środa, 3 kwietnia 2013

Jak Wy TO robicie..?

Dżizas - kobiety, dziewczyny, dziouchy, lachony..! Jak Wy dajecie radę chodzić w czymś takim?


Niby to nie do końca to samo - bo, kuśtykając wciąż bez laseczki, niestety - nie na szpilkach chodzę, tylko zwyczajnie - odciążając prawą piętę, staję na palcach (gumofilce znakomicie się do tego nadają - dużo miejsca w środku...).

Ale pozycja nogi w sumie podobna. A efekt? Efekt jest taki, że druga doba takiego kuśtykania jeszcze nie minęła, wcale się nie obciążałem (tylko cztery taczki zdążyłem wczoraj wywieźć spod wiaty, nim Lepsza Połowa przybiegła i wyrwała mi z rąk narzędzia pracy...) - a boli mnie już cała prawa połowa ciała, zaczynając od łydki, przez to miejsce, które JESZCZE nie nosi szlachetnego miana pleców, aż po bark i szyję.

Bynajmniej nie twierdzę, że macie przestać! Fetyszystą nie jestem, ale nie powiem - to działa. Znaczy się - te parenaście lat temu, jakoś tam działało, bo teraz: to już chyba tylko wiadro viagry, kroplówka z glukozą w żyłę, maska tlenowa na ryj i zestaw reanimacyjny pod ręką - a może... zobaczyłbym świat na niebiesko:


(straszna szmira, prawda..?)

Ostatnio czuję się starcem. Co jest, po części winą fejsbuka - poodnajdywały się koleżanki z liceum. No i - niby jesteśmy w tym samym wieku (w tej sytuacji, nie wypada mi zdradzać, jak bardzo zaawansowany jest to wiek...) - a one NIC SIĘ NIE ZMIENIŁY. Przez kontrast - poczułem się dwa razy bardziej zgrzybiały, zgorzkniały i zdesperowany.

Na nagrobku będą mi mogli napisać: "Nieznany publicysta".

Właśnie mnie dodatkowo zdołowała Lepsza Połowa - pstryknęła sobie na kanał "Kuchnia+" a tam leci program toczka w toczkę wedle mojego dawnego pomysłu - który wciąż miałem nadzieję kiedyś jednak zrealizować.

Wszystko wskazuje na to, że z pomysłami, które ostatnio przedstawiałem - aukcji koni, czy funduszu pijarowego - będzie dokładnie tak samo: jeśli nawet zostaną, w takiej czy w innej formie wcielone w życie - to przecież ja nie jestem do tego w żaden sposób potrzebny...

No dobra - i co z tego, że świat mnie nie potrzebuje, co z tego..? Tym gorzej dla świata!

Trza się wziąć w garść i robić swoje. Za oknem sypie białym łajnem, jakby kto pierzynę porwał. Kłamcy i oszuści od "globalnego ocieplenia" pieprzą coś o jakimś "prądzie strumieniowym", przez który globalne ocieplenie powoduje lokalne oziębienie.

Kłamcy i oszuści z "Tary" - zmawiają się przeciw ludziom uczciwym:


Jest z kim walczyć i o co.

A ewentualnym pracodawcom, chciałbym dać pod rozwagę myśl prostą: skoro potrafię wymyślić koncepcje jak się okazuje na tyle dobre, że JEDNAK ktoś je realizuje (niezależnie od tego, czy sam na to wpadł niezależnie, czy tylko - skopiował...) - to kto zagwarantuje, że w przyszłości niczego nowego i równie dobrego - nie wymyślę..?

21 komentarzy:

  1. Kolego, kolego, zamiast się cieszyć z tego, że jesteś NIEZALEŻNYM, ALTRUISTYCZNYM TRENDSETTEREM, to marudzisz. Spójrz na to z pozytywnej strony - ilu takich jest na świecie? A jeżeli chodzi o obcasy - żeby zrozumieć - musiałbyś okulać na drugą piętę - żadna baba na jednym obcasie nie chodzi.;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie muszę wierzyć. Ja WIEM, że Kopciuszek istniał. A raczej - istniało wiele "Kopciuszków" (z tym, że raczej nic bliższego nie wiadomo ani o złej macosze, ani o pantofelku - to już, faktycznie, "litentia poetica" autorów bajek...).

      Co więcej: jest to chyba jedyna z takich archetypicznych opowieści (na użytek maluczkich przetworzonych w bajki dla dzieci...), która już w średniowieczu doczekała się "interpretacji feministycznej"!

      Oto w "Roman du comte de Poitiers" rozkaz cesarza, aby 30 przedstawionych mu dziewic obnażyło się do naga, gdyż chce on sobie spośród nich wybrać małżonkę - interpretowany jest przez autora jako rodzaj... gwałtu.

      Napisać o tym osobno kiedyś..?

      Usuń
    2. Napisać. Pewnie że tak. Mogę Ci podrzucić jeszcze jeden temat do rozważań, chodzi za mną już od tygodni, a że talentów pisarsko- filozoficznych nie mam ... Lepiej niech kto inny się wyżyje, jeśli będzie chciał. "Niewidzialna ręka to także ty" Kojarzysz ten program? Czy coś takiego możliwe jest w dzisiejszych czasach?

      Usuń
    3. W pierwszej chwili pomyślałem, że chodzi Ci o "niewidzialną rękę rynku".

