sobota, 6 lipca 2013

Landszafcik

Było poważnie, no to teraz będzie słitaśnie. Proponuję od razu przygotować sobie papierowe woreczki   na wymioty i odsunąć się na bezpieczną odległość od monitorów i klawiatur - cyknąłem wczoraj... zachód słońca..!




Prawdę powiedziawszy, to miałem nadzieję, że z tych chmurek coś nam w nocy spadnie. Lokalna prognoza pogody dopuszczała taką możliwość. Bo robi się już sucho - wczoraj chwilkę popieliłem w ogródku, ziemia jest już twarda i spękana. Niestety - nic z tego.

Prognoza dopuszcza możliwość niewielkich opadów także i teraz. Coś tam się nawet i chmurzy na horyzoncie, lubo nie aż tak widowiskowo jak wieczorem.

No to, na drugą nóżkę! Woreczki do ust, klawiatura i monitor dalej od twarzy, jedziemy..:



A koniowie..? Koniowie wieczorem rozlokowują się w siódemkę pod wiatą - po czym rano znajduję ich w tym samym miejscu i w identycznych pozach. I tylko porozciągane, a czasem i rozpięte ogrodzenia dowodzą, że w nocy - imprezka była..!

10 komentarzy:

  1. A nam deszcz zakłócił zaplanowane sianokosy, zaś w nocy lało potężnie. Dzień słoneczny. W prognozie deszczu nie było wcale. Ot. ES

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas wcześniejsze prognozy straszyły deszczem przez cały lipiec. Stąd taki pesymistyczny byłem, jak chodzi o sianokosy. Ale - prognozy się nie sprawdziły. I już robi się powoli ZA sucho...

      Usuń
  2. Panie Jacku! Piekne ujecia :) Mi takie widoki nie szkodza, bo choruje na "uniwersalna Soplicow chorobe" i raczej teraz "teskno mi Panie!"... .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to w Belgii chmur nie ma..?

      Usuń
    2. Nawet o wiele za duzo ostatnimi czasy... .

      Tu chodzi bardziej o psychologie - podobnie jak z niewiadomych powodow kawa na stacjach benzynowych za granica wloska smakuje inaczej (lepiej!) niz po austriackiej (mimo, ze automaty sa tych samych firm a i woda jest z instalacji...).

      Poza tym ta odrobina nostalgii (nieracjonalnej jak juz powyzej dowiodlem ;) pozwala mi na bezpieczne ogladanie "slodziuchnych" zdjatek ;)

      Usuń
  3. Kiedyś artysty bywały, co tak malować potrafiły...
    Ja tam się zachodem na fotce zachwyciłam, bo u mnie słońce zachodzi tak bardziej za betonowe bunkry.
    Deszczu życzę z całych sił - na Śląsk (górny) nareszcie napadało - całą noc burza była - ciekawe na jak długo ziemi tej wody wystarczy?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze tydzień temu wszyscy płakali, że przez deszcz siana zebrać nie można a dziś już płaczecie, że sucho?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo my ludzie stali w poglądach, z lada powodu zdania nie zmieniamy! A każdy powód jest dobry, żeby płakać...

      Na serio: mamy tu (w większości - nie dotyczy tych kawałków ogródka i "pustyni", które "na grubo" końskim guanem wyściółkowałem...) bardzo słabą ziemię o praktycznie żadnej zdolności magazynowania wody. Więc albo się przelewa (bo za mało wsiąka...) - albo od razu wysycha.

      Taki już urok Mazowsza, zwłaszcza tego najbardziej zaniedbanego i zapomnianego...

      Usuń
  5. Zacznij uprawiać szarłat... Serio mówię. Masz talent do roślin. Moje zdolności kończą się na stwierdzeniu, że wszystko to, co znam, rozróżniam i umiem nazwać to nie flora, czyli flora to wszystko pozostałe... A za szarłat dobrze płacą. Tak se myślę, że skoro w Andach dali radę, to chyba na Mazowszu też?

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepięknie to niebo wygląda i ta pustka wokół, czyli żadnych domostw itp. :)!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...