poniedziałek, 21 maja 2012

Skarby Najczcigodniejszego Prezydenta, cz. 2

Mój pierwszy w życiu szef, redaktor naczelny ówczesnej "Gazety Kociewskiej", p. Tadeusz Majewski zwykł powtarzać w przypływach melancholii, że klawe życie to ma naczelny "Tygodnika Parafialnego" - jak nie ma co wstawić na pierwszą stronę, wrzuca tam aktualne czytanie mszalne - i po kłopocie!

Tak i ja mógłbym powiedzieć, że klawe mam życie jako bloger, bo jak nie mam o czym napisać - to wrzucam parę zdjęć koniny i też jest fajnie (po statystykach sądząc - wolicie Państwo takie wpisy, od "problemowych" - więc miałbym - jak sądzę - znacznie więcej odwiedzin, obserwatorów i może nawet - kliknięć na reklamy - gdybym w ogóle nie zajmował się "innymi sprawami", a tylko zdjęcia wklejał... inna sprawa: że mnie to po prostu nie bawi - a płacicie mi Państwo zdecydowanie za mało, żebym miał się Waszymi opiniami i gustami przejmować!). Nie do końca jest to prawdą. Ten tuzin skanów kosztował mnie sporo wysiłku - w ogóle: skanowanie albumów przywiezionych przez Lepszą Połowę postępuje, lubo o wiele wolniej niż bym chciał. Przy tym: trafiłem na tekst, który zapewne zainspiruje mnie wkrótce do napisania czegoś dłuższego. Na razie jednak, chcę się po prostu wywiązać z obietnicy. Tym bardziej że nawet, jeśli będę dawał te skany po tuzinie za każdym razem (mam ich już sporo więcej, ale nie chciałem przesadzić...) - i tak wyjdzie łohohohoooo... i jeszcze trochę - odcinków tego cyklu...

Impreza wczorajsza była bezalkoholowa - a że M. zabił własnego chowu świnkę, a jak wiadomo: świnia chce pić! (już nie będę całego szmoncesu powtarzał, możecie go sobie wygooglać...) - wszyscyśmy się tą abstynencją umęczyli. No cóż: o tym też napiszę kiedyś osobno, bo zjawisko jest nader ciekawe - M., lat dwadzieściakilka - jest zdecydowanie pobożniejszy (WBREW wysiłkom miejscowego proboszcza, o którym doprawdy - trudno dobre słowo powiedzieć...) od swojego świętej pamięci Ojca - i to akurat nie jest zjawiskiem specjalnie dziwnym. Tak być właśnie powinno! Po pokoleniu wolnomyślicieli - sceptyków, przychodzi pokolenie rygorystów - i tak na przemian. Jednak niektóre obserwacje, jakich dokonaliśmy przy okazji uroczystości - nasuwają dość apokaliptyczne wnioski.

Bezalkoholowość imprezy wczorajszej nie przeszkodziła mi dzisiaj zaspać (co zdarza mi się bardzo rzadko) - a potem popaść w nienajlepszy humor mimo doskonałych wszędzie wokół okoliczności przyrody. Miejmy nadzieję że jutro będzie lepiej!
złocisto - bułany ogier Tiebigat, rocznik 1990, po gniadym Telekuszu 2 1014, ur. 1978 (Telekusz 685 - Gaczakczy 1546) z linii Melekusza, od  bułanej Ałasar 1717, ur. 1975 (Angar 685 - Karłangacz 1546).

Wymiary (2002 rok): 160 - 163 - 179 - 19,5 cm

W latach 1994 - 2003 ścigał się 33 razy, zdobył 38 nagród (?).

Rekordy prędkości: 1400 m - 1" 34,8 sek, 1600 m - 1" 47,0 sek, 2000 m - 2" 18,2 sek, 2400 m - 2" 48,9 sek.

W 1995 uznany czempionem rasy. Większość jego potomstwa dziedziczy maść bułaną.

izabelowaty ze złocistym połyskiem ogier Erekdag, rocznik 1990, po kasztanowatym Edenli 1082, ur. 1976 (Kemerli (Kemchan) 890 - Jyłdyrym 1508) z linii Kir Sakara, od bułanej Gjulistan 2148, ur. 1984 (Serdar 1009 - Gjuljajdy 935).

Wymiary: 162 - 162 - 178 - 19,5 cm

W latach 1992 - 2000 48 razy ścigał się w Aszchabadzie, przyszedł na płatnym 24 razy.

Rekordy: 500 m - 30,5 sek, 100 m - 1" 08,2 sek, 1800 m - 2" 06,8 sek, 2000 m - 2" 20,2 sek.

W 1994 uznany za czempiona rasy.W 1996 otrzymał nagrodę za zasługi podczas obchodów Dnia Niezawisłości. W 1996 był też posiadaczem przechodniego pucharu Narodowego Centrum Sportów Konnych. Potomstwo na ogół dziedziczy maść złocisto - bułaną.

bułany ogier Garabek, rocznik 1992, po karym Garader 989, ur. 1977 (Kerwen 894 - Jelsona 1520), z linii Kir Sakara, od gniadej Kiczitaj 2334, ur. 1980 (Gammar 885 - Taijar 1674)

Wymiary (1995): 158 - 159 - 175 - 19,5 cm

kary ogier Kursant 2, rocznik 1992 po karym Garader 989, ur. 1977 (Kerwen 894 - Jelsona 1520), z linii Kir Sakara od karej Garały 2, ur. 1985 (Połotli 914 - Kepiele 1558)

Wymiary (1995): 160 - 163 - 170 - 19,5

Biegał w wieku 2 do 7 lat, wygrał m.in. derby Aszchabadu ("Wielka Aszchabadzka").

