środa, 12 marca 2014

Same dobre rzeczy

Korzystając na nowo z wolności, jaką daje posiadanie mocnego samochodu, w pierwszej kolejności przyciągnąłem z zaprzyjaźnionej stodoły Pana Jana kolejną belkę siana dla naszych bab. Takich bel zostało w zaprzyjaźnionej stodole jeszcze jedenaście. Oprócz tej wczoraj przywiezionej.
 
Wygląda na to, że po raz pierwszy starczy nam własnego siana do końca sezonu, a może nawet trochę zostanie! Bo, przy najbardziej rozrzutnym gospodarowaniu, tych jedenastu bel w rezerwie nie powinno zabraknąć przed końcem maja. A wtedy chyba już będzie nowa trawa..?
 
Wniosek z tego taki, że chyba po raz pierwszy "trafiłem" z liczebnością stada w możliwości naszych padoków i jakość nawożenia. Nawożenie w tym roku poprawimy - zobaczymy, czy aby nie będę w efekcie sprzedawał siana przyszłej wiosny, jak nam zostanie nie belka czy dwie, a dziesięć?
 
Inna rzecz, że aura jak do tej pory - wyjątkowo sprzyjająca. Gdyby nie możliwość korzystania z pastwiska do połowy stycznia i łagodne temperatury od połowy lutego, to kobyły zjadłyby znacznie więcej. Powodów do nadmiernej radości też więc nie ma. Taka zima raczej się szybko nie powtórzy. A i o urodzaju tegorocznym - nic jeszcze powiedzieć nie można, poza tym, że już jest sucho, a wciąż nagminne nocne przymrozki znacząco opóźniają rozpoczęcie wegetacji - która wcale, a wcale nie dotrzymuje kroku mylącemu ciepłu ostatnich słonecznych dni.
 
 
Przyciągnąwszy belę siana, nie spocząłem na laurach, tylko wybrałem się do naszego ulubionego dostawcy marchewki - do tej pory zawsze kupowaliśmy ją na targu, ale nie mając teraz takiej możliwości, wziąłem od pana numer telefonu. I jak tylko mogłem - skorzystałem. To jest bardzo specjalna marchewka, a nawet very special carrot - ale o tym poczytacie sobie u kolegi Wojciecha (pewnie po łykendzie, jak mu doślę resztę brakujących danych...).
 
Wziąłem dwa worki - i jeszcze worek owsa w promocyjnej cenie. Same dobre rzeczy, mniam - mniam!
 
Apetyty w stadzie dopisują. Wszystkie wymiona na razie wiotkie, choć brzuchy - wielkie i okrągłe. Miejmy nadzieję (przecież, że precyzyjnych terminów krycia nie znamy...), że dociągniemy w tym stanie, nie rozsypując się, przynajmniej do drugiej połowy kwietnia...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...