środa, 18 grudnia 2013

Z pamiętnika bimbrownika, cz. 16 - winne zaległości

Wino po lewej rozlaliśmy już tak dawno temu, że nawet butelka zdążyła się zakurzyć:


Jest to tegoroczna wersja wina jeżynowego - z niewielkim dodatkiem jabłek tym razem. O dziwo, w przeciwieństwie do wersji zeszłorocznej - wyszło wytrawne. Więc nadaje się do picia (słodkich jakoś nie lubimy...).

Z tym, że jak prawie wszystkie nasze tegoroczne wina - słabe. Musi jeszcze dojrzeć. Rok chyba taki, bo wszystko fermentuje nadzwyczaj powoli i wielką mocą nie grzeszy.

Za to po prawej stronie całkiem niedawno, bo bodajże w niedzielę (? - nie pamiętam...) rozlane wino jarzębinowo - jabłkowe. W stosunku do poprzedniej wersji, to jest łagodniejsze w smaku, ale też - nieco zbyt słabe. Najpewniej Lepsza Połowa zużyje je w kuchni...

Kolejne zdjęcia musicie chyba Państwo sobie popowiększać, bo jak wchodziłem na drabinę, żeby odłożyć na strych wyjęte stamtąd butelki dostrzegłem, że mamy superatę na pastwisku. Superata nie wydawała się ani trochę speszona, ale mimo wszystko nie zbliżyłem się bardziej niż na kilkanaście metrów a to, przy braku teleobiektywu, wyklucza zrobienie naszym sprzętem jakichś super wyraźnych zdjęć:



Zrobiłem, przy pomocy komórki ma się rozumieć, filmiki naszym kobyłom z dzisiejszego ganiania po okręgu. Które, o ile aura się nie zmieni, może być ostatnim - nocny przymrozek na tyle mocno zestala grunt, że nawet w najcieplejszej porze dnia, już po końskim lunczyku, wciąż tam, gdzie słońce nie operuje bezpośrednio, podłoże pozostaje betonowe. Dzisiaj jeszcze się udało. Może jeszcze jutro. Ale już nie jestem tego pewien.

W każdym razie - sfilmowałem po trzy ostatnie kółeczka, które Osman Guli i Melesugun robiły kłusem. BEZ wypięcia. Co, oczywiście, niektórzy z Państwa uważają ze herezję i marnowanie czasu. Mimo to Bubiszcze chodziło prawie że idealnie: w rozluźnieniu, z szyją ładnie wygiętą i głową opuszczoną, angażując mięśnie grzbietu (o co w tej zabawie chodzi). Piękny i Dzielny Koń Lepszej Połowy ma jeszcze przed sobą trochę pracy do wykonania, ale i tak była już mniej sztywna niż tydzień temu.

Ponieważ zamieszczenie filmików na Tubie wymaga ode mnie podpięcia innego końputera tutaj - zrobię to przy okazji.

Z góry też zapowiadam nowy cykl (nie wiem tylko, czy dam go na polskim, czy na angielskim blogu, czy na obu..?), który rozpocznie się natychmiast, jak dotrą do nas kupione w zeszłym tygodniu "Efektywne Mikroorganizmy". Zamierzam, w ramach nieco rozbudowanej "recenzji konsumenckiej" (jak zwykł to określać Kolega Racjonalnie Oszczędzający), zdawać relacje z przebiegu tej kuracji. Sam jestem tego bardzo ciekaw...

8 komentarzy:

  1. W zakręconej butelce już nic nie dojrzeje, może się co najwyżej zepsuć.
    Tylko jak jest korkowane, to nabiera walorów smakowych, zapachowych, zmienia się nawet kolor przez lata, pod warunkiem odpowiedniego przechowywania. Oczywiście Volty i tak się nie zmieniają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myśleliśmy, ale doświadczenie mówi co innego. Ubiegłoroczne wino z owoców czarnego bzu, tuż po rozlaniu mało ciekawe, przezimowawszy w butelkach zdecydowanie nabrało szlachetności... A korków bynajmniej nie było, bośmy uznali, że nie zasługuje!

      Usuń
    2. ty weź i załóż osobny blog pt. "z pamiętnika bimbrownika",

      w naszym wspaniałym kraju będzie popularniejszy niż Boska Wola

      Usuń
    3. Przylaczam sie do glosu kolegi Remigiusza. I choc w Kraju Nad Wisla brak jest Najlepszego z Ministrow Finansow we Wschodzacej Europie, toz przeciez mamy jeszcze Lepszego Ministra Finansow i na pewno dorzuci cos od siebie aby akcyza na luksusowe towary nie zmalala (a wrecz odwrotnie), przez co szlachetny proceder samodzielnego pedu bedzie zataczal coraz to wieksze kregi... .

      Ostatecznie moze nawet i portal z tego wyjdzie...?!?

      Usuń
    4. Takie strony i portale od dawna już istnieją. Są też fora, jak by ktoś chciał sobie podyskutować na ten temat.

      Usuń
    5. mnie konkurencja szczególnie by nie przerażała, tak samo mam ogromną konkurencję na blogosferze oszczędnościowej... więcej blogów o oszczędzaniu niż o kosmetykach

      Usuń
    6. Jestem zbyt leniwy, żeby prowadzić więcej blogów niż prowadzę...

      Usuń
  2. Remigiuszu, rozumiem, ze sie nie zalapiemy na darmowa degustacje konsumencka Jackowych produkcji. :(

    W celach napisania recenzyj konsumenckich, oczywiscie... !! ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...