sobota, 13 lipca 2013

Paternalizmu i "Oświecenia" ciąg dalszy

No i władza po raz kolejny pokazała, co myśli o swoich rzekomych "suwerenach"! Jeśli ktoś miał do tej pory wątpliwości, to teraz mieć ich nie powinien: prawdziwym "wzorcem moralności", wręcz "wzorcem z Sevres" są te pani i ci panowie posłowie i posłanki, którzy właśnie uwalili dopuszczalność uboju rytualnego w Polsce.

Pal Dyabli argumenty natury ekonomicznej i moralnej (zwierzęta, które byłyby ubijane na miejscu, pojadą sobie teraz po prostu na dłuższą wycieczkę...).

Naprawdę Państwo sądzicie że kwestia ta POWINNA W OGÓLE BYĆ PRZEDMIOTEM PRAWODAWSTWA PAŃSTWOWEGO..?

Uchwalając tego rodzaju ustawę (w gruncie rzeczy OBOJĘTNIE, w jakim konkretnym kształcie!) Sejm RP stawia się na miejscu Mojżesza znoszącego kamienne tablice z góry Synaj.


Sejm RP uchwalając takie prawo BYNAJMNIEJ nie "daje wyrazu" jakimś "dominującym wśród ludu przekonaniom moralnym". Sejm RP takie "przekonania moralne" dopiero tworzy, właśnie jak prorok postępując, a nie jak świecka władza!

Sprawa uboju rytualnego dla ogromnej większości tzw. "elektoratu" jest DOSKONALE OBOJĘTNA. Proszę sobie zrobić badania opinii publicznej, jeśli mi Państwo nie wierzycie.

Za ubojem rytualnym była garstka Żydów i muzułmanów oraz - trochę większa, ale za to nielubiana przez sporą część "ludu" - grupa rolników, właścicieli i pracowników ubojni i zakładów pokrewnych.

Przeciw - sądzę że jeszcze mniej liczna, ale za to, jak to zwykle bywa, doskonale zorganizowana, hałaśliwa i posiadająca dobre przełożenie na media i elitę władzy - grupa "obrońców zwierząt".

Sprawa uboju rytualnego bywała w przeszłości regulowana na różne sposoby. Generalnie, ponieważ te 70 lat temu mieszkała u nas liczna mniejszość wyznania mojżeszowego, było to wówczas zjawisko zapewne dużo powszechniejsze niż obecnie z tym, że RACZEJ zajmowali się nim sami Żydzi. W Galicji na ten przykład, oficjalny zakaz zatrudniania "służy chrześcijańskiej" przez Żydów (więc i - chrześcijańskich parobków u żydowskich rzeźników...) zniesiono dopiero w połowie XIX wieku. Nader wątpliwym jest, czy przy dużej liczebności i relatywnej biedzie polskich Żydów, wielu chrześcijan miało w praktyce do czynienia z ubojem rytualnym - raczej były to przypadki incydentalne.

Zdarzało się w przeszłości, że Żydzi od swoich praktyk ubojowych musieli płacić specjalne podatki. Nie wydaje mi się jednak, aby nakładanie takich taks było przejawem "troski o zwierzęta" - raczej chodziło o czysto fiskalne względy (ubój wołu to na tyle widowiskowe zjawisko, że można było liczyć na to, że poborca ten fakt zauważy i taksę nałoży!).

Współczesny ubój rytualny w Polsce prowadzili - do końca zeszłego roku, póki tylko był on możliwy - prawie wyłącznie chrześcijanie i głównie - na eksport. Pod tym względem oczywiście, było to zjawisko nowe.

Nie wydaje się Wam jednak, że jeśli ktokolwiek POWINIEN w tej kwestii zabierać głos, to raczej - Konferencja Episkopatu Polski, a nie Sejm RP..?

Rozumiałbym prawo zakazujące ZMUSZANIA kogoś do uczestnictwa w uboju rytualnym (tak samo, jak nie można zmusić w Polsce lekarza by wbrew swoim przekonaniom dokonał aborcji - nawet, jeśli byłby to zabieg w świetle obowiązującego prawa legalny: jest to zresztą zasada sprzeczna z większością regulacji w państwach europejskich - i pewnie niejeden ciekawy paradoks prawny z tego jeszcze wyniknie...).

Byłoby to prawo nieco dziwne i zapewne rodzące mnóstwo kłopotów w praktycznej aplikacji - ale stałyby za nim przynajmniej jakieś jasne i dobrze zdefiniowane przesłanki etyczne.

Natomiast CAŁKOWITY ZAKAZ..? Do paradoksu, którym jest lepsza ochrona nietykalności cielesnej niż życia ludzkiego (TEORETYCZNIE schwytanego terrorystę, który podłożył gdzieś bombę, nie wolno obecnie torturować, by miejsce jej spodziewanego wybuchu odkryć...), dochodzi teraz paradoks, zgodnie z którym godność i prawo zwierzęcia do "bezbolesnej śmierci" - stoi w świetle prawa wyżej, niż wolność sumienia u ludzi!

Wiem dobrze, że wielu z Państwa ma to gdzieś. Szczerze pisząc - mam gdzieś, że macie to gdzieś!

Jest to kolejny wyłom w podstawach naszej cywilizacji. Skoro gosudarstwo może decydować o tym, jak i czy wyznawcy jednej z religii mogą przyrządzać swoje jedzenie - to wkrótce zacznie decydować też i o tym, jaką religię wolno wyznawać, a jakiej nie. I czy w ogóle wolno wyznawać jakąkolwiek religię inną niż kult samego gosudarstwa, względnie - Przenajświętszej Unii Jewropiejskiej..?

90 komentarzy:

  1. Panie Jacku, jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o kase (i to wcale nie mala). Bo jesli Polacy wycofaja sie z rynku (szacowanego na miliardy, a przynajmniej miliony €€/rok!), to na pewno na tym rynku niemieckie ubojnie beda umialy sie znalezc (szczegolnie, ze te same ubojnie maja certyfikaty uboju koszernego i hallal)...!!! A i Turcy beda woleli tanszy surowiec (w postaci zywej) importowac i u siebie bic!!!

    A Polak zostanie "i po szkodzie glupi!"...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może i tak się uboju rytualnego zakaże?

      Usuń
    2. Powinno być również zakazane eksportowanie zwierząt (żywe zwierzęta nie są surowcem, tylko czującymi ból i strach istotami!) do krajów, w których spotka ich śmierć w męczarniach. Jeżeli wprowadziliśmy ustawę w obecnym kształcie, taki następny krok nakazywałaby logika.
      Nie musimy akceptować u siebie patologii, tylko dlatego, że nasz sprzeciw nie naprawi świata.
      Wyobraźmy sobie inną, hipotetyczną sytuację. W Chinach i Korei jest zapotrzebowanie na mięso z psa, więc uruchamiamy rzeźnie dla psów, gdzie chińskim zwyczajem bijemy je kijami przed śmiercią, aby mięso było smaczne. Czy usprawiedliwia nas fakt, że jest popyt na takie mięso i możemy na tym zarobić?

      Usuń
    3. Nie widzę niczego złego w zjadaniu psów. Bardzo chętnie bym się takim eksportem zajął. Obawiam się jednak, że koszty transportu są w tym przypadku barierą nie do przebicia - a ja i tak nie mam kapitału początkowego...

      Usuń
    4. Kota też byś tłukł, a później zabił?

      Usuń
    5. Ja bym nie tłukła. Ale zjeść - zjadłabym. Każde mięso zabitego w sposób JAK NAJMNIEJ bolesny zwierzęcia jest dobre.

      Usuń
    6. Koty zdecydowanie są mi bliższe od psów, których po prostu nie lubię. Nawet te obce i nieznane. Nie zmienia to jednak faktu, że los małych kotków, używanych w Szangaju do dania "smok i tygrys" - nie spędza mi snu z powiek...

      Ogólnie, uważam "empatię" obejmującą cały świat ożywiony, bez żadnych gradacji i rozróżnień, za uczucie dziwne, wystudiowane i nienaturalne.

