piątek, 14 września 2012

Jesteśmy w ciąży

To już oficjalna wiadomość. Wszystkie trzy kobyły noszą w brzuchach dobrze rozwinięte, zdrowe płody. I w ogóle - wyglądają na zdrowe. Oczywiście, jest już za późno, żeby na pewno wykluczyć ciążę bliźniaczą (co u koni - wyjaśniam laikom - zawsze kończy się źle... a bywa trudne, a nawet niemożliwe do wykrycia, gdy płody są już na tyle duże, że jeden może przesłonić drugi na usg...) - ale, zdaniem Pana Doktora, nic nie wskazuje na jakiekolwiek komplikacje na tym etapie - jesteśmy też już po bezpiecznej stronie, jak chodzi o ryzyko resorbcji płodu (co było naszym udziałem przy poprzednich próbach).

Niby byłem tego pewien już i poprzednio - ale i tak ręce mi się trzęsą, więc dzisiaj zdjęć nie będzie - nie trafiam z ostrością w takich warunkach...

Przed nami 7 miesięcy nerwówki z horrorem (potencjalnym) na zakończenie. Pierwsza powinna się źrebić Osman Guli. Ogólnie - spodziewamy się wyźrebień w kwietniu. O żadnym precyzyjnym przewidywaniu nie może być mowy - nie dość, że przecież nie stałem nad nimi 24 godziny na dobę i nie notowałem, na którą kiedy Knedlik skakał, ale też - wszystkie trzy będą rodzić po raz pierwszy, więc i tak żadnych przewidywań co do długości ciąży mieć nie sposób (klacze zwykle - tu znowu wyjaśniam laikom - mają dość powtarzalną długość ciąży - co zależy jeszcze od płci płodu - i o takiej, która już kilka razy rodziła, można z dużą dozą pewności, jeśli zna się termin krycia, wyrokować co do dnia  i co do godziny niemal, kiedy się oźrebi).

Na początek, powinniśmy wybudować poskrom - na wypadek, gdyby rodzącej trzeba było pomóc...

24 komentarze:

  1. moje gratulacje, zacznij szukać ojca i matki chrzestnej :D

    OdpowiedzUsuń
  2. gratuluję ale tej radości twojej tyle strachu niepewności.... aż bym się bała mieć konie jak takie mogą być komplikacje przy porodzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a udało Ci się kozy samemu rozmnożyć?

      Usuń
    2. Ona nie sama rozmnazala, lecz przy uzyciu capa...:)

      Usuń
    3. oj wy kobiety zbereźnickie

      co wam po głowie chodzi :D

      (a u mnie i Riannon dziś o kozim mleku jest)

      Usuń
    4. To, że się boję, to kwestia poprzednich doświadczeń. Różnica polega na tym, że po wszystkich zdalnych psychoterapiach, które mi tu fundujecie (bardzo dziękuję..!) przygotowuję się nie tylko na najgorsze - budując poskrom i kontakty z wetami, którzy mają być w pogotowiu - ale i na najlepsze.

      I dlatego, niniejszym oficjalnie ogłaszam (ogłosiłem najpierw na Re-Volcie, ale to dlatego, że mail od Petry przyszedł już po zamieszczeniu tego wpisu), że Knedlik zostaje z nami do wiosny! I jeśli się jego "ciężarówki" szczęśliwie wyźrebią, będzie miał zaszczytne zadanie z powrotem wprawić je w stan błogosławiony...

      Usuń
    5. Spisał się Knedliczek - rozumiem, że w nagrodę ponosi klejnoty trochę dłużej, bo w Czechach czeka go kastracja?

