środa, 6 czerwca 2012

Warka 2012

Targowisko, wbrew naszym wczorajszym obawom - odbyło się dzisiaj. Jednakowoż, wjeżdżając do Warki, nie sposób nie zauważyć, że najlepszy burmistrz na Mazowszu, gości piłkarzy z Chorwacji:

Z tej okazji wczoraj na placu targowym był parking (w tym - uwaga, uwaga! - "Parking VIP"!), a przed zjazdem do "Sielanki" piknikowali policjanci. Baliśmy się, że tak zostanie, ale na szczęście - parking się zwinął i targ był normalnie:
Żadnych rewelacyjnych roślinek jednak nie dokupiliśmy. Mimo to, ogródek jest już obsiany w 2/3: dołożyłem 7 rządków lnu i rząd gorczycy wzdłuż płotu (dla ochrony przed paskudami różnymi). I len i gorczyca nam wcześniej już wzeszły, to i te - powinny. Gorczyca i trochę lnu (acz to już bez większej nadziei na sukces...) trafiły też na miejsce porażonych zarazą pyrków. Oczywiście: nie rozwiązuje to problemu w całości, będziemy się jeszcze nad tym biedzić.

Specjalnie z okazji Euro 2012 wzięliśmy dziś - po raz pierwszy po 3 latach - aparat fotograficzny do Warki. Warka jest cała polsko - chorwacka:







Trochę nas to śmieszy: w końcu Chorwaci mieszkają w "Sielance" i raczej wątpliwe, aby kiedykolwiek w ogóle zawitali do Warki (no bo właściwie - po co..?), do której mają... kawałek drogi! Tłumów chorwackich kibiców na ulicach też nie widać (po jaką cholerę mieliby się zatrzymywać tak daleko od miejsca, gdzie będzie rozgrywany mecz?).

Ale - nie nasz cyrk, nie nasze małpy! Skoro już się remont pryncypialnego skrzyżowania, przez który cierpieliśmy długie miesiące skończył:
(nawet poczta widoczna w tle odmalowała się w tym tygodniu - jeszcze farbą śmierdzi!) - to już niech sobie tam świętują jak chcą.

Nie wszyscy zresztą zdążyli:
Żeby nie było, że inicjatywa prywatna gorsza od Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad: najprawdopodobniej, otwarcie pizzeri przed Euro i tak nie miało sensu. Dlaczego? Ano z powodu, na który skarżył mi się pewien właściciel pubu w Piasecznie jeszcze w styczniu - w miastach, gdzie jest "strefa kibica", UEFA wymaga, aby w żadnym innym miejscu nie udostępniano publicznie transmisji z meczów. Co prawda, nie bardzo rozumiem, jak to wysługujący się tej ewidentnie mafijnej organizacji Pierwszy Piłkarzyk III RP załatwi (jeśli właściciel lokalu ma legalne prawo do pokazywania na ten przykład Eurosportu..?) - ale widać: sposób się znalazł, skoro już pół roku temu na właścicieli lokali opadła groza...

No i na koniec, ciekawostka:
Czy to Pan, panie Stanisławie..?


1 komentarz:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...