czwartek, 3 listopada 2011

Przepęd

Tuż przed zmierzchem z otaczających nas pól i łąk nadpłynęła mgła:
a  z mgły wyłoniły się czterokopytne:
i przyszły do bramy
jako ostatnia szła nasza depresyjna matrona, Dalia wlkp:
(ani konsystencja, ani zapach kału nie uległy zmianie - ale wydawała się dzisiaj żwawsza..!)

i tak koniom skończył się dzień na pastwisku:
jak co dzień: przepełznięciem przez przecinający naszą piaszczystą drogę przepęd.

A tymczasem mgła pochłonęła już wszystko wokół naszej chatki:
w tej chwili, kiedy wyciągnie się rękę - nie widać palców. Brak tylko Kuby Rozpruwacza i dorożki, a byłoby - jak w Londynie.

4 komentarze:

  1. Londyn i Kuba Rozpruwacz --- eeee tam przereklamowany
    tak jak kiczowaty Jack o'Lantern

    daj spokój...

    a co z naszymi swojskimi, słowiańskimi upiorami? może jakieś topielice czy strzygi....

    OdpowiedzUsuń
  2. A probowales z marchewka, ma zbawienne skutki przy wielu dolegliwosciach i na rozwolnienie tyz dobra. Zdrowka dla matrony, trzymam kciuki zeby jej sie polepszalo.

    OdpowiedzUsuń
  3. Już wielki "koniarz" - Leszek Talar- brat Andrzeja - w niezapomnianym serialu "Dom" mówił : "Bo konie wyszły z mgły...."
    Pozdr. - Ania B.

    OdpowiedzUsuń
  4. @ Kamphora

    Marchewkę wszystkie konie jedzą codziennie od tygodnia.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...