      Usuń
    6. To nawet nie to. Realnie, jak chodzi o przyszły sezon pozostały nam dwie opcje: albo Knedliczek - albo inseminacja. Wożenie 3 kobył ze źrebiętami do ogiera w sytuacji, gdy do najbliższego jest tak czy siak 12 godzin drogi - nie wchodzi w grę. Dopuszczenie do stada innego ogiera niż Knedlik byłoby zbyt niebezpieczne dla źrebiąt. Opcja "Knedlik once more" jest najtańsza i daje relatywnie największe szanse na sukces... Ale za 2 lata (Rany Boskie! Na jak szaloną perspektywę czasową nagle sobie pozwalam! Jeszcze przedwczoraj starałem się nie myśleć o niczym poza najbliższą niedzielą...) - pozostanie nam już zapewne tylko inseminacja jako jedyne rozsądne wyjście (bo jeśli trafi się nam klaczka, to nie możemy zostawić tu Knedlika, żeby własnej córki nie krył...).

      Usuń
  3. No nareszcie! Gratulacje. To przyszła wiosna zapowiada się nader ciekawie :). Będzie dobrze :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze skakal ;) My mamy termin na polowe maja, a w lipcu zwizytujemy klusaka kuzynow, to moze w 2014 bedzie cos srokatego ;))

    Monika, komplikacje przy porodzie u koni sa rzadkoscia :) Klacze moich pasierbow i szwagra zrebia sie zupelnie bez nadzoru i wszystko jest ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja na koniach się nie znam :) u kóz poród jest bez komplikacji na prawdę jest to rzadkością. Raczej chodziło mi o obawę o ciąże mnogą.

      Usuń
    2. Im mniej przerasowniony kon, tym mniejsze ryzyko ciazy blizniaczej. Ja w jednym roku mialam dwie folblutki, kryte tez folblutem, obie z podwojnymi zarodkami.

      Usuń


  5. Też przesyłam Szanownemu Gospodarzowi GRATULACJE. Pierwszy wielki krok do Sukcesu wykonany.

    Mocno trzymam kciuki. Wierzę, że będzie dobrze!

    EM

    OdpowiedzUsuń
  6. Po takim tytule jak nic można się spodziewać u Ciebie zachcianek niedługo :)

    Bądź dobrej myśli, niech klaczki nie czują,że się pan denerwuje - nie wiesz, że stres ciąży szkodzi? :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję szczęśliwym hemmm Rodzicom! :))) i Opiekunom!

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratulacje! Teraz tylko czekać wyźrebień.
    Będzie dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  9. Podpowiedz - ode mnie - Lepszej Połowie - że może już miec zachcianki rozmaite :-)))
    Gratulejszyn i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem "ciężarówki". Rozumiem Knedlika, który swoje zadanie naprawdę z narażeniem życia wykonał. Ale Lepsza Połowa? Lepsza Połowa w tym czasie bawiła w Aszchabadzie...

      Usuń
  10. Bardzo dziękuję za wszystkie gratulacje. Przekazałem je zainteresowanym. Puściły je mimo uszu (wielkich zresztą...). Za to lucernę, którą przy tym przyniosłem - wszamały z satysfakcją!

    OdpowiedzUsuń
  11. Wielkie gratulacje!
    Niech się darzy!

    OdpowiedzUsuń
  12. Dołączam do grupy wsparcia, bo sama wiem, jak to jest. Popadam niemal w paranoję przed szczenieniem suk. Gratuluję i mocno trzymam kciuki! Masz rację, lepiej przygotować się na najgorsze, ponieważ wówczas łatwiej jest reagować, a tym samym zwiększyć prawdopodobieństwo sukcesu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jupi :DDD Wielkie gratki :DDDD
    A jak tam z porannymi mdłościami? :p

    No i stała się pełnia. Wszystko jest tak jak miało być. Jest chłop, będą dzieciaki. Ucałować proszsz od internetowej ciotki wszystkie cztery pysiory. Mamuski można dubeltowo :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ogromne gratulacje! Wspaniała wiadomość. I w ogóle wspaniały był ten pomysł z ogierem luzem. Od początku mi to zaimponowało.
    Kciuki będą zaciśnięte cały kwiecień :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...