środa, 22 maja 2013

Seks przed burzą

Prawdę powiedziawszy, od rana łeb mi napier...la jak głupi (nie będę przecież pisał, że mam migrenę: migrenę to może mieć pani Potocka, nie ja...). Niewiele też dziś zrobiłem, oprócz napisania porannego tekstu, bo co próbowałem się schylić - robiło mi się niedobrze. Pomimo procha. Znakiem tego: burza idzie...

I tak bym sobie tkwił, czekając zresztą na przelew od "KT" - gdyby nie kwik dochodzący spod wiaty. Wykazałem się refleksem i chwyciłem aparat. Dzięki czemu możecie Państwo podziwiać jedyną w swoim rodzaju pornografię (a tak swoją drogą, o pornografii to chyba wkrótce napiszę...):






Tym razem, tylko się ganiali tj. skoku nie było. Ale widziałem jak skakał na Margire kilka godzin wcześniej. Oczywiście - nie byłem na tyle blisko by stwierdzić, czy z powodzeniem, tj. czy trafił swoim narządem we właściwe miejsce - no i nie miałem przy sobie aparatu.

Tymczasem, gdzieś za wsią zbiera się dzisiejsza porcja gromów i opadów:


3 komentarze:

  1. Zazdroszczę tych opadów. U nas prognozy codziennie zapowiadają deszcz i burzę, czekam, i nic, no, trochę się zachmurzyło, ale przy sporym wietrze nie zanosi się nawet dzisiaj. Może tak przekieruj co nieco ku wschodowi? ES

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że brak mi stosownych Mocy...

      Usuń
    2. Moge zamienic opady za ladne sloneczko... ;)

      Jednak musze uczciwie przestrzec, ze temperatury sa nieciekawe (w nocy 6-8°C a w dzien nie przekraczaja 17°C).

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...