      Zapewne tylko dlatego, że sam niczego takiego nie odczuwam i nawet wyobrazić sobie takiego uczucia nie potrafię. Trudno jednak: rzecz jest nieweryfikowalna...

      Usuń
    7. UBÓJ PO POLSKU

      Dziwnie Pan pisze. Przecież nawet taki obrońca uboju rytualnego jak Kalemba, nie zna danych dotyczących skali tego procederu...
      Poza tym w Niemczech eksport mięsa koszernego jest zakazany. Ubój rytualny jest możliwy tylko na konkretne zapotrzebowanie mniejszości religijnej i przez nią dokonany.

      A właściwie to faktycznie po co ta cała wrzawa.
      Między mordowaniem zwierząt w sposób rytualny a mordowaniem zwierząt po chrześcijańsku zachodzi nie tak znowu wielka różnica. To w końcu ten sam okrutny Jahwe!

      Gerwazy

      Usuń
    8. ERRATA

      Moja wypowiedź odnosi się do tekstu Falco.
      Przepraszam za swoje tumactwo.

      Gerwazy

      Usuń
    9. @ Kira

      Jak Pani jest zjadaczem zwłok, to właśnie je Pani tłucze. Tylko wyręcza się Pani innymi...

      @ Jacek Kobus

      Rzecz jest weryfikowalna. Po prostu trzeba się zająć rzeźniczą profesją. I opisać nam tu swoje przeżycia. Można zacząć od psów sąsiadów.

      Gerwazy

      Usuń
    10. Próbowałem. Niestety, rzeźnia jakoś mnie nie potrzebuje...

      Usuń
    11. @Gerwazy

      Może dałoby się je uśmiercać w mniej bolesny sposób?

      Usuń
    12. @ Jacek Kobus

      E tam. Musi się Pan lepiej zaprezentować. Jakieś osiągnięcia przedstawić. Sesję fotograficzną wykonać, jak Pan z ociekającymi krwią zębami zarzyna swoją klacz albo psa sąsiada. Kotek też może być.

      @ Kira

      To pytanie powinna Pani skierować tylko do swojego sumienia. Jak powiedział pewien pisarz, polski Żyd zresztą, tylko sprawiedliwy: Dla zwierząt wszyscy ludzie są nazistami. Tak więc jest Pani w dobrym towarzystwie.

      Gerwazy

      Usuń
    13. Wolę być mniej okrutną nazistką niż zwyrodniałą. Choćby to zwyrodnienie było usprawiedliwiane pierdołami typu "nakaz Boga".

      Usuń
    14. Ech, Pani Kiro,

      te określenia to raczej synonimy.
      Bo czyż można być mniej lub bardziej okrutnym nazistą albo mniej lub bardziej zwyrodniałym człowiekiem?
      To tak, jakby Pani zamordowała kogoś trochę mniej albo więcej...

      A złowieszczy wpływ talmudycznej tożsamości chrześcijan na naszą rzeczywistość trudno przecenić.

      Gerwazy

      Usuń
    15. @Jacek Kobus:

      "Ogólnie, uważam "empatię" obejmującą cały świat ożywiony, bez żadnych gradacji i rozróżnień, za uczucie dziwne, wystudiowane i nienaturalne."

      Sprowadzajac cala dyskusje ad absurdum - aby chronic wszelkie organizmy zywe powinnismy przejsc na nowa diete: surowa woda deszczowa (mamy osiemdziesieciokilkuprocentowa pewnosc, ze nie konsumujemy zadnych organizmow zywych, ktore przeciez zyja, czuja i sie komunikuja).

      Po kilku miesiacach obligatoryjnej diety obejmujacej cala ludzkosc, problem z glowy!

      Usuń
    16. @ Falco

      Naturalnie, wszystko można werbalnie sprowadzić ad absurdum. Tye że zostaje po takim zabiegu jedynie woda. Niech będzie deszczowa...
      Żeby to chociaż było preludium do jakiejś porządnej ulewy. A to zwykłe nużące siąpienie.

      Zresztą, wedle definicji, którą naturalnie napisali ludzie — empatia zwierząt nie obejmuje!

      Gerwazy

      Usuń
  2. Po raz kolejny "sojusznicy" nie zawiedli się na egzaltacji Polaków którzy lubią udowadniać że są "świętsi od papieża".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro można zakazać aborcji czy in vitro (teoretycznie), to można i niepotrzebnego dręczenia zwierząt. Autor bloga jak zwykle histeryzuje, usiłując wmówić nam, że OBECNE państwo ma większe zakusy na wolność człowieka, niż wcześniej. Tymczasem - ma jedynie większe możliwości kontrolowania jednostki.

      Usuń
  3. Podstawą naszej cywilizacji było i jest narzucanie ludziom zachowań, zwyczajów oraz wierzeń, które elity uznały za słuszne. Tak więc o żadnym wyłomie nie ma mowy. Zmieniają się jedynie idee przewodnie. Po odkryciu, że człowiek również należy do świata zwierząt, coraz więcej osób opowiada się za lepszym traktowaniem naszych dalekich krewnych. Rozumiem, że hodowcom zwierząt / wyznawcom niewidzialnych stworów / liberałom itp. to się nie podoba, ale silniejszy dyktuje warunki słabszym.

    Bardzo ciekawy blog, pozdrawiam autora, Fox Mulder.

    OdpowiedzUsuń
  4. "[...] paradoks, zgodnie z którym godność i prawo zwierzęcia do "bezbolesnej śmierci" - stoi w świetle prawa wyżej, niż wolność sumienia u ludzi!"

    Moje sumienie (które jest dla mnie ważniejsze od sumień milionów ludzi) mówi mi, że nie wolno dręczyć zwierząt. I prawodawstwo przynajmniej w TYM aspekcie wspiera takich, jak ja. Nie zawsze mądrze, no ale krok po kroczku, może dojdziemy do sensownego chronienia ich "praw".

    A wolność sumienia zwolennika uboju koszernego ma dokładnie takie samo znaczenie, jak wolność mojego sumienia. Więc kto wygra? Jak jeden z komentatorów napisał - SILNIEJSZY.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Skoro gosudarstwo może decydować o tym, jak i czy wyznawcy jednej z religii mogą przyrządzać swoje jedzenie - to wkrótce zacznie decydować też i o tym, jaką religię wolno wyznawać, a jakiej nie. I czy w ogóle wolno wyznawać jakąkolwiek religię inną niż kult samego gosudarstwa, względnie - Przenajświętszej Unii Jewropiejskiej..?"

      Tak było kiedyś. Obecnie masz więcej wolności obyczajowej i religijnej, niż kiedykolwiek. Mniej za to - ekonomicznej.

      A mnie osobiście wali wolność religijna, która wymaga czynów uznawanych przeze MNIE za niemoralne. A co, moje sumienie jest gorsze?

      Innymi słowy - masz jakieś argumenty, czy jak zwykle raban czynisz, że nie wolno już robić absolutnie wszystkiego, na co ma się ochotę? Bo jeśli to drugie, to zastanawia mnie, jakie czasy w naszej historii by Cię satysfakcjonowały. Przecież państwo ZAWSZE decydowało także o sprawach natury moralnej.

      Usuń
    2. A mnie osobiście "wali" los obcych zwierząt, których nigdy na oczy nie widziałem i nie zobaczę i za które nie jestem w najmniejszym stopniu odpowiedzialny.

      Podobnie zresztą, jak los obcych mi ludzi - ale to inna sprawa...

      Skąinąd: jeśli zakazany został ubój rytualny, to TYM BARDZIEJ zakazać należy wszelkiego myślistwa i rybołóstwa! Czy w końcu nie jest to jeszcze okrutniejszy sposób uśmiercania zwierząt..?

      Tak się oczywiście nie stanie, bo zbyt wielu jest myśliwych w elicie władzy.

      A to jest niekonsekwencja.

