poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Contra Kołakowskim, cz. 5 - O podróżach

Jak sam profesor Kołakowski przyznaje w tekście, ten wykładzik jest iście frywolny. Nie tykałbym go tedy, bo i o co tu się spierać, gdyby nie ta okoliczność, że można o nim napisać bardzo krótko.

A ja się dość spieszę do rżnięcia młodych sosenek i brzózek. Noce i poranki coraz chłodniejsze. Owocuje i plonuje wszystko w tym roku jakoś zadziwiająco szybko. Czyżby czekał nas śnieg w październiku..? Nie ma zatem czasu na zbyt długie poranne lenistwo...

Kołakowski filozofuje w sposób zarazem "po-nowoczesny" (bo bawi się tak naprawdę w filozofię, a nie filozofuje poważnie - odgrywając, jak w teatrze, rolę a to marksisty, a to tomisty...), jak i "klasyczny". "Klasyczna" w jego filozofowaniu jest metoda. Polegająca zasadniczo na introspekcji czyli na tym, co Mistrz Lem, drwiąco definiował jako "podstawianie własnej osoby za gatunkową normę".

Tak się właściwie filozofować już w dzisiejszych czasach nie powinno, ale cóż zrobić - jest to słabość której nie tylko u humanistów wyplenić się pewnie nigdy nie uda.

Powiada nam tedy, postępując wedle swej metody, o podróżach: Jest osobliwością wszelkiego życia, że działają w nim siły skierowane na konserwację, na zachowanie istniejącego porządku oraz inne, które są u źródła rozwoju. W naszym, ludzkim świecie te dwie, przeciwstawnie skierowane energie przejawiają się jako potrzeba trwałości, bezpieczeństwa, przebywania w otoczeniu znajomym oraz właśnie potrzeba nowości, odmiany, ciekawość. Te dwie skłonności kłócą się ze sobą, ale obie są nam niezbędne, byśmy ludzki żywot wiedli.

Otóż wszystko to bardzo pięknie i nawet nieprawdy temu zarzucić nie można - tylko po co to..? Biolog ewolucyjny (tylko, na miłość Boską, nie taki jak owa niedouczona p...da, której się "prawo pierwszej nocy" zwidziało...) z wielką łatwością objaśniłby Pana Profesora skąd u ludzi instynkt podróżowania i poszukiwania nowości (instynkt, który zresztą ludzie dzielą z tysiącami innych gatunków zwierząt...). Nie ma potrzeby zaprzęgania do wytłumaczenia tak prostej sprawy jakichś "przeciwstawnie skierowanych energii".


Prawdą jest, że kto podróżuje i świata pragnie zmysłami doświadczać, ten krokiem tym przyświadcza światu istnienie i wartość. Podróżujący solipsysta to sprzeczność sama w sobie - a wierzący buddysta na turystycznej wyprawie (jak to słusznie sam Kołakowski zauważa) z całą pewnością tym bardziej oddala się od nirwany, im dalej od domu zajechał.

Ale to, że świat istnieje i że jest czegoś wart - przyświadcza mimowolnie i polip koralowy za każdym razem, gdy parzydełka wysuwa po plankton! Kto bowiem wątpi w istnienie świata lub w wartość tego istnienia, ten chcąc zachować zgodność między swymi poglądami a czynami - powinien umrzeć jak najprędzej. Widzimy zaś, że co tylko żyje, stara się i zabiega nieustannie o to, aby żyć jak najdłużej. Owszem: każe mu to robić przyrodzony i polipom instynkt, a nie żadna rozumowa refleksja, ale i cóż z tego..?

2 komentarze:

  1. >>Biolog ewolucyjny (...) z wielką łatwością objaśniłby Pana Profesora skąd u ludzi instynkt podróżowania i poszukiwania nowości

    Ależ nie trzeba tutaj zaprzęgać aż nauk ścisłych!
    Wystarczy antropolog, też humanista, no, ewentualnie antropolog przyrodniczy. Jesteśmy potomkami łowców-zbieraczy, stąd skłonność do włóczenia się i "wynajdywania" różności a niechęć do pracy polegającej na mechanicznym powtarzaniu tych samych działań. Niesamowite, że ludzie sobie tak urządzili świat, że robią dokładnie na odwrót.
    Skoro już jesteśmy przy biologii ewolucyjnej, filozofia na tle innych nauk jawi się jako organ szczątkowy, który nie pełni już żadnej ważnej funkcji, ale nadal jest, i można go do czegoś użyć. I niestety się używa : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Anonimowy:

      Sklonny jestem twierdzic, ze ped ku podrozom, jest wlasciwe organizmom zywym (stad wzielo sie przyslowie: "natura nie lubi prozni").

      O problemach wspolczesnych filozofii jakis czas temu bylem wspominalem u siebie na blogu (za pozwoleniem Pana Jackowym taka mala reklame zrobie ;).

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...