poniedziałek, 3 czerwca 2013

Jak w Szkocji robili zawdy siano..?

Pytanie do Kolegów i Koleżanek P.T. Emigrantów, stałych i czasowych - jak w Szkocji, Irlandii, Anglii i temu podobnych Mglistych Krainych - robiono zawdy siano..?

No bo teraz rozumiem, że można skosić, zebrać przyczepą samozbierającą i wrzucić na taśmę w fabryce, gdzie się wysuszy wszystko.

Ale jeszcze pół wieku temu - ani takich fabryk, ani taśm - jako żywo nie było.

A tam przecież - toczka w toczkę jak u nas teraz - codziennie pada..?

Część moich sąsiadów już pokosiła łąki. Moczy im się to teraz wszystko w wodzie. Nawet na sianokiszonkę się niezbyt nada, bo za mokre. Jak na najlepszych tutejszych łąkach - w nieodległej Brzozówce oraz za Boską Wolą, nad kanałkiem w stronę Pilicy - zwykle zbierano trzy pokosy rocznie, tak w tym roku - dobrze będzie, jeśli zbierze się dwa.

Żeby choć to się udało - musi przestać padać z końcem tygodnia (bo zaktualizowana właśnie prognoza pogody końca tygodnia sięga i póki sięga - póty codziennie deszcz...) i nie padać co najmniej przez tydzień, przy ładnym słońcu.

U nas na obu padokach stoi woda, choć zaiste - Wielki Padok to przecież szczyt piaskowo - żwirowego wzgórza, tak jeszcze nigdy nie było...


No chyba, że w owej przywołanej na wstępie Szkocji - NIE robiło się tradycyjnie siana, bo zwierzyna cały rok na pastwisku stała..?


Mnie to tam w gruncie rzeczy wisi. I tak nie mam ambicji, ani potrzeby, zebrać więcej niż jeden pokos - i jest mi, w granicach rozsądku, obojętne, czy zrobię to w połowie czerwca, czy na początku lipca.

A przecież tydzień bez deszczu to się chyba jednak przez te 6 tygodni - jeden trafi, czyż nie..?

Inna sprawa, że jeśli sąsiadom sianokosy się nie udadzą, to i tak bieda - bo jak mi własnego siana nie starczy - to skąd kupię..?

10 komentarzy:

  1. Nie trzeba jechać do Szkocji by poznać sposoby zbioru siana przy nieco,, przekropnej'' pogodzie .Nasze bliskie Podhale ma 2-3 krotnie większe opady niż na ,,suchych ''nizinach i tam suszy się siano na kozłach jest to kopka siana na rusztowaniu .

    OdpowiedzUsuń
  2. Siano w całej Wielkiej Brytanii robiło się tak samo jak w Polsce, i wcale tak nie pada codziennie, jakby Ci się, Jacku, zdawało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wiem, nie wiem. Jak tam byłem raz jeden, gdzieś na początku poprzedniej dekady - to padało codziennie. I non stop łeb mnie napier..lał - przez niskie ciśnienie.

      Usuń
    2. No to raz byles, ja tu juz 8 lat tkwie.

      Usuń
  3. Ach, w zeszłym roku mieliśmy tak sucho, że ogłoszono hose pipe ban - zakaz uzywania węża ogrodowego. Rok poprzedni też do deszczowych nie należał.

    OdpowiedzUsuń
  4. W Argentynie nie bylo potrzeby robienia siana - krowiszony hasaly sobie caly rok po pampie i jadly co popadlo. Za czasow pierwszej kolonizacji Hiszpanie przywiezli ze soba krowy, a potem jak nawiewali to krowy zostawili. Te rozmnozyly sie w miliony samotrzec, stad slawna argentynska wolowina.
    Dzisiaj z powodu stloczenia krow na mniejszej przestrzeni (pastwiska sa zabierane pod soje) w miesiacach zimowych dokarmia sie je, ale nadal zyja sobie pod golym niebem.

    Moi dziadkowie na lubelszczyznie suszyli siano na kozlach, ktore byly zadaszone a potem to lezalo w stodole, krytej zreszta strzecha i majacej calkiem duze przeswity miedzy deskami... (sama pamietam).

    OdpowiedzUsuń
  5. Kozly pomagaja m.in. w ten sposob, ze lepszy przeplyw powietrza jest i woda nie zaciaga od dolu (jak ziemia jest mokra). To sprawia, ze jak cos sie juz wysuszy, to przynajmniej jak popada to nie nabiera tak mocno wody, a jak popada, to dalsze suszenie jest juz od troche nizszego poziomu wilgotnosci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak w ogole, to czytalem, ze w zeszlym roku w USA zaczeto masowo siano krasc - w nocy przyjezdzaja traktory, ciezarowki i zgrana ekipa, ktora pod oslona mroku pakuje baloty z pola. Nie jestem tez pewien, ale chyba Argentyna zaczela eksportowac siano. Miejmy nadzieje, ze pogoda sie poprawi...

      Usuń
    2. Prognoza nie daje takich nadziei w najbliższej przyszłości. I na razie się sprawdza. Dziś miało spaść 10 mm - i co najmniej połowa z tego już spadła...

      Usuń
    3. Daimyo:
      w USA w tej chwili maso kradnie sie na farmach wlasciwie wszystko co popadnie a co wartosciowe jest, wlacznie z istalacjami do nawadniania (to w Central Valley w Kalifornii). Podobnie jest na obszarach rolniczych w Hiszpanii.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...