      Brak logiki to JEDYNA rzecz, która mnie bezpośrednio nie dotyczy - a MIMO TO, nie "wali"...

      Usuń
    3. Co jest złego w łowieniu ryb? Czy istnieje mniej drastyczny sposób pozyskiwania ich mięsa?

      Co do myślistwa - powinien być dozwolony odstrzał chorych zwierząt. Dla przyjemności zabijać nie należy, i może faktycznie prawo powinno tego zakazywać.

      Wyskoczyłeś nagle z prawem do wyznawania swojej religii. Czy jeśli satanista chce złożyć w ofierze kota, to ma do tego święte prawo? Sorry, ale religia to nie święta krowa. Już nie.

      Usuń
    4. @Jacek Kobus
      Śmierć od kuli na wolności chyba nie może się równać poderżnięciu gardła w klatce. Wydaje mi się, że jest nawet mniej okrutna, niż zabicie po ogłuszeniu w rzeźni.

      @Kira
      Odstrzał chorych zwierząt to za mało. Populacje saren, danieli, łosi, dzików mają to do siebie, że rosną bez końca jeżeli nie ma drapieżników. Co z nimi robić? Łapać i usypiać?
      Inna sprawa, że trzeba mieć coś zaburzonego z psychiką, by ze strzelania do zwierząt czerpać przyjemność. Mój dawny znajomy leśnik zawsze traktował odstrzał zwierzęcia jako przykry obowiązek i to mimo że strzelał przeważnie do chorych i rannych osobników.

      Usuń
    5. @ Kira

      Są religie i "religie". Sataniści, ogólnie rzecz biorąc, winni się smażyć na stosach. Buddystów zaś - najlepiej zamykać w rezerwatach lub odsyłać gdzieś, gdzie będą się czuli jak w domu. Na przykład - do Tajlandii..?

      Ale zarówno islam, jak i judaizm, to są religie, które mają prawo czuć się nad Wisłą jak w domu. To nie są żadni "obcy", żadne "nowinki", ani "sekty". Nigdy wcześniej nie wydarzył się taki skandal, żeby w imię "ekologicznej" nowomowy i jakiejś "nowej religii praw zwierząt" (gdy religia "praw człowieka" przestaje wystarczać!) posuwać się aż tak daleko..!

      Już wkrótce - jak to zapowiedziałem nader nierozumnym komentatorom z "Nowego Ekranu" - Palikot przepchnie przez Sejm zakaz odprawiania chrześcijańskich Mszy. Przecież podczas Mszy kapłan, a czasami nawet część wiernych - spożywają publicznie alkohol!

      Czym się niby taki zakaz różni od zakazu rytualnego uboju..? Palikot już z takim wnioskiem, tak dokładnie jak to opisałem umotywowanym - jak najbardziej wystąpił!!!

      Usuń
    6. Palikota mam gdzieś. Natomiast zmieniający się (na naszych oczach) stosunek zarówno do religii, jak i do zwierząt, bardzo mnie cieszy.

      Usuń
    7. Gówno się tam zmienia! Idzie to w kierunku utworzenia nowej religii - od której wszelkie odstępstwa będą karane co najmniej tak samo surowo jak dawniej apostazja. A że rytuały i dogmaty tej nowej wiary na razie wydają się nam dziwne..? Będziemy zmuszeni się przyzwyczaić...

      No chyba, że zdusi się ten ruch w zarodku! Tyle w nim "spontaniczności", co w Robespierre'a "kulcie Istoty Najwyższej" - tylko wprowadza się go nie jednym dekretem, jak wtedy, a "metodą salami". Szanse są. Nie wolno się tylko poddawać intelektualnej tyranii tzw. "mediów" - i pisać prawdę.

      Usuń
    8. Twoja opinia na temat uboju rytualnego czy empatii do "całego świata ożywionego" to jeszcze nie prawda. Niestety (lub na szczęście), rządzący ZAWSZE zajmowali się TAKŻE regulacją kwestii tzw. moralnych. A motywy... cóż, czyste może i nie są do końca. A może wcale. Ostatecznie jednak - liczy się efekt.

      Usuń
    9. Efekt jest taki, że suma cierpień zwierząt i ludzi po tej nowej regulacji - WZROŚNIE!

      Zwierzęta przeznaczone na ubój rytualny będą jeździć dużo dalej do ubojni. A pewna grupa ludzi straci źródło utrzymania - nie da się tego ująć w statystykach, ale zapewne jakaś część spośród nich umrze szybciej, niż by mogli, a jakaś część - w ogóle się nie urodzi. Inni będą biedniejsi.

      To są dokładnie wszystkie efekty, jakich można się po tego rodzaju rergulacji spodziewać...

      Usuń
    10. Może kiedyś zakaże się uboju rytualnego w całej Europie? Zresztą - nie wiem. Równie dobrze można by domagać się legalizacji aborcji, bo jak nie tu, to matka usunie dziecko gdzie indziej.

      Los tych "bidnych" bezrobotnych mało mnie obchodzi.

      Usuń
    11. Zapewniam Cię, że mnie równie mało obchodzi los zarzynanych zwierzątek!

      Usuń
    12. Wiem to od dawna. Ani Ty mnie nie przekonasz, ani ja Ciebie - jeśli chodzi o moralność lub niemoralność jakiegoś postępowania. Żadne z nas nie ma argumentów. Dlatego czepiam się tylko pewnych nielogiczności, np. odmiennego traktowania różnych religii (tak jakby tradycja MUSIAŁA być podtrzymywana przez kolejne ekipy rządzące) czy narzekanie, że państwo się "wtrąca"...

      Usuń
    13. Tradycja jest W KAŻDYM RAZIE o wiele bardziej obiektywna od Twojego., czy mojego "widzimisię"! Odejście od Tradycja, przy braku innych obiektywnych kryteriów moralności oznacza całkowity subiektywizm, przypadkowość lub też - hobbesowską "wojnę każdego z każdym" i rządy nie tyle silniejszego, co: bardziej brutalnego i głupszego...

      Usuń
    14. Bzdury. Tradycja to zwyczaj ustalony i podtrzymywany przez większość. A większość NIGDY nie była mądrzejsza od mniejszości. Tak więc znowu - pudło... Szukaj dalej obiektywnych wartości, powodzenia.

      Usuń
    15. KANIBALIZM PO POLSKU

      Pan Jacek Kobus stosuje z upodobaniem metodę wsadzania kija w mrowisko. Mnie to nawet się podoba. Ostatecznie w publicystyce można przywdziewać różne maski dla rozbawienia tłuszczy. Więc i wszelkie możliwe prowokacje są dozwolone i wręcz pożądane. Szkopuł jednak w takim tkwi szczególe, że nie każdy to nasze błaznowanie prawidłowo rozpozna, a i nam może się przylepić jakaś maska nieco bardziej trwale. Efekt może wyjść mizerny.
      Dlatego trudno jest podążać tymi meandrami, które pan Jacek skwapliwie tu podrzuca. Albowiem też trzeba by się wciąż przebierać, a nie każdego stać na nowe stroje. Niektórzy nawet nie zdejmują nigdy jednych gaci dla wszelkiej pewności siebie. Chyba że ktoś ma na ten przykład w swoim obejściu jakiś rolniczy sprzęt np. konną kosiarkę. Tedy niech ją dosiądzie i poczuje wreszcie moc między nogami...

      Przynajmniej Wierzątka (jak mawiała moja Babcia) chociaż na chwię odetchną...

      Gerwazy

      Usuń
    16. @Kira: Tradycja jest oczywiscie zwyczajem ustalonym i podtrzymywanym przez wiekszosc ale nie zostal wprowadzony w drodze glosowania a w wyniku kumulacji doswiadczen.

