wtorek, 3 grudnia 2013

Paskudy

Gzy, paskudy dobrały się naszym koniowatym do kiszek. Jak co roku, ale w tym roku - jakoś ich wyjątkowo dużo.


Zwykle były pojedyncze sztuki, a teraz - w mało którym gówienku jest ich mniej niż dwa - trzy.


Przy okazji wizyty na Wielkim Padoku znaleźliśmy trzy przewrócone słupki ogrodzeniowe oraz jeden brak izolatorka.

Słupki rozumiem. Najpierw było mokro, potem zrobiło się zimno. Miały prawo się przewrócić.

Ale izolatorek..? Wyrosły mu małe, czarne, plastikowe nóżki i poszedł sobie w siną dal, radośnie podśpiewując "hej ho, hej ho"..?


Całe szczęście, że stado miało w tyle i nasze grzebanie po gównach i leżący na ziemi pastuch. Nie ma to jak mentalne więzienie! Przyzwyczaiły się, skubane, żeby nie wychodzić...




4 komentarze:

  1. A może to ktoś próbuje do koniowatych się dobrać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee tam, do takich chudzielców..?

      Usuń
    2. Ale pięknych,a chętnych na cudze mienie nie brakuje

      Usuń
  2. jeśli chodzi o kleszcze - ich gradacje zazwyczaj są odbiciem masowych pojawień gryzoni (myszy, norniki - tzw mysie lata) - ich głównych żywicieli (rzadziej ma to związek z liczebnością jeleniowatych, mniej istotnych żywicieli). nie wiem jak się miała kwestia gzów w latach poprzednich - natomiast zwiększona liczba larw późnym latem jest naturalna - w lipcu jest ich więcej - zarówno liczebnościowo jak i gatunkowo niż w maju

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...