poniedziałek, 19 września 2011

Zdjęciowo

Powrót do pracy umysłowej po (w sumie) czterech dniach ciągnięcia druta nie jest łatwy! Piję już drugą kawę, a jak widać, zamiast kompilować notatkę o leczniczych właściwościach kombinacji lasera, podczerwieni, światła czerwonego i pola magnetycznego w praktyce weterynaryjnej - zawracam Państwu głowę. I to dobre, bo jak widać, ostatni raz nawet do takiego tylko wysiłku zdolny byłem onegdaj w czwartek, a poniedziałek już mamy. Stęskniliście się Państwo? Może ktoś jednak..? Wiedziałem, że nie... :-(

Oba weekendowe poranki gościliśmy w Boskiej Woli uroczą panią fotografik, Edytę Trojańską - Koch, która też rezultaty tych sesji zamieściła już na swojej stronie. Ja dodam tylko, dla ilustracji, jedno zdjęcie z zadziornym irokezem naszego Kwiatuszka i Bubą:
Przypominam, że jeszcze w sierpniu gościliśmy też dwie sympatyczne re-voltowiczki z wielkimi aparatami - i widzę, że jednak pewne efekty tej sesji gdzieś tam się pojawiły, tylko do nas na razie żadno zdjęcie nie dotarło, co mam nadzieję, uda się wkrótce nadrobić.

Chyba koniec końców zacznę od tego, że pójdę posprzątać pod wiatą. Ten rodzaj medytacji zawsze mi pomagał w uruchomieniu szarych komórek, to może i tym razem pomoże?

9 komentarzy:

  1. Piękna galeria. Profesjonalna sesja w pełni oddaje majestat tych zwierząt.

    OdpowiedzUsuń
  2. No pewnie, że się stęskniłam.... Codziennie zaglądam, spragniona wieści- nie będę kłamac, że o pańskich ulubieńcach, panie Jacku , ale bardziej o Lepszej Połowie i kociambrach....
    Pozdrawiam niezmiennie, niezależnie od wszystkiego...
    Ania B.

    OdpowiedzUsuń
  3. Aniu B., wzruszona Lepsza Połowa i komplet kocimabrów chcą Cię poznać bliżej! Napisz coś o sobie, może wpadnij na herbatkę z naszej świeżej mięty?

    OdpowiedzUsuń
  4. Mięty zazdraszczam, u nas nie obrodziła w tym roku... Lepszą Połowę to mój podziw (co do jej wytrwałości w "stand by your man" niezależnie od wszelkich przeciwności losu i sił Natury ) ściga aż z zachodniopomorskiego, gdzie mieszkam też na malutkim (11 arów) kawałku ziemi w starym, poniemieckim domku . Bez qni - przyznaję, obcych mi ideowo - natomiast z kociambrem i suczką wielkości kucyka... :-)
    A kockodanów Waszych (nie mam na klawiaturze literki "c" z kreską :-( ) fanką jestem wytrwałą, szczególnie Sylwestry, która umaszczeniem przypomina moją Kaśkę . I - jak już wynurzyłam się z bezpiecznych półmroków podglądactwa blogowego - chciałam zapytac jeszcze jak pigwa ? Czy owocuje, znaczy ?
    Ach, zapomniałam napisac, że moja sytuacja zawodowa jest ciut podobna, ale jeszcze gorsza, niż Gospodarza, więc więcej nas łączy, niż dzieli - oprócz odległości - oczywiście....
    Pozdrawiam i złotej polskiej jesieni życzę - Ania B.

    OdpowiedzUsuń
  5. A ten Admin to jakiś seksista - nota bene - " babskie wścibstwo"...????
    fuj, niepoprawne politycznie i odstraszające :-(
    Ania B.

    OdpowiedzUsuń
  6. Imperium kontratakuje!;-)
    Nie wiem czy sledzisz na biezaco takie portale naukowe jak onet ale ponoc w Arabii Saudyjskiej dokonano odkrycia potwierdzajacego ze to wlasnie Arabowie pierwsi w swiecie hodowali konie:
    http://wiadomosci.onet.pl/nauka/odkryto-najstarsze-slady-hodowli-koni,1,4828965,wiadomosc.html
    bedzie jakis komentarz ze strony Achal-Teke?

    OdpowiedzUsuń
  7. Aż się boję zapytać, jakiego druga ciągnąłeś...
    A zdjęcia przepiękne!

    OdpowiedzUsuń
  8. Taa, seksista, samiec, 100% niepoprawny politycznie, odstraszający. Fuj. 100% autentyk.

    Doskonałe podsumowanie mojej osoby :>

    A co to babskie wścibstwo to doskonale wiem - i nie ściemniajcie mi kochani że nic takiego nie ma :)

    ilościowo kobity z mojej rodzinie dominują :) wiem co to kobita i jej charakterek:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...