      Stad w zwyczaju bylo (i cos nadal w nas pozostaje), np.:
      1. szacunek do starszych (mimo, ze wredne staruchy byly i wtedy, jak sa i dzis - ale wynikal on z praktycznych przeslanek - skoro dozyl takiego wieku, to posiadl jakies umiejetnosci, czy tez madrosc, choc moglo to byc jedynie zwykle tchorzostwo i chyzosc nog),
      2. zwyczaj witania sie przez podniesienie lub podawanie pustej prawej reki (w wiekszosci przypadkow ludzie byli i sa praworeczni) swiadczylo o dobrych zamiarach,
      i cala masa innych rytualow zycia codziennego... .

      W kwestii wolnosci religijnej, jest ona konsekwencja wolnosci sumienia. Dzis jest Pani za zniesieniem wolnosci religijnej, wiec niech sie jutro Pani nie zdziwi, jak sie okaze, ze zniesiono wolnosc sumienia i od tej pory wszyscy musza brac udzial w panstwowych rytualach ku czci nowych "swietych"... . A ustawowy obowiazek powiazany z silnym aparatem panstwowym moze byc nie tylko utrudnieniem w Pani zyciu ale moze stanowic wprost jego zagrozenie!

      Usuń
    17. @ Falco

      Twoje rozumowanie jest pełne sprzeczności. Nie masz większego prawa do wyznawania swojej religii, niż ja do żądania zaprzestania określonych zwyczajów.

      "Wolność sumienia" to wymysł NASZYCH czasów. Na które pan Kobus pomstuje przy byle okazji.

      Oczywiście i dzisiaj jest to tylko pusta idea. Jeśli bowiem MOJE sumienie (które jest dla mnie wszystkim) mówi mi, że wolno dopieprzyć agresywnemu staruchowi, to tradycja i prawo idą precz. Podobnie jak sumienia innych ludzi, będące dla mnie absolutnym niczym - bo niby dlaczego miałabym szanować wartości, które sama uznaję za durne lub niemoralne?

      Jak "pogodzić" sumienia milionów ludzi? Pozostaje prawo siły. Mamy zakaz aborcji (z wyjątkami), zakaz kazirodztwa - możemy się spierać, czy są zasadne, ale na litość boską, zachowujmy się jak dorośli. Tupanie nóżką i krzyczenie: "JA MAM PRAWO!" jest śmieszne. Nie, nie ma niezbywalnych, niezmiennych praw - tego powinno się uczyć w przedszkolu.

      Usuń
    18. PS. W swojej notce wyjaśniam, jak to się stało, że zaczęłam olewać jedną z naszych narodowych świętości, a mianowicie - szacunek dla w s z y s t k i c h starszych ludzi. Jeśli fakty (niegrzeczność starszej osoby) przeczą tradycji (konieczność bycia uprzejmym dla starszych), to co wybierzesz? Ja wybieram fakty. Bezmyślne hołdowanie tradycji - to nie dla mnie.

      Usuń
    19. Tradycja to zinstytucjonalizowany, interpersonalny zespół przekonań, instytucji (w socjologicznym sensie tego słowa) i memów. NIE DA SIĘ stwierdzić, czy pochodzi od "większości", czy też od "mniejszości".

      Z całą pewnością jednak jest "mądrzejsza" od każdej pojedynczej jednostki, jaka może się nią posługiwać lub przeciw niej buntować.

      To po prostu wynika z natury rzeczy. Tradycja ma dokładnie taką samą naturę jak język. A chyba nikt nie zaprzeczy, że język, samym swym "potencjałem kombinatorycznym", bije na głowę możliwości każdego pojedynczego człowieka..?

      Profesor Bobola z pewnością mógłbym Wam wyprowadzić zgrabne wzory pokazujące, ilu potrzeba osobników posługujących się danym językiem, aby pozostał to język żywy - i ilu ludzi musi służyć Tradycji, aby ta mogła podlegać rozwojowi i reprodukcji...

      Usuń
    20. Jeśli zatem Tradycja zamiera lub daje się zwalczyć - to jest gówno warta.

      A tak poza tym - od kiedy to istnieje jakikolwiek miernik "mądrzejszości", hę? Sorry, niczego nie dowiodłeś. Nadal poruszamy się w sferze subiektywizmu.

      Usuń
    21. @ Kira

      BARBARIA

      Pan Jacek Kobus pominął jeszcze ten doniosły fakt, że katole w czasie mszy spożywają też ciało Chrystusa. A więc kanibalizm i barbaria tam się zaczynają.
      Bo czyż nie jest tak, że ludzie mordując zwierzęta trenują swoją zdolność do zabijania innych ludzi, którą to właściwość ludzkość tak już rozwinęła?

      Gerwazy

      Usuń
    22. @Kira:
      Wolnosc sumienia (historycznie) jest faktycznie wymyslem naszych czasow. Wczesniej bardziej znana byla wolnosc religii i jej praktykowania (nie wystepujaca z reszta powszechnie!). Nikomu wtedy nie wpadlo do glowy, ze moga istniec ludzie, ktorzy nie sa wyznawcami zadnej religii.

      Ateizm (do ktorego dzis ludzie moga sie przynac legalnie w krajach EU ale juz w Indiach publiczne przyznanie sie do ateizmu grozi smiercia!). Gwoli scislosci - jestem gnostykiem (jak juz mowimy o moim "stosunku religijnym").

      Ale nie ma sprzecznosci w tym, ze czlowiek jest przeciwnikiem uboju rytualnego i jednoczesnie jest przeciwnikiem USTAWOWEGO ZAKAZU, dlatego, ze chcialbym OSZCZEDZIC CIERPIENIA tym zwierzetom.

      Na koniec "argument matematyczny", ktory wyjasni ta pozorna sprzecznosc: jesli ustawowy zakaz nie zmieni ilosci zwierzat, ktore opuszcza Polske aby skonczyc na sposob halal lub koszer, to poprzez wprowadzenie zakazu ZWIEKSZAMY ilosc cierpienia tych zwierzat, gdyz dochodzi do tego tzw. "transport smierci", ktory przysparza zwierzeciu cierpienia. Summa summarum ustawowy zakaz uboju rytualnego ZWIEKSZA ILOSC cierpienia zwierzat, ktore zostana zabite w sposob rytualny!

      Wniosek: Szanowna Kiro wychodzi na to, ze jest Pani zwolenniczka ZNECANIA sie nad zwierzetami (uzywajac rozumienia cierpienia wg. tzw. obroncow zwierzat z np.: Anty-Skaryszewow).

      A tego sie po Pani zupelnie nie spodziewalem!!!

      Wniosek drugi: Jesli tego nie widza ustawodawcy, to szybko powinni z uprawiania swojej dzialalnosci zrezygnowac (bo oni powinni byc swiadomi tych wszystkich, ubocznych, glebszychi dlugofalowych skutkow ustaw). A jesli sa tego swiadomi a mimo to stosuja retoryke moralna "minimalizowania cierpienia" tzn. ze sa to cwane lisy (rowniez w tradycyjnym rozumieniu japonskim), ktorym przyswieca raczej idea zbicia odpowiedniego kapialu politycznego przed zblizajacymi sie wyborami....

      Usuń
    23. Bzdury piszesz, drogi Falco (jesteśmy chyba na "Ty", czyż nie?). Zakaz uboju w jednym kraju i przyzwolenie w drugim - OK, to kiepska sytuacja. Ale MOŻE wkrótce zakaże się takiego uboju wszędzie? Jak to mówią: zacznijmy od siebie...

      Usuń
    24. @ Kira

      Pani Kiro,

      nie, pan Falco bzdur nie pisze, a to dlatego, że jest zmutowany. Objawia się to awersją do podejmowania drażliwych tematów, których on nie może po proffessorsku potraktować.

      Wprawdzie przypuszczam, że to skądinąd sympatyczny facet, ale ma tę ułomność, że był lub jest chyba belfrem.

      Atoli i ja mam jakąś z mojej paplaniny tutaj satysfakcję.

      Otóż poznałem panią Kirę, i nawet przeczytałem kilka jej tekstów razem z przyległościami.

      Jeśli więc pani Kira mnie zaprosi, to nie omieszkam skorzystać.
      Tymczasem głaszczę... głaszczę pod sierść.

