wtorek, 5 marca 2013

Post zwycięża nad Karnawałem

Dzień wczorajszy upłynął nam pracowicie. Co czuję do tej pory w postaci (lekkich) zakwasów. Wysprzątawszy bowiem pod wiatą i w okolicy - pojechałm zerżnąć trochę młodych brzózek. Drewno jeszcze mamy, tak naprawdę do końca marca powinno nam spokojnie starczyć - tym bardziej, że zużycie bardzo już spadło. Jednak, jak podaje prognoza, za 10 dni znowu ma spaść śnieg.W tej sytuacji - "strzeżonego Pan Bóg strzeże" - wolę powiększyć zapas, na wypadek, gdyby miała się sprawdzić zasłyszana gdzieś przepowiednia, wedle której, wiosny w tym roku nie będzie, a śnieg utrzyma się do połowy kwietnia.

W czasie, gdy ja rżnąłem brzózki - Lepsza Połowa, wysprzątawszy chatkę i okolice - zajęła się naszymi milusińskimi. No i zaobserwowała, przy tej okazji, wbrew prognozie i wbrew przepowiedni - namacalne dowody na zbliżanie się wiosny:


Takie gałązki topoli drżącej, ze świeżuteńkimi, jeszcze nie w pełni rozwiniętymi pączkami - to prawdziwy delikates dla koniowatych. Co udowodniły błyskawicznie:




A po tym wszystkim, Lepsza Połowa znalazał jeszcze czas, żeby przyrządzić fantastyczną pierś z kaczki w sosie z jeżyn i wina czeremchowego. Nie wpadłem na pomysł, aby to danie sfotografować, bo zbyt szybko je pożarłem! W każdym razie - wygląda, pachnie i smakuje tak samo fajnie - jak brzmi...

Czy przepowiednia o śnieżnym kwietniu się sprawdzi, czy nie - tego nie wiem. W każdym razie wiem jednak na pewno, że w tej chwili, mimo słońca i pączków na topolach drżących - nie jest wesoło.

Czekam niecierpliwie na wierszówkę z "KT". To nam powinno pozwolić przeżyć do końca tygodnia - ale nie łudźmy się: nie będzie tego wiele. Paradoksem jest, że akurat w momencie, gdy pojawia się szansa na odzyskanie jakiegoś długoterminowego komfortu finansowego - balansujemy na krawędzi i żyjemy z dnia na dzień w sposób, którego od dawna już nie pamiętam.

Pytają się mnie właśnie, jak wytrzymuję ataki "hejterów"? Jakie ataki? W porównaniu z atakami beznadziei i rozpaczy - to jest zaledwie rozrywka. Mnie z pracy nie wyrzucą, bo i tak żadnej nie mam. Gdyby nawet przestali mnie publikować w "KT" - to i cóż z tego..?

Szykuję zresztą, o czym już na Re-volcie pisałem, mały leksykon co celniejszych wypowiedzi "drugiej strony" - ot tak, dla Państwa rozrywki. Mam nadzieję, że ukończę go do jutra, choć to nie jest ani łatwa, ani przyjemna praca. W tym sensie nie jest przyjemna, że oczy bolą od wpatrywania się w ekran - a nie, że mnie to w jakikolwiek sposób porusza.

Natomiast udało się "drugiej stronie" celnie ugodzić kogo innego. Co oczywiście budzi pewien rodzaj bezsilnego gniewu - jak zawsze, gdy źli ludzie w ewidentnie złej sprawie - wygrywają i nic się na to nie da poradzić. O co chodzi - to możecie Państwo sami przeczytać tutaj.

No cóż: post zwycięża nad karnawałem...


A teraz muszę już kończyć - mam jeszcze parę rzeczy do napisania dzisiaj - "ludzkość trzeba męczyć", jak mawia Lepsza Połowa, to może jakieś zleconko wpadnie, albo chociaż pożyczkę wyżebram. A potem trzeba się brać za guano spod wiaty i okolicy, przywieźć - póki jest paliwo w baku - siano od Radka, druha mego serdecznego - a potem: sprawdzać co godzinę stan konta - żeby do bankomatu w Warcie zdążyć przed północą...

4 komentarze:

  1. nosz kur***

    aż tak jest źle, to mówię ci chyba drugi raz już - sprzedaj reklamy i linki pozycjonujące na tym blogu ludziom, albo od biedy agencji i zawsze parę zł wpadnie, choćby na czteropak na podniesienie na duchu i zagrychę

    ja nie jestem w aż takiej d**e finansowej a czasem coś sprzedam na blogach i się tym nie krępuje zupelnie

    a hejterom f** off

    Remigiusz

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam,

    Jacku, dziwie się tym zabiegom z bankomatem.

    Zgodnie z art. 54 prawa bankowego:

    1. Środki pieniężne znajdujące się na rachunkach oszczędnościowych, rachunkach
    oszczędnościowo-rozliczeniowych oraz na rachunkach terminowych lokat oszczędnościowych
    jednej osoby, niezależnie od liczby zawartych umów, są wolne od
    zajęcia na podstawie sądowego
    lub administracyjnego tytułu wykonawczego do wysokości trzykrotnego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw, bez wypłat nagród z zysku, ogłaszanego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego za okres bezpośrednio
    poprzedzający dzień wystawienia tytułu wykonawczego.

    W praktyce jest to obecnie ponad 10 tys. zł
    Jeśli bank zajmuję środki na rachunku robi to niezgodnie z prawem.

    Pozdrawiam
    Mark0wy

    OdpowiedzUsuń
  3. jakieś dodatkowe konto na osobę z rodziny albo kobietę założyć, o ile nie ma wspólnoty, i na tym operować - by było legalnie to z pełnomocnictwem

    proste jak świński ogon

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękne niebieskie niebo, wiosenna aura i do tego pyszny obiad. Czego chcieć więcej :)!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...