sobota, 1 marca 2014

Nie będzie rozróby...

Pamiętacie jak tu było gorąco rok temu? Osobliwie, gdy podsumowałem "obrońców zwierząt" ich własnymi tekstami..?

Sorry - wygląda na to, że w tym roku już takiej fajnej zabawy nie uda się zorganizować.

Raz - że nawalanki wokół tegorocznego Skaryszewa raczej nie będzie. To wynika z czysto finansowych przyczyn (Tara chyba na dobre straciła możlliwość zbierania 1% PIT i, w związku z tym, wisi im robienie zadym - no bo ile są w stanie skroić z nastolatek, wpłacających im kieszonkowe "na prawnika"..?). Wynika także ze zmian w organizacji samego targu.

Dwa - że nawet nie wiem, czy uda mi się bodaj na chwilę w Skaryszewie w tym roku pojawić. Musiałbym się urwać z pracy. A i tak będę to musiał zrobić - tyle, że jadąc w dokładnie przeciwnym kierunku, bo jak raz 10 marca mam termin odbioru nowego dowodu osobistego na Żoliborzu! Miałem nadzieję, że dostanę ten dowód wcześniej - ale chyba nic z tego...

To oczywiście nie znaczy, że temat walki z zakazem rzeźnej hodowli koni umarł. Zamierzam go podjąć na zupełnie nowym forum - o czym nie omieszkam poinformować w stosownym czasie.


Poza wszystkim, jak najbardziej podtrzymuję moją diagnozę sprzed roku. Zaraz po wyborach parlamentarnych pojawi się w Sejmie inicjatywa kolejnej nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, zmieniająca kwalifikację koni ze "zwierząt gospodarskich" na "zwierzęta towarzyszące".

Ponieważ najprawdopodobniej będzie to pierwszy od 1919 roku Sejm bez reprezentacji ludowców - a hodowcy koni zimnokrwistych nie mają przyjaciół w żadnej innej partii - inicjatywa ta ma wszelkie szanse łatwego powodzenia. Już w tej chwili jest najprawdopodobniej za późno na to, aby cokolwiek zmienić. Co oczywiście nie znaczy, że zamierzam opuścić ręce i poddać się bez walki. Doskonale wiecie, czym to się w ostatecznym rachunku skończy - moim zdaniem!

6 komentarzy:

  1. "Nie będzie rozróby..."
    A propos rozróby, może napisałby Pan Panie Jacku jakieś historyczne resume o relacjach Ukrainy, Rosji i Polski?
    Taki bryk dla opornych... technokratów popadających w anabiozę na lekcjach historii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panie Januszu - wieki temu o tym pisałem: http://boskawola.blogspot.com/2011/02/stracone-szanse-czyli-geopolityka.html

      Jeśli miałbym coś dodawać, to i tak - nie tutaj. Już nie tutaj.

      Usuń
    2. A jest takie miejsce w sieci - ale o tym cicho sza. Podam Ci adres na maila.

      Usuń
    3. Good. Bez Twoich przemyśleń historyczno-polityczno-socjologiczno.....ych czuję się jakaś uboższa. :-D

      Usuń
    4. Dziękuję. Przeczytałem.
      "Trzeba się ze swoją geopolityczną rolą w ramach Mitteleuropy pogodzić – i tyle."

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...