      Gerwazy się kłania nisko!

      Usuń
    25. @ Kira

      Pani Kiro,

      nie, pan Falco bzdur nie pisze, a to dlatego, że jest zmutowany. Objawia się to awersją do podejmowania drażliwych tematów, których on nie może po proffessorsku potraktować.

      Wprawdzie przypuszczam, że to skądinąd sympatyczny facet, ale ma tę ułomność, że był lub jest chyba belfrem.

      Atoli i ja mam jakąś z mojej paplaniny tutaj satysfakcję.

      Otóż poznałem panią Kirę, i nawet przeczytałem kilka jej tekstów razem z przyległościami.

      Jeśli więc pani Kira mnie zaprosi, to nie omieszkam skorzystać.
      Tymczasem głaszczę... głaszczę pod sierść.

      Gerwazy się kłania nisko!

      Usuń
    26. @ Kira

      Pani Kiro,

      nie, pan Falco bzdur nie pisze, a to dlatego, że jest zmutowany. Objawia się to awersją do podejmowania drażliwych tematów, których on nie może po proffessorsku potraktować.

      Wprawdzie przypuszczam, że to skądinąd sympatyczny facet, ale ma tę ułomność, że był lub jest chyba belfrem.

      Atoli i ja mam jakąś z mojej paplaniny tutaj satysfakcję.

      Otóż poznałem panią Kirę, i nawet przeczytałem kilka jej tekstów razem z przyległościami.

      Jeśli więc pani Kira mnie zaprosi, to nie omieszkam skorzystać.
      Tymczasem głaszczę... głaszczę pod sierść.

      Gerwazy się kłania nisko!

      Usuń
    27. ROZMAWIAMY POD NADZOREM

      No i proszę. Jakiś Chochlik zmutował moją wypowiedź aż trzy razy.

      Jak mówił Herbert:

      My w niewoli
      Wszystko wokół się pierdoli.

      Usuń
    28. @ Gerwazy

      Oczywiście, że zapraszam. Sama się zresztą wszędzie wpycham bez zaproszenia.

      Usuń
    29. @Gerwazy:
      Alez Panie Gerwazy!! Jedynie stosuje konsekwentnie, moim zdaniem uniwersalnie wystepujaca zasade, ze bol (a w zwiazku z tym cierpienie) jest zle a jego brak dobry jako definicje dobra moralnego!!! Bo tylko dzieki tej i tylko tej zasadzie mozemy uznac, ze sprawianie bolu (w tym przypadku zwierzetom) jest zle. Vide: moj dzisiejszy wpis na moim blogu.

      Argument sumienia jest zbyt subiektywny (gdyz moze sie ktos "bez sumienia" trafic) i ulotny (bo zaraz jakis adwersarz wykoczy, ze takiego ludzkiego organu jak sumienie medycyna nie zna /i o dziwo ma racje!!/). A inne argumenty moga byc sluszne kiedy sa rozpatrywane na gruncie danej religii, czy systemu filozoficznego.

      Chyba, ze Pan, Panie Gerwazy, zna lepsze kryterium moralne?!? Z checia wysluchalbym Panskiej definicji dobra moralnego i jak to sie ma do dyskutowanego tu tematu!!

      A poza tym moge logicznie uzasadnic (i to wlasnie powyzej przedstawialem), ze czlowiek moze uznawac za moralnie zle ustawowe wprowadzenie zakazu uboju rytualnego, jak i byc przeciwnikiem uboju rytualnego i przemyslowego!!

      Poza tym nikogo nie zmuszam do tego aby podzielal moje przekonania!

      Usuń
  5. Cuius regio, eius religio (że o edyktach antychrześcijańskich rzysmkich cesarzy nie wpomnę). Państwo od zawsze decydowało o moralności swoich poddanych. Zakaz uboju halal jest nielogiczny- czy przypadkiem sam nie powtarzasz do znudzenia, że człowiek właśnie taki jest?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sądząc po komentarzach na "Nowym Ekranie" (por. http://boskawola.nowyekran.net/post/95532,paternalizmu-i-oswiecenia-ciag-dalszy) PRAWDZIWYM MOTYWEM tego zakazu była dziecinna chęć odegrania się na Żydach - a nie żadne tam "prawa zwierząt".

      A to już jest, w najlepszym razie, jakieś potworne dziwactwo, szaleństwo, obłęd - żeby nie posuwać się do dalej idących wniosków...

      Jest to, nawet z punktu widzenia "polskiego nacjonalisty", czy nawet (!) "antysemity" - przy tym, co najmniej - strzał Panu Bogu w okno.

      Ostatecznie, czy Goldmanowie - Sachsowie i inni Rotszyldowie, przejmą się aby takim zakazem, krzywdę im on jakąś zrobi, czy choćby niedogodność życiową..?

      Jakoś - nie wydaje mi się!

      Nasze państwo rzeczywiście wprowadza nową religię. Jest to religia, której nie wyznaję i nie mam najmniejszej ochoty wyznawać. Więcej nawet - jest to religia, której proroków, kapłanów i wyznawców, z różnymi Biedroniami, Szyłogalisami czy Palikotami - jak najchętniej paliłbym na stosie! Słusznie i sprawiedliwie im się to należy.

      A kto jest, czy też, kto w ostatecznym rachunku BĘDZIE silniejszy - to się jeszcze okaże...

      Usuń
    2. Z tego, co czytałem, to bardziej miało chodzić o powstrzymanie muzułmańskiej imigracji do Polski.

      Usuń
    3. ZWIDY POLSKIE

      Pan Tomasz Gbur jest chyba ich ofiarą, bo projektowany "powrót" 3 milionów Żydów do Polski (owszem, jest taki projekt, nawet z nowym godłem dotychczasowej Najjaśniejszej) zamienił mu się w muzułmański korowód.

      A czy można nazwać motyw zakazu uboju rytualnego chęcią odegrania się na Żydach? — Ten temat wymaga raczej dłuższych dywagacji.

      Gerwazy

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    5. Skąd wziąć 3 miliony Żydów, chyba na obrazku- w Izraelu poborowych nigdy za wiele, Żydzi amerykańscy nie palą się do emigracji do Polski- jak wszyscy w miarę normalni ludzie. Bieda, ZUS, brak socjalu (w porównaniu z np. Francją, UK czy Szwecją). I halucynacje z niedożywienia.

      Coś mi się internet krzaczy...

      Usuń
    6. Uczucie złośliwej satysfakcji z tego, że udało się "zagrać na nosie" Żydom i PSL i nawet jakiś rabin się z tego powodu uniósł emocjami - jest tak widoczne wśród BARDZO WIELKIEJ CZĘŚCI tzw. "elyty", osobliwej, tzw. "prawicowej" - że:
      1) nie sposób wprost uwierzyć w czystość i "moralność" intencji tych pań i panów,
      2) nie potrzeba testów na inteligencję i badań psychiatrycznych by stwierdzić, że mamy do czynienia ze stadem skrajnych kretynów - w medycznym sensie tego słowa..!

      Żadna imigracja muzułmańska Polsce z całą pewnością nie groziła. Nawet nasze blondynki Arabowie na ogół wolą zabierać do siebie, a u nas osiedlają się z nimi tylko od wypadku do wypadku i raczej - przejściowo.

      Po co mieliby do nas przyjeżdżać jacyś muzułmanie..? Czy tu są i czy tu kiedykolwiek były godne warunki do życia dla prawdziwego wyznawcy Allaha..?

      Pogłoski o upadku Izraela wydają mi się zaś zdecydowanie przedwczesne. Przy tym - GDYBY NAWET - to naprawdę sądzicie, że takie drobne złośliwości mogą mieć jakiekolwiek znaczenie, jeśli "wielcy tego świata" postanowią koniec końców zrealizować ideę "Judeopolonii"..?

      Jakim trzeba być kretynem, żeby tak rozumować..? Czy to w ogóle jeszcze jest "rozumowanie"..?

