czwartek, 30 maja 2013

Z pamiętnika bimbrownika, cz. 9 - czeremchy dwie

Co tu dużo opowiadać..?



Czeremcha - po prostu czeremcha: piękny kolor burgunda, zapach raczej drożdżowy (choć, moim zdaniem dużo mniej intensywny niż poprzednio, z dużego baniaka rozlanego w listopadzie). Smak bardzo charakterystyczny, z goryczką. Trzeba lubić. Ja lubię. Lepsza Połowa nie.

Nasi goście - będą mogli spróbować i sami ocenić. Obowiązku wypijania flaszki do dna - wprowadzać nie zamierzam...

3 komentarze:

  1. Tak apropos tytułu: w moim mieście można zakupić zestawik do produkcji woody destylowanej z edehlstahl już od siedmiu stówek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będę miał wolne siedem stówek...

      Usuń
  2. Obiecujaco wygladaja oba gasiorki B-) ... Obiecujaco!!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...