środa, 5 września 2012

Zamiast wpisu

Ponieważ w dalszym ciągu czujemy się oboje dość podle - a ja w dodatku w daremnej jak się okazało próbie utopienia dręczących mnie bakterii trochę się jednak wczoraj sponiewierałem moim własnej roboty soczkiem (poniewierać zaczyna w okolicy końca drugiej butelki - tylko muszą to być butelki litrowe... - a dziś nie to żeby mi coś dolegało, bo nie dolega - ale trochę się czuję... ociężały..?) - to planowałem na dziś wpis gościnny.

Albowiem kilka dni temu nasz ubiegłoroczny pensjonariusz, Zbyszek Bieszczad przysłał mi świetny tekst. Który posłałem natychmiast do "NCz!" (no bo gdzie jeszcze mogłem posłać..? A, owszem  posłałem też do "Angory"... - bo np. jak chodzi o "Uważam Rze", to może ja ślepy jestem, ale nawet nie znalazłem maila do redakcji na ich stronie...).

Prawdę pisząc, pewien byłem, że go wydrukują. Nie spodziewałem się jednak, że i na (odnowioną - co przy okazji zauważyłem) stronę "NCz!" trafi - tym sposobem burząc mi całą koncepcję...

-----------------------------------------------------------------------------------------

O Zbyszku będę co jakiś czas wspominał. O ile dobrze pójdzie, powstanie zresztą dla tego celu osobny blog. Ma bowiem nasz przyjaciel ambitny plan na przyszły rok: chciałby ze swoim Frontierem i Melonem okrążyć Polskę, robiąc ok. 4000 km. Tyle, że aby rajd zacząć, musi przed końcem roku (od stycznia ruszyłyby przygotowania, tj. trening koni - i ów osobny blog...) znaleźć sponsora. Bo to jednak nie takie proste - wyłączyć się kompletnie na trzy miesiące z pracy zawodowej (już o całym treningu przed rajdem i roztrenowaniu koni po rajdzie nie wspominając...).



Na razie nic więcej na ten temat tutaj - polujcie za miesiąc na październikowy numer miesięcznika "Świat Koni"!

---------------------------------------------------------------------------------------

Tradycyjnie już,  po sprawdzeniu prognozy pogody, wszedłem też na główną stronę Onetu. Dziś moją uwagę przykuł ten tekst. Zaczyna się ciekawie: domy z papieru - fajna sprawa! Potem robi się mniej ciekawie, bo architekt zaczyna się, na spółkę z dziennikarzem, zagłębiać w jakąś "filozofię bezdomności" - no ale dobrze, czytam dalej (w końcu nie znam się na socjologii bezdomnych aż tak dobrze, może całe te rozważania mają jednak jakieś naukowe podstawy..?). Końcówka mnie, niestety, powaliła i osłabiła - gdy przyszło do kosztów!

Od 12 do 20 tysięcy złotych - nie licząc impregnacji (jak rozumiem, architekt jeszcze tego problemu nie rozwiązał...), mediów, wyposażenia...

Sorry, ale to pomyłka! Taką chatkę jak nasza, można mieć z wyposażeniem i umeblowaniem za połowę tej kwoty...

Innymi słowy: pomysł może i ciekawy - ale wykonanie..? Typowa próba dojenia podatnika z kasy!

6 komentarzy:

  1. młode pokolenie przywlokło do domu wirusówkę, więc statystyczne rzecz biorąc za 2-3 dni też się rozłożę

    akurat na weekend

    czas rosół gotować i przygotować sobie jakiś zapas alkoholu na przetrzymanie chorobska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez to, że mamy bardzo ograniczony, by nie powiedzieć żaden kontakt ze światem zewnętrznym - odchorowujemy potem prawie każdy kontakt z obcym człowiekiem, nawet zdrowym: te miejskie bakcyle ewoluują tak szybko, że nie mając z nimi stałego kontaktu, nie dajemy rady!

      W dodatku, roboty huk, nie wiadomo za co brać się w pierwszej kolejności - a i, jak co miesiąc, czekam na przelew, co oznacza, że muszę wysiedzieć przed końputrem do 22.01, a najlepiej do 23.01 (bank - ZŁOŚLIWIE - księguje moje wpływy zawsze bardzo późno - a o północy kasuje wszystko co mam na plusie na koncie na poczet długu...). Nie wiem jak ja to dzisiaj zrobię...

      Usuń
    2. trochę jak Indianie z Amazonii w kontakcie z białym człowiekiem

      a to ciekawy myk bankowy! heh!

      może jakaś końska dawka kofeiny, jakaś kawa po irlandzku może i człowiek doczeka

      Usuń
  2. Nominuję...
    http://ostojatupai.blogspot.com/2012/09/nominacje-blogowe-wszystko-przez-kame.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję - ale dziś nic z tym nie zrobię...

      Usuń
  3. No to wreszcie wiem, jak wygląda i jak duża jest Twoja chatka. :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...