środa, 10 lipca 2013

Komunikat techniczny

"Behemot" wziął i się zbuntował. Pół roku żarło, żarło, aż żreć przestało - za to, od razu definitywnie. Przy czym problem wygląda na hardware'owy: nie może być tak, żeby żaden z dwóch twardych dysków ani płyta DVD nie bootowały systemu, gdyby chodziło o zwykły "błąd dyskowy".

Jak go znam z poprzednich awarii, jak postoi trochę bez prądu, pewnie się podniesie: przegram wówczas pliki, nad którymi ostatnio pracowała Lepsza Połowa. A jak nie to, ponieważ i tak zaraz jadę do Warszawy - zawiozę go do sympatycznych panów makowców, którzy się nim pół roku temu zajmowali.


Komputerów ci u nas dostatek, jak zresztą łatwo się domyślić widząc, że JEDNAK coś Państwu piszę. Muszę się jednak przyzwyczaić do tak malutkiej klawiatury. No i przyda się trochę udogodnień. Na ten przykład, trzeba by poinstalować różne programy, których na razie tu brak (EOS Utility chociażby, co by zdjęcia z aparatu importować...).

Tak więc na razie to tyle. Wracam do reanimowania trupa - a potem: jadę do stolycy...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...