      Pomijając wszystko inne - ta złośliwość uderza w Żydów religijnych, z których bardzo wielka część w dupie ma Izrael, a także cały światowy ruch syjonistyczny i wszelkie jego przejawy...

      Usuń
    7. Traktowanie jakiejkolwiek religii jak świętej krowy wzbudza we mnie politowanie. Ale cóż...

      Usuń
    8. Nakaz "nie-traktowanie jakiejkolwiek religii jako świętej krowy", jak mu się bliżej przyjrzeć, TEŻ JEST RELIGIJNY!

      Usuń
    9. KAMYCZEK

      Idea Judeopolonii jest realizowana od dawna. Raz ten proces zwalnia, raz przyspiesza. I nie tyle "wielcy tego świata" ją realizują, ile same niedobitki Polan, które czekają na swój rytualny ubój.
      W tym kontekście zakaz uboju rytualnego w Rzeczypospolitej jeszcze Polskiej może okazać się tym kamyczkiem, który całkiem niespodzianie wywoła lawinę. Bo ten w miarę powszechny, choć tylko werbalny, sprzeciw wobec uboju rytualnego, powinien dać wielu cokolwiek "do myślenia".

      A panu Tomaszowi Gburowi przypominam, że Polska była zawsze Żydowskim Rajem. Więc dziwi mnie, że taki problem spychacie Panowie na chichoty... Ostatecznie nie trzeba być wielkim politycznym wizjonerem, żeby móc sobie wyobrazić, jakiej skali mordobicie może nas czekać. A armii już nie mamy, a polscy lotnicy ćwiczą swoje umiejętności w biblijnych przestworzach. No i, jakby co, to antyterrorystyczne oddziały unijne zrobią ze stadem polskich baranów porządek.

      Przypominam też, że pierwsze wspólne ćwiczenia wojskowe na polskich ziemiach po wchłonięciu nas przez NATO, dotyczyły walk z cywilną ludnością.
      No to teraz zjedzmy sobie jakieś odpowiednio spreparowane zwłoki...

      Gerwazy

      Usuń
    10. @Jacek Kobus: Panska teza, Panie Jacku, o "dziecinnym odegraniu sie na Zydach i PSL-u" nie bylaby precedensem (szczegolnie dla obecnej konfiguracji politycznej). Bardzo dziwnie przypomina mi likwidacje wszystkich PGR-ow, jako "pomnikow komunizmu" (ze o pomnikach in spe nie wspomne!).

      Bardziej mozna naszych politykow podejrzewac o "dziecinne doroslych zabawy", niz o glebokie konspiracje (choc tego ostatniego, szczegolnie za kurtyna tychze zabaw nie mozna wykluczyc).

      A przy okazji mozna bylo dokopac polskim przesiebiorcom (w czym akurat tzw. panstwo polskie na swiecie przoduje!).

      Usuń
    11. P.S.

      Jeśli zaś o chasydów idzie, to w Polsce raczej ich zwyczajnie nie ma, póki co. Bo tylko oni "mają Izrael w dupie". Ale i tak naczelny rabin się obraził...

      Gerwazy

      Usuń
    12. Panie Gerwazy: gwoli scislosci obraz Polski jako "zydowskiego raju" dotyczyl jedynie Zydow Aszkenazyjskich, ktorzy nota bene genetycznie pochodzenia celtyckiego byli (gwoli scislosci Galatami i ich slady znajdzie Pan w Dziejach Apostolskich).

      Dla Zydow, wywodzacych sie nie tylko duchowo ale i biologicznie z plemion Izraela "rajem utraconym" byla Szefardija (Hiszpania). I ta tesknota niejako laczyla ich z innymi Semitami - Arabami!

      Usuń
    13. @Gerwazy: "Tak, tak Panie Gerwazy!" Gwoli scislosci Zydzi ortodoksyjni na calym swiecie sa przekonani o BEZBOZNOSCI panstwa Izrael, wiec trudno powieziec, ze maja go w powazaniu. Temat im na tyle "nie wisi i nie powiewa", ze w kazda rocznice zalozenia tego panstwa organizuja dosc liczne demonstracje w roznych krajach na swiecie!

      Usuń
    14. DZIECINADA

      Pan Falco po raz wtóry mnie zadziwia. (Zadziwienia pierwsze już wyżej wyraziłem).
      Albowiem sprowadzanie tematu rytualnego uboju do jakoby dziecinnych rozgrywek w łonie panującej nuworyszowskiej magnaterii oraz interesów polskich przedsiębiorców, wydaje mi się zwykłą dziecinadą w najlepszym razie.

      Przecież nikt tu nie ma na temat ew. strat finansowych żadnych danych! Tak jakby każdy sposób zarabiania pieniędzy był do przyjęcia. W tym kontekście można panu Falco przypomnieć, że najbardziej lukratywna jest lichwa...
      No i jeszcze ten argument pana Jacka, że niektórzy umrą z głodu.
      To może porozmawiamy o toksycznej roli mięsa w jadłospisie przeciętnego tubylca i inwazji raka? Zresztą wiele jest tu tematów pokrewnych.

      Poza tym fakt, że siedem lat dopuszczalny był w Polsce ubój rytualny, zawdzięczają Polanie byłemu ministrowi rolnictwa Olejniczakowi z SLD. Dzisiaj ten facio jest przeciw!
      Było to rozporządzenie z jego podpisem, jeśli się w tej zagmatwanej materii orientuję. Potem były wątpliwości Trybunału Konstytucyjnego.

      I akurat w tej materii nie ma żadnej konspiracji. Jest za to zwyczajnie nachalna pewność, że barany nawet pod rezackim nożem zajęci będą i tak modłami pod rzymską szubienicą.

      Gerwazy

      Usuń
    15. @ Falco

      Szanowny Panie Falco,

      przecież Pan dobrze musi wiedzieć, że Żydzi przeganiani po kolei z wszystkich krajów zachodniej Europy, to mniejszość w Rzplitej. Tu szacunki mówią o 10-15 procentach. Reszta żydowskiego żywiołu na ziemiach polskich to Chazarowie, którzy pod żydów się podszyli i do dzisiaj robią im koło piór.
      No, i to się trochę pomieszało, także z Polanami. I nikt już tego nie rozdzieli. Dlatego przewiduję nieszczęście!

      Gerwazy

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. @ Tomasz Gbur

    Wielu poważnych autorów nie od dzisiaj twierdzi, że dni Izraela są policzone. W świetle zaś ostatniej wypowiedzi Kissingera, w której ogranicza on ten czas do lat dziesięciu, może Pan uzyskać odpowiedź na swoje pytanie.

    Co zaś do różnych niedogodności i biedy w tej jeszcze Polsce, to nie muszą te przypadłości dotyczyć wszystkich. W tym kierunku konsekwentnie zmierza polityczna wola kolejnych łupieskich nie-rządów. A polskie barany tylko beczą...

    Gerwazy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amerykanie nie dadzą przepaść swojej stolicy... Poza tym nie wierzę, aby Żydzi jakoś szczególnie nienawidzili Polaków. Zresztą, gdyby faktycznie był to żydo-masono-reptilliański spisek mający na celu zdobycie nowych ziem, to czy konspiratorzy nie wybraliby sobie miejsca z lepszym klimatem, za to dalej od uciążliwych sąsiadów...?

      Usuń
  8. Jacek Kobus:

    "Nakaz "nie-traktowanie jakiejkolwiek religii jako świętej krowy", jak mu się bliżej przyjrzeć, TEŻ JEST RELIGIJNY!"

    Jakaś moralność w prawie stanowionym MUSI być odzwierciedlona. Ja przynajmniej rozumiem, że nie ma praw niezmiennych. Ty - jak zwykle - swoje prywatne zapatrywania bierzesz za równe prawo fizyki. Dlatego właśnie Twoje pisanie trzeba brać z przymrużeniem oka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie widzę najmniejszego uzasadnienia dla tezy, że prawa MUSZĄ koniecznie być zmieniane...!

