środa, 5 lutego 2014

Glazura

Widoczki za oknem:



Widoczki za chatką:





a skoro glazura, to i tera kota:


i woda spływająca z wiaty:


i w glazurze odciśnięty ślad opony sołtysowego ciągnika, który nam siano w zeszłym tygodniu przywiózł:


i ślad po wciąż nieobecnej Wendi:


w czasie, gdy nierozważnie wzięty przed laty "Młody Rolnik" goni mnie ponownie (komunikacją publiczną!) do Wyszkowa...

1 komentarz:

  1. Ladnie lezaca "glazura i tera kota" + takie piekne okolicznosci przyrody, to miod na serce dla polskiego budowlanca-emigranta :)

    Dziekuje, Jacku!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...