środa, 7 września 2011

Urodzaju ciąg dalszy

W związku z gotowaniem zupy, Lepsza Połowa wykopała też dwa z pięciu naszych pyrków. Efekt wykopek okazał się następujący:

Przy czym:
1. Oba zdjęcia przedstawiają pyrki PRZED umyciem - po prostu wsadzone wprost w guano naszych koni - nie pobrudziły się ziemią...
2. Wsadziłem łącznie tuzin pyrków (wsadzałem połówki ziemniaków kupionych w Pierdonce) - wyrosło pięć z tym, że nie w tym samym czasie, a ponadto - część z nich została potem stratowana albo przez koniowate podczas którejś z ucieczek, albo przez jakąś dziką zwierznę - Lepsza Połowa wykopała właśnie te stratowane i w konsekwencji - zwiędłe.
3. Guano w okolicy pyrka uległo rozkładowi do czarnoziemnej pruchnicy.

Eksperymentalna grządka pyrków i fasoli wyglądała w lipcu tak (przypominam):

W sumie, eksperyment uważam za rewelacyjny sukces! W przyszłym roku zasadzimy całe pole pyrków. Najprawdopodobniej wykorzystam w tym celu całość przysypanej guanem pustyni tam, gdzie jej jeszcze dzika trawa nadmiernie nie porosła. Zaś ogródek dla fasoli, bobu, grochu i innych pożytecznych roślin - założymy bliżej chatki tak, aby można go było szlauchem podlewać.

1 komentarz:

  1. o jakąś większą samowystarczalność można się pokusić mając tyle końskiej kupy do wykorzystania

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...