      Usuń
    2. Taka już kolej rzeczy. A że komuś się to nie podoba - nie mój problem. Nie masz żadnych dowodów na to, że tradycja, dawne zwyczaje, prawa, etc muszą koniecznie być zachowane. Swoją drogą - to by właśnie było nienaturalne.

      Usuń
    3. "Kolej rzeczy"..? A co to zwierzę..?

      Usuń
  9. Osobiście jestem zadowolona z niemożności ubijania zwierząt bez ogłuszania. Nie jestem przeciwna ubojowi w ogóle, tylko takiemu, który powoduje większe cierpienia niż to konieczne, a już przemysł mięsny (od rozrodu przez hodowlę aż po ubój) całkowicie mi nie leży. Wiem, że wybieram mniejsze zło, że może przez tą nową ustawę będzie biedniej i gorzej, że może faktycznie zwierzęta będą męczone transportem gdzieś w kraje, gdzie ubój rytualny jest czymś normalnym. Cóż, przynajmniej (ach, obłudnie to brzmi) na własnym podwórku będzie nieco więcej porządku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama Pani podpowiada nam co sie bedzie dzialo, Tatsu.

      Dla "swietoszkowatego" spokoju sumienia jedne cierpienie tych samych zwierzat, zamieniamy na inne... . Przeciez ten argument jest wlasnie za uboje rytualnym w Polsce, bo wtedy i tylko wtedy te biedne zwierzeta beda mniej cierpialy.

      No chyba, ze Ci wszyscy "moralni" obroncy zwierzat twierdza, ze "czego oczy nie widza, tego sercu nie zal"... !?!

      Usuń
    2. Falco, transport zwierząt będzie istnieć ZAWSZE. Nie ma sensu pozwalać na zło tutaj, żeby rzekomo zmniejszyć cierpienia potencjalnie wywożonej rogacizny. Poza tym - skąd wiesz, czy taki akurat transport będzie się opłacał? Nie bądźmy obłudni i nie wmawiajmy innym, że zakaz zła owo zło powiększy.

      Usuń
    3. PS. Moje sumienie nie jest bardziej "świętoszkowate" od sumienia osoby wierzącej. Tyle, że ja nie wmawiam innym, że moje prawa są większe. Po prostu popieram pewne idee.

      Usuń
    4. OK. A ja popieram DOKŁADNIE PRZECIWNE idee.To o co kaman..?

      Usuń
    5. Przy swoich ideach upierasz się, jakby ich podważanie było równe niszczeniu cywilizacji. Moim zdaniem cywilizacja się m o d y f i k u j e . Trochę na lepsze, trochę na gorsze.

      Usuń
    6. Kira. Po prostu masz rację. Nie słuchaj tych leśnych dziadów i ich miałkiej sofistyki. W całej Polsce ludzie od lewej do prawej cieszą się że zwierzęta nie będą już ubijane w sposób okrutny i barbarzyński bo jakieś naje-faje się jarają instrukcją humanitarnego ubijania zwierzyny sprzed X tysięcy lat (bo temu wówczas to służyło, kiedy wprowadzano ubój rytualny był to akt humanitarny i bardzo dobrze świadczy o wrażliwości ówczesnych ludzi). Jak już te świętoszkowate mendy muszą dla celów religijnych torturować zwierzęta (bo im tak Bóg nakazał) to niech to robią ze swoimi zwierzętami w swoich krajach lub ubijają tutaj własnoręcznie w ramach pozwoleń dla grup religijnych (dalej mogą). A nie kurna będą biznes na cierpieniu zwierząt uskuteczniać. A p. Kobus, Falco i ten jak-mu-tam rabin niech mnie całują. Poczytają Tuwima to bedą wiedzieć gdzie.

      S_S

      Usuń
    7. Pozwolenie na "ubój rytualny na własne potrzeby" to skandal. Psie syny, religię znów świętą - nomen omen - krową chcą uczynić.

      Usuń
    8. @S_S: Obym byl zlym prorokiem. Ale Panska Schadenfreude z wprowadzenia ustawowego zakazu uboju rytualnego, jako zywo przypomina mi klaki dla Jasnie (jupiterami) Oswiecanychw sprawie obnizenia emerytur dla UBekow oraz wprowadzenia prawa do wczesniejszych emerytur. Bylo to korumpowanie spoleczenstwa przed powszechnym podwyzszeniem wieku emerytalnego (a cichaczem ZUS odbiera emerytury przyznane przedwczesnie, co doprowadzilo do tego, ze wiele osob utracic moze prawo do emerytury w ogole!!).

      Poza tym "argument moralny" w stylu "już te świętoszkowate mendy muszą dla celów religijnych torturować zwierzęta (bo im tak Bóg nakazał) to niech to robią ze swoimi zwierzętami w swoich krajach lub ubijają tutaj własnoręcznie w ramach pozwoleń dla grup religijnych (dalej mogą)" nie jest wart funta klakow (bo co z oczu, to i z serca!!!).

      W kwestii calowania "tego co to Tuwim wie gdzie", to powiem jedynie, ze na pieszczote to trzeba sobie zasluzyc!!

      "A z chamstwem i drobnomieszczanstwem trzeba walczyc silom i godnosciom osobistom" oraz poczuciem humoru!

      A stwierdzenie, ze Pani Kira ma racje, jest oczywiste, bo przeciez kazdy swoja racje ma!! Tylko czy ta racja jest uzasadniona (w tym przypadku moralnie) jest inna sprawa!

      Usuń
    9. Ach. Świat się zmienia, co zrobić? Nie można już bezkarnie torturować zwierząt, może za jakiś czas nawet odłowu wielorybów uda się zaniechać? Lubię Japończyków, nic nie mam do Norwegów ale też bym się ucieczył, wręcz na to czekam. Oczywiście jedni bedą krzyczeć że to zniewolenie i NWO, inni że to zniewolenie i ciemnogród, jeszcze inni że to zniewolenie i łamanie praw mniejszości. Cóż, wszystkim nie dogodzisz, sataniści i kanibale też nie mogą w pełni praktykować swoich wierzeń. Taki lajf. A że jakiś śmieszny rabin jeszcze się przy tym zapluwa? Ot, taki lol, można zignorować, można się pośmiać, co kto lubi. Kira ma rację bo podaje racjonalne argumenty, panowie racji nie mają bo odwołujecie się do emocji ale racjonalnych argumentów na rzecz "przemysłowego uboju rytualnego" podać w stanie nie jesteście, co oczywiste bo takich po prostu nie ma poza jednym - jest to dochodowe. Handel niewolnikami też był. Wyrzynanie słoni dla kłów też jest. Burdele z dziećmi też pewnie byłyby. No i co z tego? Nie udaję świętoszka, mięso jem i jeść będę, niczyich praw religijnych ograniczać nie chcę i nie zgadzam się żeby je ograniczano bezpodstawnie. Rozumiem różnicę między człowiekiem i zwierzeciem. I cieszę się że zakazano berbarzyńskiej, okrutnej i bezcelowej praktyki i tyle. Polemikę z pana argumentami sobie daruję, bez obrazy, dowcip i poczucie humoru doceniam, kulturę wypowiedzi również. Tylko co z nich kiedy na koniec pan stoi po stronie tych którzy urzadzają zwierzętom holocaust w imię własnych rojeń bądź zysku a ja po stronie tych którym to się nie podoba, i żaden ze mnie radykał - bo tak jak napisałem wcześniej jeśli chcą rzezać rytualnie w ramach wspólnot religijnych, samodzielnie i na własne potrzeby to niech to robią. Chyba że spróbują podtrzymać ubój przemysłowy pod tym pozorem. Wtedy zakazać całkowicie. Będą płakać? Trudno, biedni sataniści muszą pogodzić się z tym paskudnym ograniczeniem ich praw jakim jest zakaz palenia kotów. Przyroda.

      S_S

      Usuń
    10. @S_S: choc swiat sie zmienia, to to co juz bylo wraca do nas w swojej nowej formie (a czesto wrecz w starej, tylko, ze nie jestesmy w stanie tego pamietac!).

