środa, 5 października 2011

Wał Iwara

Naprzeciw "Wału Melona" na frontowej ścianie Wielkiego Padoku, powstał "Wał Iwara" - na jego tylnej ścianie. No, może nie taki (choć bardzo bym chciał...):
ale po południu prujki nie wylazły - zobaczymy jutro, czy im się to nie uda, gdy będą miały więcej czasu?

Przy okazji: ciekawostka! Po budowie "Wału Iwara" zostało mnóstwo osikowych gałęzi. Przyciągnąłem więc kilka z nich pod wiatę, żeby prujki miały co pruć nocą - bardzo to lubią. Osik rośnie na Wielkim Padoku od groma - tarzać się można w osikach! Mimo to, na te rosnące sobie spokojnie, konie nie zwracają najmniejszej uwagi - a za ściętymi gałęziami które ciągnąłem, całe stado przywędrowało za mną z Dzikiego Zachodu aż do wyjścia...

Dziwne rzeczy dzieją się w stadzie. Dalia wlkp jakaś skapcniała, osamotniona (dotarł do niej brak Glusia? Melona też nie ma w pobliżu - a Neptun woli młodsze...), trzyma się z daleka od stada - i daje się przeganiać Szafrance. Szafrankę za to goni... Melesugun! Ojoj - niedobrze. Pomijając kondycję psychiczną naszej seniorki, jużeśmy tu raz mieli rządy "Śpiącej Królewny", jak czasem nazywamy Szalonego Konia Lepszej Połowy - i ani konie, ani my nie wspominamy tego dobrze: spać się nie dało, bo co i raz wybuchała jakaś awantura, stado zamiast trzymać się bezpiecznych, otwartych przestrzeni biegało po jakichś krzakach i ogólnie - bezhołowie było. Melesugun jest za młoda, żeby rządzić - ale, że bardzo tego chce - możemy mieć kłopoty.

Lepsza Połowa sugeruje, żebym trochę ze Starszą Panią popracował - to może jej wróci chęć do życia i pewność siebie? Tylko kiedy..?

W czasie, gdy ja konstruowałem Wał Iwara, Lepsza Połowa obeszła nasze włości. Okazało się, że pigwy posadzone w zeszłym roku obrodziły łącznie czterema owocami - a na pustyni, za dróżką oddzielającą teren już jakoś przez nas zagospodarowany od dziewiczej głuszy, obok dzikich grusz rośnie też kilka krzaków owocującej tarniny. Z tego wszystkiego: z pigw, owoców tarniny i dzikich gruszek - Lepsza Połowa zrobiła miseczkę pysznego dżemu, który właśnie pochłonąłem z herbatką. Nic nie zostało. Bu...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...