Rekordy: 1000 m - 1" 7 sek, 2000 m - 2" 17 sek.

Czempion rasy z roku 1998.

gniady ogier Gokchan, rocznik 2003, po bułanym Goar-17, ur. 1986 (Gowcher 944 - Mienaka - 15) z linii Geliszykli, od karej Tamały, ur. 1992 (Jełbek - Tomasza 2477).

Wymiary: 162 - 160 - 172 - 19,5 cm

Brał udział w 28 gonitwach. Czempion wystawy z 2007 roku. W 2008 roku wygrał zawody o nagrodę "Ruskij argamak" w Piatigorsku.

gniady ogier Gadyr, rocznik 1993, po gniadym Gistar - 12, ur. 1985 (Gowcher 4 - Torgaj 4) z linii Geliszykli, od ciemnogniadej Diusziumli, ur. 1985 (Telegusz 1014 - Dusz 1057).

Wymiary: 161 - 164 - 178 - 19,5 cm

Biegał 41 razy, 5 - 13 - 13 - 3

gniady ogier Gierdenli, rocznik 1994, po bułanym Gadymy, ur. 1988 (Gerden 945 - Sugun 1855) z linii Kaplana, od ciemnogniadej Olimpiady, ur. 1988 (Melekusz 1027 - Ojunczy 1829)

Wymiary (1997): 159 - 160 - 170 - 19 cm

kary ogier Watan, rocznik 1995, po karym Kejmir 2, ur. 1987 (Kerwen 894 - Jelsona 1520) z linii Kir Sakara, od gniadej Wagyz 2164, ur. 1983 (Ałwan 942 - Wjełajat 1444).

Wymiary (2003): 156 - 156 - 180 - 19,5 cm

Występował w sportach jeździeckich.

kary ogier Garaman 2, rocznik 1995, po karym Garaman 990 (Kermek 895 - Fiałka 1689) z linii Posmana, od Etiłmiez 2296 (Gammar 885 - Ełzada 1961).

Wymiary (1997): 155 - 156 - 168 - 18,5 cm

W latach 1997 - 2002 brał udział w 28 gonitwach, 24 razy przyszedł na płatnym.

Rekordy: 500 m - 31,3 sek, 1000 m - 1" 08,7 sek, 1200 m - 1" 20,5 sek, 1600 m - 1" 50,6 sek, 1800 m - 2" 07,7 sek, 2000 m - 2" 19,2 sek.

gniady ogier Jedigaija, rocznik 1995, po karym Gadyrły, ur. 1985 (Garazat 981 - Atłas 1439) z linii Kaplana, od gniadej Jedigien, ur. 1990 (Edenli 1109 - Jetgir 2295)

Wymiary: 157 - 159 - 175 - 19,5 cm

W latach 1997 - 1999 występował 20 razy w gonitwach.

kary ogier Gała, rocznik 1997, po gniadym Eriezgłan, ur. 1990 (Edienli 1082 - Mydar 2233) z linii Kir Sakara, od ciemnogniadej Adżamp, ur. 1989 (Melekusz 1077 - Armanły 2134).

Wymiary (2000): 156 - 161 - 175 - 19 cm

W latach 1999  - 2002 ścigał się 12 razy.

gniady ogier Ojunczi, rocznik 1997, po kasztanowatym Gumry, ur. 1990 (Goklien 983 - Duszumli 2274) z linii Kir Sakara, od karej Orchidei, ur. 1992 (kary Kełlieli, ur. 1981 - kara Ałkata 6  ur. 1986).

Wymiary (2002): 158 - 156 - 170 - 18,5 cm

Rekordy: 1000 m - 1" 5,9 sek, 2000 m - 2" 17 sek.


5 komentarzy:

  1. ładne koniki, ale kilka z nich wzbudza we mnie taki instynkt ojcowski, że im bym zaraz marchewkę do pyska podał, albo inną kostkę cukru

    strasznie chude chudzinki, co niektóre

    co do gustów czytelniczych to ni grzyb nie utrafisz

    u mnie z kolei sprawdzają się bardzo posty kontrowersyjne gdzie się robi pyskówka z jakąś ładną panią w roli oprawy graficznej

    ale będę pisał o tym co chce - a nie o tym co napędza oglądalność

    co do reklam - u mnie nikt nie klika - może czytelnicy oszczędzają myszki, co by się nadmiernie nie eksploatowały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chude, bo takie mają być! Ale kaloryferki są..? Są! Mucha nie siada. Po ludzkim biegaczu też byś się bezbzona nie spodziewał...

      Usuń
    2. co racja, to racja, ale co w sercu - to piszę - po prostu jakiś ojcowski instynkt mam:

      - chudego nakarmić
      - zziębniętemu koc dać
      - chamowi w dupę nakopać

      Usuń
    3. Też się miałem o to pytać. Najwidoczniej odezwała się u mnie chłopska krew, która z hodowlą koni miała do czynienia ledwo 100 lat: "jak zwierzęciu widać żebra to marne". I odnosi się to zarówno do koni, jak i krów, czy psów.
      ~Jeremak

      Usuń
    4. Ile ja bym dal, żeby mieć taką rzeźbę jak konie z fotografii :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...