      W kwestii ochrony praw tzw. zwierzat hodowlanych, czy nie widzi Pan, ze im bardziej panstwo sie w cos wtrynia, tym wiecej szkod w danym temacie czyni?!? Poczawszy od wprowadzenia przez bogobojnych chrzescijan prohibicji alkoholowej w USA (dzieki czemu spozycie alkoholu nie dosc, ze wzrosla, to jeszcze dzieki temu powstaly struktury mafijne, z ktorymi sobie nie radza Amerykanie do dzis /ale pewnie nie ma to nic wspolnego z delegalizacja narkotykow, prostytucji, czy hazardu w wiekszosci stanow...!), poprzez prowadzenie polityki prorodzinnej w Polsce (w latach 70-tych i wczesniej zadnej polityki prorodzinnej panstwo nie prowadzilo a mielismy do czynienia z o wiele wieksza iloscia urodzin niz dzis, kiedy panstwo placi za urodzenie nastepnego dziecka), do spadku zatrudnien na "stala" umowe o prace w sektorze przedsiebiorstw po wprowadzeniu ekstra dlugich platnych (z kieszeni przedsiebiorcy ;) urlopow macierzynskich...

      Panstwo powinno dbac o sprawiedliwosc i bezpieczenstwo wewnetrzne i zewnetrzne kraju. Czy sadzi Pan, ze nasi politycy zrobili wszystko co mozliwe w zakresie szybkosci i skutecznosci dzialania "ramienia sprawiedliwosci" w zakresie egzekwowania prawa karnego i cywilnego? Zdaniem Pana obronnosc kraju i jego polityka zagraniczna sa tak skuteczne, ze nie dosc, ze kreujemy nasze sprawy wewnetrzne wg. najlepiej pojetego interesu narodowego a jednoczesnie mozemy przekonac inne kraje do naszego punktu widzenia nie tylko sila argumentu ale potrafimy to jeszcze poprzec argumentem sily? A moze nasza sytuacja gospodarcza jest na tyle dobra, ze nie potrzeba toczyc zadnej publicznej debaty na temat katastroficznego stanu finansow publicznych? Tego ostatniego akurat sie moga bac, bo jak niejaki Ludwik XVI chcial wyjsc z deficytu swego krolestwa (41% budzetu) poprzez nalozenie nowych podatkow (pierwsza zmiana po 150 latach), to doprowadzilo to do jego dekapitacji i zmiany systemowej! Ale chyba jednak nie o dekapitacje sie obawiaja a raczej przedterminowych wyborow.

      Dlatego wiec chcialbym aby panowie i panie politycy uporzadkowali ta "staunie Augiasza", ktora znamy pod nazwa obecnej polityki RP a nie brali sie za tematy moralne, do ktorych po prostu nie posiadaja (moralnej wlasnie!) kwalifikacji!!

      Usuń
    11. HOLOCAUST NA TALERZU

      To chyba nie jest przypadek, w jakim języku to słowo przeszło do polskiej mowy: Schadenfreude!

      Tylko że ci tubylcy, którzy opowiedzieli się tak zdecydowanie przeciwko mordowaniu zwierząt na sposób koszerny, wyrazili przy okazji swoją dezaprobatę dla budowania w Rzplitej Judeopolonii. Bowiem tylko część z nich posiada zdolność do empatii. Zdecydowana zaś większość tubylców pewnie nawet tego niemieckiego słowa nie zna, więc nie jest logicznym opisywanie stanu ich tożsamości w zakresie rytualnego uboju przy pomocy tego pojęcia. Tym bardziej, że to zupełnie o co innego chodzi. Dlatego pan Falco dokonuje w ten sposób intelektualnego fałszerstwa, które nie ma nic wspólnego z wolnością jego sumienia.

      Sprowadzanie tego morderczego procederu do kwestii barbarzyńskiej ekonomii, jest nie tylko polityczną ślepotą. Jest także błędem!
      A jakie koszty w polityce pociąga za sobą błąd — nie muszę chyba nikomu ze światłych pisarzy tłumaczyć.

      Gerwazy

      Usuń
    12. @ Falco

      Pana wpis mie wyprzedził, więc tu się streszczam.

      Przecież, na Swarożyca, Pan wie, że w Polsce każdy temat od dawna jest polityczny, poczynając od sprawy kartofli, o czym kiedyś pisał Kisiel.

      Jest oczywistością, że Państwo ma się nie wtryniać w sumienia swoich poddanych. Pod jednym wszakże warunkiem: że istnieje w formie zagwarantowanej nie tylko przez fakt zasiedzenia i tradycji. Ale także przez akt woli zapisany w Konstytucji, co łatwo przełożyć także na język publicystyki w doczesnych zamiarach.

      Tymczasem to Państwo przestało i przestaje, kroczek po kroczku, spełniać wszelkie swoje powinności. Stara się za to spełnić z wielką ochotą zapotrzebowania krzykliwej mniejszości, której rodowód pełen jest nikczemności.

      Tedy nie bardzo wiadomo, do kogo kierować jakiekolwiek postulaty.

      Ja tak raczej myślę, że do siebie!

      Gerwazy


      Usuń
    13. PSIE SYNY

      A czemu to, Pani Kiro, psie syny to dla Pani znamię nikczemności.
      Ja staram się pojąć, że balast sienkiewiczowskiej frazeologii trudny jest do przetrawienia w naszych dziejach, ale pani Kira zdolna jest wiele więcej uczynić.

      Pies czyli kot — jak mawia mój dawny sąsiad!
      A Pani przecież w kotach gustuje. Choć, nie wiedzieć czemu, jeszcze ich Pani nie je.

      Ja tam dzisiaj złapałem jednego kotka. Taki był milutki i puszysty. Dałem mu w łebek, i choć jeszcze żył, obdarłem go ze skóry, bo wątroba, mózg i skórka zachowują się w stanie naturalnym. Palce lizać, Pani Kiro.

      Jeszcze myślę, czy pan Jacek by nie reflektował na moje kocie przetwory w słoiczkach...

      Gerwazy

      Usuń
  10. MIĘDZY LOGIKĄ A WIARĄ

    No to sobie pogadaliśmy.
    Rozmowa zaś, jak to między Polakami, ugrzęzła w niebycie.
    I teraz niektórzy wycofają się na z góry upatrzone pozycje, gdzie będą karmić dobre mniemanie o sobie.
    Przypomina mi to gospodarza, który na swoim poletku przygotował zdradliwe pułapki. I kiedy przyjadą goście, ma tę sardoniczną satysfakcję, że byli tak ufni.

    Teraz ja na swoim blogu też kropnę sążnisty tekst. Pierwsze zdanie już mam, bowiem ponad wszystko kocham własne poglądy.
    Zgroza!

    Gerwazy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panie Gerwazy, prosze podlinkowac (chocby u mnie na blogu, zeby nie naduzywac Pana Jackowej goscinnosci) swego bloga.

      Poza tym niech Pan zbyt wiele od rzeczywistosci (a tym bardziej od dyskusji) nie wymaga. Przeciez dyskusja ma co prawda sluzyc wymianie pogladow (ale nie oznacza to, ze uczestniczy automatycznie wymieniaja swoje poglady na poglady innych osob!) .

      Usuń
  11. Panie Falco,

    przyznaję, że jestem pełen ułomności. Mierzi mnie np. puste albo austriackie gadanie.
    Nigdy wszakże nie oczekuję, że ktoś dozna w zderzeniu ze mną iluminacji i odtąd będzie z namaszczeniem głosił moje słowo.
    Mimo to wciąż zdaję się ulegać złudzeniu, że wymiana myśli może nas doprowadzić do jakiegoś źródełka albo instalacji pędzącej dobry trunek albo do pani Kiry.

    Chciałem tu pozostać anonimowy na miarę tak już zapomnianą.
    Ale przychylam się i do Pańskiej prośby.

    http://www.dziupla-blotniaka.blogspot.com/

    Ukłony

    Gerwazy

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...