środa, 8 maja 2013

Kwitną

narcyzy Lepszej Połowy:


poziomki:

(wspominałem już, że od kilku dni powietrze w Boskiej Woli pachnie poziomkami..? To niemożliwe, żeby cały zapach od tych pięciu raptem krzaczków w ogródku się roznosił - ale pachnie...)

mlecz, którego nigdy wcześniej u nas nie było:


czeremcha:

Litwini mówią, że skoro zakwitła - można sadzić kartofle, bo przymrozków już nie będzie...

i takie cóś, co to nie wiem, co jest:

(Lepsza Połowa podpowiada, że to "glistnik jaskółcze ziele" - teraz sobie przypominam, że w zeszłym roku wyleczyłem jego sokiem kurzajkę!).

Natomiast bujnie rosną:

powojniki, równo jak na wojskowej paradzie posadzone przez Lepszą Połowę w kwietniku przed domem,

goździk brodaty w ogródku


i oczywiście, prawie wszystko na spirali ziołowej

a zwłaszcza rabarbar i mięta!

zazielenił się też już i nasz dębczak. Tym samym - sezon ciepły (boję się używać takich terminów jak "wiosna" i "lato"...) - uznać należy za rozpoczęty.

Przyszła dziś kurierem część do "Kosa". Ale dupa wołowa się okazałem - takie to zardzewiałe, że nie dałem rady odkręcić ani jednej z sześciu mocujących talerz, który należy wymienić, śrub. Jutro weźmiemy się za to na spółkę z M.

Wspominałem już o bujnym rozroście goji. Lepsza Połowa, która robiła powyższe zdjęcia, nawet je sfotografowała. Tyle tylko, że choć może brak wypielenia nie przeszkadza im rosnąć - to z całą pewnością: nie pozwala ich dojrzeć na tle bujnych chwastów. Więc - goji będzie następnym razem. Podobnie jak chmiel, mrozoodporne kiwi, pigwowce, czy śliwa stepowa...

6 komentarzy:

  1. Kartofle już dawno posadzone: jeszcze przed majówką, zarówno u mnie, jak i z tego co wiem u Trompa. Ale cóż, Litwini, lud północny dopasowują powiedzenia do swojego klimatu.

    OdpowiedzUsuń
  2. "A teraz maj, dookola maj,
    wyswieca ogrody"

    Pieknie macie w Boskiej Woli. Wlasnie tego mi jeszcze brakuje - wlasnego kawalka roli. Ale poki zycia - poty nadziei! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To nieprawdopodobne, że mlecz wcześniej nie rósł u Was, przecież to najbardziej pospolita roślina w tej części świata. Może to świadczyć o jakichś poważnych nierównowagach/brakach w glebie.

    Jaskółcze ziele poprawnie zidentyfikowane przez połowę. To najlepszy lek na kurzajki, dużo lepszy niż te wszystkie rzeczy z apteki.

    pozdrawiam,

    Anonimowy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano nie rósł. Na pastwiskach nie ma go do tej pory.

      Usuń
    2. Konie nawiozą lepiej, to się i mlecz pojawi.

      Usuń
  4. Jak się śrub nie da okręcić, to polecam CocaColę - świetny odrdzewiacz. Poluzuje każdą zapieczoną śrubkę. Lepsze to to niż WD40.
    U nas też zaczyna sobie wszystko rosnąć wesoło, włącznie z niezidentyfikowanymi "chwastami", których w żadnej mądrej książce zielarskiej, których malutki zapas posiadam, znaleźć nie sposób.
    Pozdrawiam słonecznie :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...