brak czasu.

Ale przynajmniej jest bardzo pięknie. Czeremcha pachnie oszałamiająco! Ptaszęta śpiewają. Rogasie i inne Bambi co i raz wyświadczają komplementy naszym pastwiskom, przedkładając je nawet nad oziminy, sięgające już gdzieniegdzie kolan. Zajączki kicają wokół domu. Piękny, Dzielny i Szalony Koń Lepszej Połowy zdołał raz w ciągu minionego tygodnia, w czwartek wieczór (akurat nie było mnie w domu...) wyprowadzić ciężarówki na gigant - ale Lepsza Połowa dość szybko je zlokalizowała i złapała. Na oziminie sąsiada oczywiście.


To tyle - w skrócie...

2 komentarze:

  1. Na zdjęciu Lepsza Połowa rozmawia z sarenką? Życzę cierpliwości w czekaniu, ale żeby czekanie było krótkie, a wyźrebienie łatwe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepsza Połowa nie lubi pozować. Choć nogi ma lepsze niż ta aktorka...

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...