środa, 26 lutego 2014

Regionalne smaki

Radomianie są dumni ze swoich wypieków. Oraz wędlin. No cóż. Bez obrazy, ale: chleb - nie ma jak litewski, wędliny - suszone z Litwy, wędzone tylko z Kościerzyny, gotowane z Kociewia. No i - jak bledną te wszystkie mazowieckie "drożdżówki" przy rasowym, kociewskim szneku:
 
 
czy też - wznieśmy się na chwilę ponad wąską, kociewską stronniczość - przy poznańskim rogalu marcińskim:
 

 
 
 
Uwaga! Powyższa refleksja nic nie ma wspólnego z wczorajszą miłą niespodzianką. Dużo natomiast z faktem, że właśnie przygotowuję menu na targi branżowe - i muszę wybrać coś "radomskiego". Co nie jest takie proste, jak się okazuje...


6 komentarzy:

  1. Sznek z glancem to raczej wielkopolski specjał. Kociewie jako ubogi krewny Kaszub pewnie korzysta z tradycji bliskich sąsiadów, gdzie jak wiadomo dominuje śledź pod tabakę, zaś kuchnia radomska nie istnieje bez zalewajki z zacierkami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będziemy wozić zalewajki do Marsylii...

      Usuń
  2. Ja tam, odkąd Unia się wmieszała, staram się nie jadać rogali marcińskich i w miarę możliwości kupować rogale "Marcina", "bydgoskie" itp. - sporo takich zupełnie nowych, absolutnie nietradycyjnych wypieków, których podobieństwo do rogali marcińskich jest całkowicie złudnym i przypadkowym, nawymyślali w ostatnich latach poznańscy cukiernicy!

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie układanie menu może być całkiem przyjemną i smakowitą pracą...
    Swoją drogą - ludzie znają różne specjały regionalne, a radomskie jakoś (chyba) się nie przebiły do świadomości?
    Smacznego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż - lokalny browar obiecał przysłać próbki. To już coś..!

      Usuń
  4. Remigiusz, blog oszczedzanie27 lutego 2014 10:41

    Kociewska kuchnie to mam na codzienne i sobie chwale, ale nie ma to jak kresowe smaki :-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...