      Ale powstrzymałem się, przespałem z problemem i nad ranem mi się skojarzyło: dzieciństwo - "Świat Młodych" (taki periodyk, kupowałem co tydzień, bo na ostatniej stronie był komiks!) - harcerze - akcja "niewidzialna ręka" - "Timur i jego kamanda"...

      Tym razem - dobrze kojarzę..?

      Usuń
    4. Dobrze - to był też taki program telewizyjny, który promował bezinteresowne, dobre uczynki. Oglądałam z wypiekami na twarzy, chociaż co tam było do oglądania - czarna zasłona, i czasem jakiś cień. A "Świat Młodych" też kupowałam, z podobnych względów.

      Usuń
    5. OK. Coś o tym napiszę. Ale nie jestem pewien, czy Ci się spodoba...

      Mnie zresztą - też!

      Usuń
  2. Nie pocieszę, bo humorek mam podobny. Dzięki "globalnemu ociepleniu" i nagłym dla mnie skokom temperatury, zwaliło mnie z nóg.
    A propos pieprzenia bzdur, to wysłuchałam dziś "radosnej informacji", jak to w rolnictwie dzieje się dobrze, bo już 11 proc rolników ma wyższe wykształcenie. Tylko zabrakło tam informacji, że mamy jedynie 14 proc ogółu społeczeństwa zarejestrowanych w rolnictwie. A ilu z nich to ludzie tacy, jak my, czyli mieszczuchy-osiedleńcy? :-)
    Jak nas nie wykończy klimat, to i tak załatwią nas ci na górze :-(
    Pozdrawiam z łoża boleści :-/

    OdpowiedzUsuń
  3. Jacku to ta pogoda ta ciemnota nieba i wciąż zimno doprowadza że człowiek patrzy na wszystko na czarno.Mam identycznie dlatego też czekam z cierpliwością na wiosnę :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tym ociepleniem/ochłodzeniem w marcu to ciekawa sprawa: http://ziemianarozdrozu.pl/artykul/2334/mrozone-ocieplenie-klimatu

    OdpowiedzUsuń
  5. Mogę wykorzystać te linki o globalnym ociepleniu?

    Nie chodzę w wysokich obcasach, jeśli nie muszę. Napatrzyłam się na halluksy u starszych kobiet...

    OdpowiedzUsuń
  6. Szpilki są dobre na wielkie wyjścia, kiedy jest się młodym i zgrabnym. Z czasem nogi bolą coraz bardziej, aż przychodzi czas, że bardziej ceni się wygodę i własne mięśnie i kości. Ważne staje się kim się jest, niż jak się wygląda. Oczywiście, każda kobieta ceni sobie elegancję i są okazje, że szpilek nie wolno odpuścić - na szczęście są to tylko okazje.
    W jednym buciku nawet Kopciuszek daleko nie zaszedł - do powozu. Podejrzewam, że kiedy powóz zamienił się z powrotem w dynię, zzuła drugi bucik i poszła do domu boso.
    Bo najważniejsze są całe stopy i zdrowie - czego serdecznie życzę.

    OdpowiedzUsuń
  7. hehehe jak robia to kobiety.
    Chodzic w szpilkach sie da - ale krotko :)

    Co prawda widzialam masochistki, ktore potrafily i pare kilometrow w takich butach przejsc - ale normalne to nie jest.
    Potem sa choroby kosci srodstopia, halluxy a znalam nawet jedna taka, co jej sie stopy zdeformowaly tak, ze skrzywienie srodstopia utrwalilo sie i stopa nie byla juz PROSTA. Takze, ona musiala miec nawet bambosze na obcasie, bo boso nie byla w stanie juz chodzic...

    OdpowiedzUsuń
  8. Jacku, nie masz sie co stresowac swym... dojrzalym wygladem. Robiono badania i zauwazono, ze im atrakcyjniej zdjecie wyglada ponad "przecietna" ocene danej kobiety (na innych zdjeciach) tym srednio starsze jest. Pewnie niektore maja po 5 lat. Dodaj do tego silny makijaz, kosmetyczke przed sesja i profesjonalnego fotografa, a moze pani ubyc 10 lat.

    A zreszta w Twoim wieku, to oczy juz nie te co kiedys! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weź mnie nie pocieszaj. Na plażę w makijażu chodzą? Z profesjonalnym fotografem się umawiają, żeby zdjęcia z wakacji na fejsa wrzucić..?

      Poza tym - moim zdaniem w dzisiejszych czasach, to na "dojrzały" wygląd trzeba sobie zasłużyć. Bo tak normalnie - to, jak sam kiedyś zauważyłeś - dziewczęta i kobiety wyglądają dziś niemal tak samo, czy mają lat 12, czy 40...

      Usuń
  9. Zobacz sobie zdjecia porno aktorek bez i z makijazem. Zdjecia sa do ogladania w pracy
    http://izismile.com/2013/03/08/porn_stars_before_and_after_their_makeup_makeover_93_pics.html

    OdpowiedzUsuń
  10. O, jeszcze raz przeczytałam ten wpis i myślę, że na nagrobku powinno jednak być " Nieznany, zgrzybiały publicysta." Bardziej w kontekście rozważań o wieku, zmianach i makijażach.:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Może Cię pocieszę, ale widziałam koleżanki osobiście i widać upływ czasu. Dobrze się trzymamy, tzn. wszystkie wagowo w normie (Aga może nawet za szczupła), ale twarze już nie tak świeże... ;) Cóż, latka lecą.
    Co do chodzenia na obcasach i haluksów, podobno najgorsze z najgorszych są zupełnie płaskie buty, np.baleriny i japonki. :)

    Justyna

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...