niedziela, 13 stycznia 2013

Tropy

Jak co roku w dogodnych okolicznościach przyrody, wybraliśmy się z Lepszą Połową sprawdzić stan dzikiej części zamieszkującego nasze włości zwierzostanu.

Niemal przy domu przechodził lisek:

cała okolica jest w tę i wewtę poprzebiegana przez zajączki:
dwa zresztą pokazały się nam naocznie we własnych, długouchych osobach, a nie tylko w postaci tropów - tyle, że zbyt daleko, aby im robić zdjęcia bez teleobiektywu. Zajączkom zaczął się okres godowy - to nic dziwnego że głupieją i wyłażą w dzień, w dodatku na ponowę:

No i znalazły się też ślady racic:
nie umiem odróżnić, czy są to racice dzika, czy też zwierzyny płowej parzystokopytnej - ale obstawiam, że jednak zwierzyna płowa: trzy sztuki pasły się tuż za naszym płotem (acz poza zasięgiem obiektywu naszego aparatu - tylko kropki byłoby widać...).

W sumie: zwierzostan w normie. Nic się od ostatniej zimy nie zmieniło...

Zwierzostan udomowiony takoż:
jak się przyłoży dłoń do brzucha i cierpliwie poczeka - czuć jak kopie...

Obstawiamy w tym przypadku mężczyznę - no bo taki wielki ten brzuch, a i źrebol taki energiczny..?

Co do pozostałych brzuchów, niczego nie zakładamy - nawet i to, że Knedlik urodzi przypadkiem worek marchewki w stosownej porze - wcale mnie nie zdziwi!

Zdjęcia marne wyszłe, to ich nie pokazuję. Więc jeszcze tylko koćkodan, brutalnie (brutalnie!) oderwany od rozgrzanego Herculesa i wyrzucony w śnieg:


Jeśli pożądacie Państwo niezobowiązującej rozrywki, polecam zajrzeć w wolnej chwili tutaj. Dopiero wczoraj znalazłem tę perełkę, a i to wieczorem, więc wybaczcie - nie było jak podzielić się tym odkryciem wcześniej!

Ponieważ wpis ten jest już dość wiekowy, ma całe dwa tygodnie, to tylko dykretnie przypomnę, że ma on być polemiką (?) z tym tekstem, opublikowanym również w noworocznym numerze "NCz!". Komentować tu nie ma co - tyle tylko, że chyba fałszywy obraz przeciwnika sobie wytworzyłem, z góry przygotowując polemikę do spodziewanej odpowiedzi - no bo z czym tu polemizować..?


3 komentarze:

  1. "no bo z czym tu polemizować..?"

    no właśnie :)

    trochę sie dziewię, że o tym wspomniałeś na swoim blogu. Gościu jest cienki i nic nie wnosi swoim wpisem. Jeszcze rozumiałbym gdyby przedstawił jakieś argumenty przeciw ale on potrafił wyartykułować tylko "głośne i zdecydowanie NIE" ;)

    Antyetatysta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego się pochwaliłem tym odkryciem..?

      Najpierw z czystej radości - bo czyż nie jest to prześliczne..?

      Potem dlatego, że mi trochę smutno. Stworzyłem sobie obraz przeciwnika: inteligentnego, a tylko ogłupiałego na tle ideologii. Tymczasem wygląda na to, że to zwykły kretyn, który nie to że NIE CHCE pojąć, co się do niego mówi (czy pisze) - on po prostu, całkiem i zwyczajnie: NIE ROZUMIE.

      Ogólnie zatem: nie wiem co o tym myśleć. Miałem nadzieję, że mi Państwo trochę pomożecie dojść z tym do mentalnego ładu..?

      Usuń
    2. No, że z kontekstu wycięte zostało jedno zdanie i autor "riposty" nie zrozumiał pierwszej części Twego tekstu, to o czym tu dyskutować?

      Daimyo

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...