poniedziałek, 12 listopada 2012

Java SE 6 runtime

Wszyscy już w domu: i Lepsza Połową, którą nasza przyjaciółka Monika Batog podwiozła bladym świtem z Warszawy z bagażami i nawet Wendi u której ostatecznie majster stwierdził li i jedynie... pęknięcie węża łączącego chłodnicę z pompą! Przy okazji też wymienił olej i filtr oleju. Cała naprawa zatem, do której się tydzień przymierzał - zajęła raptem... trzy godziny..?

A tytuł postu to nie dlatego, że próbuję się podpiąć pod popularne wśród Mac-owców (jak właśnie się dowiedziałem...) słowa kluczowe w wyszukiwarce. Wszystko, jak najbardziej, ma swoje uzasadnienie i sens!

Już wyłuszczam. Otóż, Lepsza Połowa odziedziczyła po swojej siostrze takie oto cudo:
Ponieważ to pierwszy 64-bitowy procesor w naszej "stajni" - zapałałem oczywiście pragnieniem połączenia go ze światem za pomocą tego blueconnectowego "palucha", który z naszym starym Behemotem odmówił był współpracy.

No niestety - nowe cudo, w celu instalacji blueconnecta domaga się właśnie owego tytułowego programu, żaląc się przy tym, że nie jest podłączone do internetu (no, kurna chata - a jak ma się podłączyć..?). Nawet już się coś tam ściągnęło, obaczym, czy to co trzeba - i czy zadziała..?

Ogólnie - nastrój minorowy. W sprawach całkiem zwykłych i pozbawionych zdawałoby się drugiego dna - napotykam zadziwiające zupełnie przeszkody - i to ze strony osób, po których najmniej bym się tego spodziewał. Z planów, projektów i okazji, które zdawały się rodzić w ciągu ostatnich dwóch tygodni - nic zgoła nie wyszło i nie wiadomo, czy wyjdzie.

No ale cóż - trzeba iść przed siebie! Nawet, jeśli miałyby to być Syzyfowe prace (tu, z okazji świeżo minionego święta - w wersji patriotycznej):


9 komentarzy:

  1. Java SE 6 runtime to nie tyle program, co update do srodowiska javy na makowke.
    Java virtual machine umozliwia uruchamianie na konkretnym OSie programow napisanych w jezyku java.

    Kiedys byla defaultowo instalowana, teraz nie. Byc moze nie musisz tego sciagac z sieci. Zajrzyj do folderu Applications, potem utilities i odpal Java Preferences.
    Jesli masz to tam na liscie, to wystarczy kliknac przycisk "enable".

    OdpowiedzUsuń
  2. cieszę się razem z Waćpanem, że domownicy wrócili :)))

    ahh... wręcz czuję tę Waćpana ulgę i zsunięcie się z serca wielkiego ciężaru samotnego, kawalerskiego żywota ostatnich dni :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. wygląda to coś na Power Book'a - podaj parametry techniczne jeśli możesz

    jeśli to PC (procek intela) to łatwo i szybko można zaradzić na braki (ubuntu.pl, które ściągnie ci sąsiad z wioski i będzie śmigał)

    jeśli to prawdziwa, stara makówka (procesor PPC), trzeba się posłuchać futrzaka

    OdpowiedzUsuń
  4. @Lekki Linux:
    procesor nie ma tu zadnego znaczenia - ja mam MacBookPro z procesorem Intela i to co opisane powyzej stosuje sie (tj. moge tam sobie to uaktywnic albo zablokowac).
    Logika podobna jak z wieloma functionalities na np. Ubuntu: masz na dysku, ale nie zainstalowane.

    OdpowiedzUsuń
  5. Koleżanka Futrzak ma rację. To znaczy - nie sprawdziłem, czy ta aplikacja jest na dysku, czy jej nie ma, bo po prawdzie, byłem już wczoraj popołudniu zbyt zmęczony - ale zanim jeszcze pojawiły się te komentarze doczytałem, że owszem, trzeba ją włączyć jeśli jest.

    Ale też - bywa, że się jej nie instaluje (a nowe cudeńko podobno ma problem z czytaniem płyt więc tak, czy inaczej, jeśli aplikacji nie ma, to wczorajsze ściąganie plików na marne nie poszło - o ile, ma się rozumieć, ściągnęły się jak należy, czego na Behemocie, PPC-owym - nawet nie zobaczę!).

    Będzie z tym komputerkiem jeszcze mnóóóstwo zabawy... O czym opowiem w swoim czasie!

    OdpowiedzUsuń
  6. No to moze napisz TERAZ co masz tj. hardware i soft to potem bedzie latwiej dochodzic, co nie dziala... tudziez, co dziala "dziwnie".
    BTW:
    Zabawe to mozna miec, jak sie sklada od zera swojego kompa (wiem, skladalam...). Jesli nie od zera to nie jest to jakas tragedia potworna. Tylko cierpliwym trzeba byc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest MacBook Pro 15 cali Core 2 Duo z procesorem Intela 2,33 GHz i Mac OS X Lion 10.7.5 (11G63).

      Podobnoż nie działa Super Drive (pytanie, czy da się zastąpić SuperDrivem ze stareńkiego Titanium?) i podobnoż są jakieś kłopoty z twardym dyskiem. Jakie, tego na razie nie wiem - doszedłem tylko, że jest zawalony prawie po brzegi filmami (to SATA 120 GB). Oczywiście - bateria też już padła - no, ale z tym da się żyć...

      Java Preferences owszem, znalazłem - ale wszystko czego chcą, to załadować aplikację z netu. A 50-megowego (minimum) pliku nie udało mi się ściągnąć mimo, że wcale dobry transfer wczoraj był (rzędu 7 - 10 kB/s...).

      Co najmniej zatem - trzeba z tym pojechać do miasta, tam się podłączyć do szybszego netu AirPortem - i ściągnąć Javę. A jak będziemy mieli przypływ gotówki - zajrzeć do zaprzyjaźnionej firmy Makówkowej i sprawdzić, czy nie dałoby się przełożyć napędu CD z naszego starego, umarłego Titanium...

      Usuń
    2. czekaj, po co wywalac kase na placenie firmie, samemu mozna to zrobic. A juz napewno mozna samemu sprawdzic w sieci czy w ogole to sie da zrobic, czy nie. Bez jazdy do firmy :)

      Usuń
    3. Nigdzie się dzisiaj nie wybieram. Jutro też żadnych wypraw do miasta nie mam w grafiku. Raczej - wprost przeciwnie!

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...